Strona 1 z 1
Jak groźny może być jelonek (chodzi o chrząszcza) [Ugryzienie jelonka]
: 28 maja 2009, 18:49 - czw
autor: Marek Przewoźny
Dzis trafił w me ręce, od znajomego, ciekawy artykuł medyczny dotyczący niebezpieczeństwa jakie może spowodować chrząszcz, w tym wypadku jelonek. Załączm pdfa do poczytania. Artykuł bardzo poważny, ale umieszczam go w tym dziale ze względu na obrażenia jakie spowodował

. Zawiera on też błąd, gatunek został źle oznaczony.
: 28 maja 2009, 19:24 - czw
autor: brakkonta

oj w ciężkiej desperacji musiała być kobicina, jak już jelonkiem te sprawy załatwia. Chociaż baterii to nie potrzebuje, a i po nocy nie słychać wyrczenia vibromotorka. Rano można jakiego bananka mu dać to i robalek pożyje.

Przychodzi mi jeszcze cała kupa inszych świństw, alem qlturalne bydle to i zmilczę.

: 29 maja 2009, 15:41 - pt
autor: Kacper
: 29 maja 2009, 16:02 - pt
autor: Aneta
Kacper - zauważ, że w artykule nie chodzi o j. rogacza, czyli Lucanus cervus. Chrząszcz co prawda został w notce oznaczony jako cervus - ale jest to identyfikacja nieprawidłowa, o czym już wspominał Marek. Na zdjęciu w pdf-ie jest natomiast jakiś Pseudolucanus, zdaje się że P. capreolus.
: 30 maja 2009, 14:18 - sob
autor: SiejeOwies
: 30 maja 2009, 14:37 - sob
autor: Malko

...Ostro....
: 01 czerwca 2009, 07:42 - pn
autor: Miłosz Mazur
I takie głupoty piszą trzy osoby w czasopiśmie Elseviera za 15 punktów :/
: 04 czerwca 2009, 09:02 - czw
autor: Jakub Augustyniak
J.M. pisze: oj w ciężkiej desperacji musiała być kobicina, jak już jelonkiem te sprawy załatwia
Jacku, to stało się przypadkiem gdy zabawiali się z mężem

:D:D A jelonek wykazał się prawdziwie samczymi zapędami... I jedź tu z kobietą na piknik!
W sumie mogli darować sobie zdjęcie obrażeń. Ciekawe czy sama zainteresowana została powiadomiona o tym, że wykorzystano to zdjęcie

: 04 czerwca 2009, 10:44 - czw
autor: Rafał Ruta
W sumie mogli darować sobie zdjęcie obrażeń. Ciekawe czy sama zainteresowana została powiadomiona o tym, że wykorzystano to zdjęcie
Obawiasz się, że ktoś może ją rozpoznać po tym zdjęciu?
: 04 czerwca 2009, 11:31 - czw
autor: Andrzej J. Woźnica
jest takie opowiadanie Mastertona o pewnym żuku wkładanym do pewnych części ciała aby podnieść doznania erotyczne

Moze się nim zasugerowała

: 04 czerwca 2009, 19:35 - czw
autor: Damian Bruder
Andrzej J. Woźnica pisze:jest takie opowiadanie Mastertona o pewnym żuku wkładanym do pewnych części ciała aby podnieść doznania erotyczne

Moze się nim zasugerowała

Również czytam Mastertona

...Jak dla mnie genialne opisy
: 04 czerwca 2009, 22:50 - czw
autor: Przemek Zięba
Damian Bruder pisze:Andrzej J. Woźnica pisze:jest takie opowiadanie Mastertona o pewnym żuku wkładanym do pewnych części ciała aby podnieść doznania erotyczne

Moze się nim zasugerowała

Również czytam Mastertona

...Jak dla mnie genialne opisy
Czytałem, ale taaki jelonek w pewien męski otwór chyba nie wejdzie.
: 04 czerwca 2009, 22:55 - czw
autor: Aneta
Przemek Zięba pisze:Czytałem, ale taaki jelonek w pewien męski otwór chyba nie wejdzie.
Tam za to może wejść inne miłe stworzonko

:
http://en.wikipedia.org/wiki/Candiru
: 04 czerwca 2009, 23:28 - czw
autor: Antek Kwiczala †
Nie jest tak źle, Aneta. Tylko w Amazonce, i tylko jeden udokumentowany przypadek ataku na człowieka (a swoją drogą, czy facet musiał akurat zanieczyszczać Amazonkę?

)
: 05 czerwca 2009, 07:49 - pt
autor: Przemek Zięba
Oglądałem program o Candiru, chyba na NG niezły przypadek
: 05 czerwca 2009, 12:03 - pt
autor: jon
Jakub Augustyniak pisze:
W sumie mogli darować sobie zdjęcie obrażeń. Ciekawe czy sama zainteresowana została powiadomiona o tym, że wykorzystano to zdjęcie

Dla mnie to jasne, że właścicielką tej obleśnej fotki narządów rozrodczych jest sama autorka tego artykułu, czyli jakaś pieprznięta zoofilka doktórka. Bo nigdy nie uwierzę w to, że jakaś pacjentka (też zoofilka) po takim uszkodzeniu przyszłaby do lekarza i pozwoliła robić sobie tego typu zdjęcia i narzekałaby że ją ugryzł jelonek.... Żenada...Ludzie nie wiedzą już jakie tematy wymyślać, żeby nabić punkty poprzez publikacje niby naukowe. Korzystają przy tym ze swoich dewiacji. To powinno być wykorzystane jako dowód do wytoczenia sprawy sądowej i ukarania zoofilki, bo jest to nic innego jak wykorzystywanie i męczenie zwierząt do celów zoofilskich, a więc ściganych prawem.
: 05 czerwca 2009, 12:23 - pt
autor: Bartek Pacuk
jon pisze:Dla mnie to jasne, że właścicielką tej obleśnej fotki narządów rozrodczych jest sama autorka tego artykułu
Chyba nie bardzo, bo wg. mnie imiona autorów sugerują, że napisało to 2 facetów
Ale pozatym zgadzam się co do pseudonaukowości tegoż artykułu.
: 05 czerwca 2009, 12:59 - pt
autor: jon
To akurat jeszcze bardziej utwierdza mnie w takim przekonaniu.
: 05 czerwca 2009, 19:36 - pt
autor: Tawulec
jon, dużo jest absurdów, ta sytuacja też jest absurdalna... ale że napisała to sama ,,poszkodowana'' (zgodnie z Twoim przypuszczeniem daję to w cudzysłów

)- nie sądzę. Bo i po co... Kwestię tego, czy chrząszcz sam znalazł się tam, gdzie się znalazł- przemilczę...
: 05 czerwca 2009, 23:16 - pt
autor: jon
Nie wiem czy wiecie Panowie, ale ten okaz chrząszcza który dokonał tej sznyty, jest wystawiony na aukcji na E-Bayu.
: 05 czerwca 2009, 23:54 - pt
autor: Bartek Pacuk
jon pisze:Nie wiem czy wiecie Panowie, ale ten okaz chrząszcza który dokonał tej sznyty, jest wystawiony na aukcji na E-Bayu.
A to zaiste ciekawe, pewnie ma specjalną cenę

I pewnie ktoś go kupi

Cóż - co kto lubi, mnie kupowanie owadów nie kręci zupełnie.
: 17 listopada 2009, 19:59 - wt
autor: Marek Wanat
Aneta pisze:Przemek Zięba pisze:Czytałem, ale taaki jelonek w pewien męski otwór chyba nie wejdzie.
Tam za to może wejść inne miłe stworzonko

:
http://en.wikipedia.org/wiki/Candiru
Aneto, po co od razu ryba, spokojnie możemy zostać przy chrząszczach. Vide akapit z naszej "Arachnoentomologii lekarskiej" (wyd. z 1976). Czego to się nasi obecni lekarze nie uczyli

: 17 listopada 2009, 20:31 - wt
autor: krzem
Marek Wanat, bądź dobrym userem, objaśnij proszę jak człowiekowi...

: 18 listopada 2009, 07:55 - śr
autor: Miłosz Mazur
o rany

C. uricum dobre

Chętnie się dowiem czegoś bliżej o tym groźnym pasożycie.