Właśnie wróciłem z Cypru - pierwsze spojrzenie z za szyb autokaru i lekkie zdziwienie 28.IV i już na Cyprze po żniwach. Zborze skoszone , słoma w belach albo czyste ścierniska i sucho wszędzie. W okolicy Limassol spore wniesienia z rzadka porośniętymi krzewami i jakaś dziwna trawa - ostra , kłująca, wszędzie włażąca i nasiona z kolcami. I do brzegu

owadów ogólnie sporo - Scarabaeidae - całkiem sporo , ciekawe ( z palmy daktylowej - duże 3-3,5 cm i z ostów mniejsze ) Curculionidae, trafił się 1 ex spory i kilka mniejszych Carabidae, coś z czarnuszków, błonkówek i prostoskrzydłych - motylków jak na lekarstwo - ale kilka się przytrafiło. Miałem nadzieje na Góry Trodos (byłem z wycieczką ) - ale nie było czasu na łażenie - a z samochodu z wypożyczalni zrezygnowałem - ruch lewostronny, samochody specjalnie oznakowane (czerwone tablice - normalne - białe z przodu, żółte z tyłu) - a policja ponoć bardzo upierdliwa i z mandatami w/g uznania.
W sumie pod wzgledem entomologicznym udanie . A i jeszcze jedna sprawa - spotkałem małażeństwo ornitologów z Moskwy - mówili, że będąc na Cyprze w lutym widzieli sporo motyli - a pogoda była tak jak w zimniejsze lato 23C i w nocy 3-17C. Moze to dobra pora na Cypr ??
Kilka fotek