wczoraj przed domem natknąłem się na taką oto gąsienicę:

Ponieważ nigdzie nie mogłem znaleźć nic na jej temat, czy ktoś mógłby mi pomóc w jej identyfikacji?
Pozdrawiam

Nasyp do szerokiego słoika 3cm piasku, włóż sporo gałązek przytulii i czekaj. Gąsienica zbuduje na ziemi oprzęd i po kilku dniach zamieni się w poczwarkę. Poczwarka zimuje. Motyl wylęgnie się w połowie maja przyszłego roku. Warto czekać, motyl jest bardzo ładny.MaXus78 pisze:Dziękuję.
Mam jeszcze pytanie - ile pozostało czasu do przeobrażenia w motyla z tego stadium?
Pytasz - znaczy przygarnąłeś kropka?MaXus78 pisze:Dziękuję.
Mam jeszcze pytanie - ile pozostało czasu do przeobrażenia w motyla z tego stadium?
Pewne gatunki mają kilka pokoleń w roku - z poczwarki takiego gatunku motyl może się wyląc po kilku tygodniach. Są jednak gatunki, które mają tylko jedno pokolenie w roku. Z poczwarek tych gatunków motyl wylęga się dopiero po przezimowaniu, a więc następnego roku. Do takich gatunkow zalicza się D. elpenor. W tym roku już się motyl nie wylęgnie.Jedne wychodzą już po 2 tygodniach, inne po paru miesiącach
Skąd ta pewność? Elpenor ma częściowe drugie pokolenie w południowej Europie, nie wymaga też zimowania. Poprzednio wspomniane "jedne/inne" dotyczy faktu, że partia poczwarek tego gatunku otrzymana w wąskim przedziale czasowym nie daje postaci dorosłych w bliżej przewidywalnym terminie. O ile ich wyjęcie z lodówki po przezimowaniu zawęża w moich przypadkach wylęg od 2 do 5 tygodni, to pozbawione tego zabiegu poczwarki wydają motyle w znacznie szerszym przedziale czasowym (od 2 tygodni do kilku miesięcy). Te same warunki hodowlane eliminują tu temperaturę jako kluczowy czynnik sprawczy tego rozrzutu tj "decyzji" poczwarki o krótszym bądź dłuższym okresie inkubacji. Obniżenie jej naturalnie ten okres wydłuży, z drugiej strony jednak sztuczne "przeciągnięcie lata" przez hodowlę domową wcale gwarancji na szybszy wylęg nie daje.W tym roku już się motyl nie wylęgnie.

