W piątek wieczorem, gdy byłam na leśnej polance zaobserwowałam jakiegoś owada, którego nie byłam w stanie 'ustrzelić' ( mój brat z lepszym sprzętem też nie). Był odrobinę krótszy niż Sympetrum vulgatum ( porównuję do ważki bo to mi przyszło najpierw do głowy ), miał podłużne, wrzecionowate ciało raczej krępe, wydaje się, że w paski, głowa nie wyróżniała się od tułowia a skrzydeł nie mogłam zobaczyć - strasznie szybko nimi machał
Było już dość ciemno i komary strasznie cięły, więc poobserwowałam trochę jak latał wzdłuż ściany lasu. Właściwie to było tam ich więcej ( 2 na pewno, i były sobą zainteresowane ) i nie chciały siadać. W czasie lotu było słychać buczenie trochę wyższe niż u trzmiela. Najpierw myślałam, że to jakiś giez olbrzym, tak jak one czasami zawisał w locie,ale po przemyśleniu sprawy nabrałam podejrzeń, że to mogły być zawisaki.
Strasznie pewnie nudzę, albo śmieszę tym opisem, ale pierwszy raz coś takiego obserwowałam i nie potrafię inaczej moich spostrzeżeń przekazać, dlatego piszę to w tym dziale.
Czy gdzieś mogę znaleźć opis ew. zdjęcia zawisaków w locie - nie w zawisie nad kwiatem.
Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli.
Ala