co to za chrzaszcz?
Regulamin forum
Przy zamieszczaniu zdjęć wymagane jest podanie daty oraz miejsca wykonania zdjęcia.
Posty ze zdjęciami bez danych jak również linkowanych spoza serwisu mogą być usuwane.
Linkowanie do zdjęć spoza Forum jest nieregulaminowe (§ 2.1)
Przy zamieszczaniu zdjęć wymagane jest podanie daty oraz miejsca wykonania zdjęcia.
Posty ze zdjęciami bez danych jak również linkowanych spoza serwisu mogą być usuwane.
Linkowanie do zdjęć spoza Forum jest nieregulaminowe (§ 2.1)
co to za chrzaszcz?
Mamy ich sporo w wnece wejscia do piwnicy, aktywne noca, lubia wilgoc. Znalazlam tez kilka w mieszkaniu i piwnicy. Co je tutaj przyciaglo? Chcialabym wiedziec jak sie ich skutecznie pozbyc.
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2009:07:25 20:32:40Image taken on:25 lipca 2009, 18:32 - sobFocus length:6.2 mmShutter speed:1/5 SecF-number:f/2.8ISO speed rating:200Camera-model:Canon DIGITAL IXUS 85 IS
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2009:07:25 20:41:58Image taken on:25 lipca 2009, 18:41 - sobFocus length:6.2 mmShutter speed:1/20 SecF-number:f/2.8ISO speed rating:200Camera-model:Canon DIGITAL IXUS 85 IS
-
Bartek Pacuk
- Posty: 3311
- Rejestracja: 09 października 2007, 22:25 - wt
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 1 time
Harpalus, jeśli dobrze widzę, H. griseus, acz głowy nie dam, że jednak nie H. rufipes. Dla całej sprawy nie ma to jednak jak sadzę większego znaczenia
Zamiłowanie do ciemnych i wilgotnych miejsc to wśród biegaczowatych nic niezwykłego
Do mieszkania mogą wchodzić zwabione światłem, albo w poszukiwaniu pokarmu - są drapieżne. Jeśli przez pozbycie się rozumiesz ich trucie itp., to nie widzę potrzeby, a wręcz odradzam - są nieszkodliwe, nie gryzą, nie wyżerają produktów spożywczych itd. A włazić będą, jeśli znajdą odpowiednie szpary, np. pod drzwiami.
Fantastycznie, dziekuje za zidentykowanie tego robala!
) Ogolnie to nie mam nic przeciwko zyjatkom, ale jesli wchodza mi do domu i probuja sie tutaj zadomowic wcale mi sie to nie podoba. No w sumie w domu nie widzialam juz ani jednego ale przy wejsciu do piwnicy wczoraj znowu znalazlam 8. Potraktuje je chemia i pulapkami na robale. Szkodliwe czy nie, ale cos je tutaj przyciagnelo i nie mam ochoty ich wiecej ogladac. Byly tu tez w zeszlym roku, w wejsciu do piwnicy ( jest ono oszklone i w srodku mam kwiaty) ale w tamtym roku potraktowalismy je chemia, uszczelnilismy wszystko a w tym znowu tu sa. Najpierw myslelismy,ze one sa tutaj za drewnem albo, ze przyszly razem z ziemniakami na jesien. Ale wyglada, ze cos innego je zachecilo do osiedlenia sie w naszej przybudowce do piwnicy.Boje sie zeby sie nie rozmnozyly i juz wiem, ze pewnie moje kwiaty bede musiala gdyzies indziej przelozyc ( nie wiem gdzie) bo maz jest zly, ze to przez moje kwiaty mamy ten szybkonogi problem. Czytalam, ze lubia tez nasiona roslin i truskawki.Jak mozna rozroznic czy to jest Harpalus g. czy Harpalus r.? Czy sa miedzy nimi jakies duze roznice jesli chodzi o pozywieni?Jesli wyrzuce kwiaty z tego pomieszczenia czy to cos zmieni? Serdecznei dziekuje za odpowiedz!!
-
Pawel Jaloszynski
- Posty: 1887
- Rejestracja: 05 lutego 2004, 02:00 - czw
- Lokalizacja: Palearktyka
Bedziesz to musiala robic do konca swiata. Nie ma znaczenia, co masz w domu, a czego nie masz, czy cos wyrzucisz, czy nie. One po prostu zyja sobie na zewnatrz i zyc beda, tak dlugo, jak nie wybetonujesz lub nie wypalisz do golej ziemi kilku kilometrow kwadratowych okolicy. Zawsze od czasu do czasu beda wchodzic do domu. Zyjesz na Ziemi, a nie na Marsie, tutaj zawsze bedziesz miala jakies owady w domu i nie ma co wydziwiac, tylko zaakceptowac ten fakt.Alexandra pisze:Potraktuje je chemia i pulapkami na robale.
Cieszcie sie, ze owady wchodza wam do domow, bo kiedy przestana, to bedzie oznaczac, ze i dla was otoczenie stalo sie juz zbyt trujace, zeby w nim mieszkac...
Pawel
-
Bartek Pacuk
- Posty: 3311
- Rejestracja: 09 października 2007, 22:25 - wt
- Lokalizacja: Bydgoszcz
- Has thanked: 3 times
- Been thanked: 1 time
Zgadza się, w rodzaju Harpalus sporo jest gatunków, które można określić jako wszystkożerne.Alexandra pisze:Czytalam, ze lubia tez nasiona roslin i truskawki.
Po wyglądzie tylnych kątów przedplecza i owłosieniu spodu odwłoka, ale na załączonych przez Ciebie zdjęciach nie widać tego zbyt dobrze, stąd mam wątpliwości, który to z nich.Alexandra pisze:Jak mozna rozroznic czy to jest Harpalus g. czy Harpalus r.?
Z tego co wiem, to raczej nie.Alexandra pisze:Czy sa miedzy nimi jakies duze roznice jesli chodzi o pozywieni?
Trudno powiedzieć. Jeśli faktycznie jedzą nasiona tych kwiatów, które tam trzymasz, to może będzie ich mniej.Alexandra pisze:Jesli wyrzuce kwiaty z tego pomieszczenia czy to cos zmieni?
Ps. A tak pozatym to Paweł ma absolutną rację
Dziekuje za odpowiedzi. A co do owadow w domu to ciekawa jestem jak wy byscie reagowali gdyby w czesci domu bylo czarno od zuczkow, po praniu wyciagalo sie sie nie tylko wyprane ciuchy z pralki ale i kilka zmasakrowanych zuczkow, a w ziemniakach ( ktore na jesien sa w skrzyni w piwnicy) zyly sobie zuczki. Mi sie one bardzo podobaja i o ile zyja sobie w ogrodzie jak juz napisalam nie mam nic do nich ale jak wchodza mi do domu to jak mam reagowac?My unieszczesliwiamy siebie nawzajem i to nie jest dobre dla zadnej ze stron jedna musi sie wyprowadzic
Prosze tutaj ze mnie potwora nie robic. Ja tylko bronie swojego terytorium.. jak prawdziwy homo sapiens sapiens 
Jak narazie uszczelnilismy co sie uszczelnic dalo, kwiatki wyprowadzilam na dwor bo jest cieplo.I mam nadzieje, nic ich tutaj nei bedzie przyciagac.
Jak narazie uszczelnilismy co sie uszczelnic dalo, kwiatki wyprowadzilam na dwor bo jest cieplo.I mam nadzieje, nic ich tutaj nei bedzie przyciagac.
-
KlaudiuszK
- Posty: 208
- Rejestracja: 03 czerwca 2009, 22:20 - śr
- Lokalizacja: Opole
- Marek Wanat
- Posty: 613
- Rejestracja: 05 października 2007, 10:59 - pt
- UTM: XS36
- Specjalność: ryjkowce
- Lokalizacja: Wrocław
- Been thanked: 10 times