wrześniowy ceik

ODPOWIEDZ
Roman
Posty: 288
Rejestracja: 16 maja 2010, 08:01 - ndz
Lokalizacja: Ruda Śląska

wrześniowy ceik

Post autor: Roman »

Witam

Wróciłem z pracy i... niespodzianka... Ceik wyszedł z poczwarki.
Jak przestanie padać, to go wypuszczę.

pozdrawiam
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Mamil
Posty: 104
Rejestracja: 24 kwietnia 2010, 19:55 - sob
Lokalizacja: Lublin

Re: wrześniowy ceik

Post autor: Mamil »

Piękny :) Mi się też taki wykluł ale na poczatku lata :)
Awatar użytkownika
Antek Kwiczala †
Posty: 5707
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 14:29 - ndz
UTM: CA22
Lokalizacja: Kaczyce

Post autor: Antek Kwiczala † »

niespodzianka... Ceik wyszedł z poczwarki
No może nie aż taka niespodzianka. Musiał się wylęgnąć. Ceiki zimują jako imago - z każdej żywej poczwarki ceika musi się w tym roku wylęgnąć motyl :) .
Roman
Posty: 288
Rejestracja: 16 maja 2010, 08:01 - ndz
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: wrześniowy ceik

Post autor: Roman »

Motyla wypuściłem i mam nadzieję, że uda mu się gdzieś przezimować. Ostatnie zdjęcie przed otwarciem okna :)
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Jarosław Wenta
Posty: 2186
Rejestracja: 09 lipca 2008, 14:21 - śr
Lokalizacja: Zakopane
Kontakt:

Re: wrześniowy ceik

Post autor: Jarosław Wenta »

Zakopiańskie zimno sprawiło, że mój ceik nie kwapił się do odlotu (30 sierpnia).
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Roman
Posty: 288
Rejestracja: 16 maja 2010, 08:01 - ndz
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: wrześniowy ceik

Post autor: Roman »

Na Śląsku też nie było ciepło i ceik długo pozostawał w moim mieszkaniu. Otworzyłem okno, gdy deszcz przestał padać i na kilkanaście minut wyszło słońce.

pozdrawiam
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Roman
Posty: 288
Rejestracja: 16 maja 2010, 08:01 - ndz
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: wrześniowy ceik

Post autor: Roman »

Kilka słów na temat poczwarki. Znalazłem ją kilka dni temu - była przytwierdzona do ściany garażu. Właściciel (bardzo sympatyczny starszy pan) przymierzał się do drobnych prac związanych ze zmianą koloru tegoż garażu. Pogoda sprzyjała tego typu pracom i rzeczywiście pod koniec tygodnia garaż zmienił kolor. Tak więc poczwarkę udało mi się uratować. Znalazłem fragment starego, potłuczonego kafelka, delikatnie "zdjąłem" poczwarkę i przykleiłem ją do tego właśnie kafelka. Udało się, chociaż zacząłem już tracić nadzieję, że motyl opuści poczwarkę.

pozdrawiam
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
Awatar użytkownika
Krystian Lewandowski
Posty: 94
Rejestracja: 19 maja 2004, 19:39 - śr
Lokalizacja: Starogard Gdański

Re: wrześniowy ceik

Post autor: Krystian Lewandowski »

jakby to powiedział kwiczoł-PIKNE...-)
Roman
Posty: 288
Rejestracja: 16 maja 2010, 08:01 - ndz
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: wrześniowy ceik

Post autor: Roman »

Tyz prowda - jak by to powiedział Pyzdra :wink:
Roman
Posty: 288
Rejestracja: 16 maja 2010, 08:01 - ndz
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: wrześniowy ceik

Post autor: Roman »

Jarosław Wenta pisze:Zakopiańskie zimno sprawiło, że mój ceik nie kwapił się do odlotu (30 sierpnia).
Panie Jarosławie widzę, że będzie szansa na jeszcze jedną sesję z ceikiem. Na zdjęciu jest jeszcze jedna poczwarka :) :wink:
Awatar użytkownika
Jarosław Wenta
Posty: 2186
Rejestracja: 09 lipca 2008, 14:21 - śr
Lokalizacja: Zakopane
Kontakt:

Re: wrześniowy ceik

Post autor: Jarosław Wenta »

Roman pisze:Panie Jarosławie widzę, że będzie szansa na jeszcze jedną sesję z ceikiem. Na zdjęciu jest jeszcze jedna poczwarka :) :wink:
To egzuwium. Widoczny na zdjęciu ceik jest drugim egzemplarzem, który hodowałem. Pierwszy miał szczęście opuścić poczwarkę podczas słonecznej pogody. To strasznie głupie uczucie, gdy człowiek wyjdzie na balkon obładowany sprzętem do fotografowania (aparat, dyfuzor, statyw, makrokonwertery) dzierżąc w dłoni gałązkę z ceikiem, a ceik po przekroczeniu progu odlatuje w siną dal... Trochę szkoda, bo z tym wrzosem fajna kompozycja wychodzi. W ten sposób jedyne fotografie, jakie udało mi się zrobić to te w pochmurny dzień.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Nymphalidae”