Osy bywają utrapieniem, ale i one mają pewne utrapienia.
Gniazdo os niby głęboko, ale zimą gniazdo takie jest bezbronne i jak widać niektórzy, gdy ich głód przyciśnie to potrafią wykorzystać.
I po osach
-
Stysz
- Posty: 367
- Rejestracja: 25 lutego 2008, 23:14 - pn
- Lokalizacja: Kościeliska
-
berluk
- Posty: 34
- Rejestracja: 10 sierpnia 2008, 21:38 - ndz
- Lokalizacja: Szamotuły
Ejże - przecież osy w ogóle nie przeżywają zimy w gnieździe! Na zimę zostają tylko formy płciowe i nie w gnieździe, tylko w różnych zakamarkach. U mojej mamy taka osa próbowała przezimować w szafie; w styczniu się wybudziła i wpadła mamie do łóżka, gdzie ją zdumiała tym, że... użądliła w nogę (co oznaczało, że była to samica)
Chyba, że coś mylę. To niech ktoś mnie naprostuje ignoranta.
A co do utrapienia... byłem świadkiem jak spore gniazdo os na gałęzi jabłoni stało się w pazdzierniku łupem pary kowalików. Nie miał go już za bardzo kto bronić, ale zapewne kilka tłuściutkich czerwi można było w nim jeszcze znaleźć. Ptaki po prostu zmasakrowały to gniazdo.
Chyba, że coś mylę. To niech ktoś mnie naprostuje ignoranta.
A co do utrapienia... byłem świadkiem jak spore gniazdo os na gałęzi jabłoni stało się w pazdzierniku łupem pary kowalików. Nie miał go już za bardzo kto bronić, ale zapewne kilka tłuściutkich czerwi można było w nim jeszcze znaleźć. Ptaki po prostu zmasakrowały to gniazdo.