mam problem. Jakiś tydzień temu znalazłem w cukierniczce z cukrem dosyć sporo malutkich chodzących, brązowych robaczków. Ich rozmiar to mniej więcej 1, max 2 mm. Nie myśląc za dużo wywaliłem cukier także z szafki. Kupiłem n owy i po 3 dniach znowu pojawił się kłopot. Sytuacja ta sama, w szafce po opakowaniu z cukrem również łaziły. Opróżniłem wszystkie szafki, pozbyłem się wszystkiego (zostały 2 bulionetki
Gdy myślałem, bardziej miałem nadzieję, że kłopotu się pozbyłem, dziś po dwóch dniach nieobecności wróciłem do mieszkania. W pustej szafce chodziło kilka egzemplarzy, odsunąłem wszystko to co były na ścianach ubiłem i polowałem dalej. Najwięcej ich chodziło przy narożniku ścian i kilka przy oknie od strony parapetu. Najwięcej w jednym miejscu (chyba najwięcej) zobaczyłem jak odkleiłem przy owym narożniku tapetę. Ciężko mi zrobić zdjęcie, może jutro zdobędę jakiś lepszy aparat to pstryknę.
Proszę Was o jakieś spostrzeżenia na ten temat i pomoc
Pozdrawiam,
Dawid
Znalazłem właśnie na googlach czyjąś fotkę. Jestem w 98% pewny, że to te same.