Proszę o wyrozumiałość, na owadach nie znam się w ogóle, zatem moje pytanie jest na pewno kompletnie ignoranckie.. ale męczy mnie od zeszłego roku
Otóz na parapecie mam pelargonie, które notorycznie są odwiedzane przez przedziwne owady latające podobne do... kolibra. Mają długie dzióbki, którymi wpijają się w kwiatki a koloru są hmmm... szarego w ciapki, ich odwłoki wyglądają jak opierzone. Ponadto szybko machają skrzydełkami, a wielkości są mniej więcej szerszenia. Niestety są dość szybkie i nie zdążyłam zrobić fotki...
Cóż to za dziwo natury?
Pozdrawiam i czekam na odpowiedź.
liberty.