Strona 1 z 1
Wardzanki i wardzaneczki - obserwacje
: poniedziałek, 17 czerwca 2019, 19:24
autor: avidal
Sezon na Bembixy i Bembecinusy w pełni. Najbogatsze łódzkie stanowisko nie zawodzi, zwłaszcza B.tridens są wręcz setki, nigdy tylu na raz nie obserwowałem, nawet w chyba bardziej sprzyjających terenach na wschodzie i południu kraju. Z pojawem związane są dwie ciekawostki zilustrowane poniższymi fotografiami. "Opalająca" się na plecach wardzanka, która po odwróceniu silnie dygotała - czyżby przegrzanie ciała? I agregacje kilku do kilkunastu osobników B.tridens przy norkach ( a do tego kolejne osobniki latające wokół i co rusz dołączające do skupisk) - czy to normalne?
Re: Wardzanki i wardzaneczki - obserwacje
: poniedziałek, 17 czerwca 2019, 19:38
autor: Jacek Kurzawa
A może pierwsza została czymś porażona np grzybem, pasożytem? Warto byłoby ją odłowić i zobaczyć czy jej przejdzie.
Jest jeszcze inna możliwość - że właśnie umierała śmiercią naturalną. W ostatnich minutach życia owad może mieć przykurcze mięśni, drgawki, przewraca się, nie potrafi już chodzić. Dzisiaj jednemu samcowi z rodziny Cerambycidae skróciłem życie, bo właśnie zaczął się tak zachowywać i już było widać, że to jego ostatnie minuty.
Re: Wardzanki i wardzaneczki - obserwacje
: poniedziałek, 17 czerwca 2019, 19:48
autor: Jacek Kurzawa
avidal pisze:I agregacje kilku do kilkunastu osobników B.tridens przy norkach ( a do tego kolejne osobniki latające wokół i co rusz dołączające do skupisk) - czy to normalne?
Sama obserwacja nie należy raczej do normalnych, bo w Polce nie obserwuje się jednocześnie aż takich ilości wardzanek, a jeszcze rzadziej zdarza się, by ktoś to opisywał (tu jest miejsce dla blogów i for, na których można dzielić się takimi obserwacjami). Wygląda mi to na normalną statystyczną sytuację - wiele samców próbuje jednocześnie osiągnąć sukces z samiczką, więc jest duża konkurencja. Ta agregacja może być po prostu przegęszczenia populacji - może być wynikiem dużej ilości samców na stanowisku.
Re: Wardzanki i wardzaneczki - obserwacje
: poniedziałek, 17 czerwca 2019, 19:49
autor: avidal
Wardzanka nie wyglądała na moje oko na porażona grzybem czy innym patogenem, ani na taką u schyłku życia - ale kto wie?
W każdym razie po kilku minutach w cieniu, w który ja przeniosłem, zaczęła jakby wracać do formy. Drgawki stawały się mniej gwałtowne, a ona przeszła kawałek do przodu. Nie wiem co było dalej, czas gonił.
Z tym drugim gatunkiem może również mieć rację - tutaj przydałaby się umiejętność rozróżniania płci.
Re: Wardzanki i wardzaneczki - obserwacje
: poniedziałek, 17 czerwca 2019, 20:38
autor: Vutris
Jeśli nie pomyliłem się z identyfikacją - w dn. 2019-06-08 około godz. 18.33 kilkanaście a może i więcej osobników grupowało się na ścianie hałdy żwiru.
Było gorąco, a miejsce to wyglądało, jakby było wilgotne - na pewno różniło się wyglądem (ciemniejszym kolorem) od reszty otoczenia.
Miejsce obserwacji - Filipów ul. Olendry pow. suwalski [FF00].
Re: Wardzanki i wardzaneczki - obserwacje
: poniedziałek, 17 czerwca 2019, 21:00
autor: red45
O, pięknie, widzę że koniecznie trzeba się wybrać na Brus

Byłem wczoraj tylko przelotem i kilka trzyszczy i niżbików udało się trafić. A żeby coś wnieść do wątku, to foto z dzisiejszymi zalotami B.rostrata z Łódzkiego Ogrodu Botanicznego.
Re: Wardzanki i wardzaneczki - obserwacje
: wtorek, 18 czerwca 2019, 07:35
autor: Brachytron
Posiedzieć w spokoju trochę dłużej, a nuż Parnopes przyleci?
Co do agregacji to u żądłówek samce często pojawiają się wcześniej, tak więc pierwsze samice maja amantów w bród
Obserwacja fajna

Samce 7, samice 6 tergitów.
Re: Wardzanki i wardzaneczki - obserwacje
: wtorek, 18 czerwca 2019, 12:27
autor: avidal
No to już będę wiedzieć jak opisać przyczynę tych miniagregacji u siebie na blogu. Za złotolitką od wardzanek cały czas wypatruję oczy, ale jak znam życie to pewnie Ryszard wrzuci fotke na forum ni stąd ni zowąd, a ja obejdę się

smakiem