Strona 1 z 1

Co można spotkac wysoko w górach?

: 02 maja 2008, 20:22 - pt
autor: Robert Zoralski
Właśnie skończyliśmy z żoną kilkudniowy urlop w Karkonoskich górach.

Celem wyjazdu było oczywiście zwiedzanie i chodzenie po wierzchowinach ;), ale korzystając z okazji podglądałem oczywiście jakie owady żyją w Karkonoskim Parku Narodowym i trochę fotografowałem.

Ciekawiło mnie to jakie owady można spotkać w najwyższych partiach gór o tej porze roku (koniec kwietnia). 27 kwietnia wybraliśmy się na śnieżkę, a później wierzchowinami w stronę Słonecznika. Trafiliśmy na pierwsze dni bardzo ładnej pogody. Temperatura na wierzchowinach (1200-1400 m n.p.m) ok 5-7 stopni na plusie, słonecznie, słaby wiatr, kilkumetrowa pokrywa śniegowa przykrywająca kosodrzewinę, a więc można było się spodziewać co najwyżej pojedynczych dobrze latających owadów, które niesione wiatrem zostały zawleczone na szczyty.

No i zostałem miło zaskoczony. :)
Na zdjęciach możecie zobaczyć jakie owady można było spotkać bezpośrenio na szlaku wierzchowinami.
W śniegu zauważyłem kilkanaście osobników Ichneumonidae oraz kilka osobników pewnego gatunku pluskwiaka. Na zdjęciach każde zdjęcie - jeden osobnik.
Natomiast w samym masywie Śnieżki i na szczycie (1602 m n.p.m.) udało się zauważyć tylko kilka drobnych muchówek.

Najciekawsze było jednak dla mnie spotkanie z samicą Mutilla europaea w samym centrum Karpacza. Pierwszy raz widziałem tego owada, ale niestety nie miałem przy sobie aparatu, więc będzie bez zdjęć :(. Bardzo ciekawy owad. Samie bezskrzydłe. Jest pasożytem trzmieli i innych mrówek, w których gniazdach rozmnaża się. W pierwszej chwili myślałem, że to jakaś wyrośnięta (ok. 1,4 cm!) mrówka ;) Nie mniej się zdziwiłem gdy zaczęła wydawać z siebie wyraźnie słyszalne dźwięki. Piski i zgrzyty o wysokich tonach, ciągłe. Poszperałem trochę w internecie i widzę, że ktoś to już zarejestrował. Możecie posłuchać tego nieziemskiego dźwięku pod adresem:
http://entomology.ru/hymenoptera/europaea.htm

Z góralskim pozdrowieniem! :)
Robert

: 05 maja 2008, 16:22 - pn
autor: Chiffchaff
Ten pluskwiak to Gastrodes, pewnikiem abietum. Nieźle go zwiało/zawiało, zwykle siedzi nisko na pniach świerków i sosen. Co do samych górskich i śnieżnych obserwacji, to przed oczami mi staje obraz z Kaukazu, gdzie na samym szczycie Elbrusa obserwowałem rusałki, jakieś większe nawet błonkówki i muchówki. Było tego w sumie z kilkadziesiąt gatunków. Poprzestałem na bezkrwawych łowach okiem nieuzbrojonym.

: 05 maja 2008, 23:44 - pn
autor: Bartek Pacuk
Robert Zoralski pisze:Trafiliśmy na pierwsze dni bardzo ładnej pogody. Temperatura na wierzchowinach (1200-1400 m n.p.m) ok 5-7 stopni na plusie, słonecznie, słaby wiatr, kilkumetrowa pokrywa śniegowa przykrywająca kosodrzewinę, a więc można było się spodziewać co najwyżej pojedynczych dobrze latających owadów, które niesione wiatrem zostały zawleczone na szczyty.
W Bieszczadach z kolei (30.04 - 4.05) pogoda była zupełnie inna. Słońca nie uświadczysz, zamiast tego deszcz, a na szczytach (Smerek, Tarnica) wiało ostro i gęsta mgła. Śniegu miejscami (na Tarnicy) całkiem sporo. W partiach wierzchołkowych wspomnianych szczytów (gdzieś ok. 1100 m n.p.m) natknąłem się jednak na łażące ospale po ścieżce 2 os. Pterostichus pilosus.
Niżej znacznie ciekawiej, w okolicach Cisnej (między 600 a 700 m n.p.m) licznie można spotkać gat. z rodz. Abax (nie oznaczyłem ich jeszcze, a że to moje pierwsze Abaxy, to tylko przypuszczenia na razie: A. ovalis, A. parallelepipedus, być może też A. schueppeli rendschmidtii), ponadto Pterostichus foveolatus (prawdopodobnie, muszę się im przyjżeć), P. niger, Harpalus rufipes, Limodromus assimilis, Molops (zapewne piceus). Do tego jeszcze spotkałem Carabus auronitens i C. obsoletus.

: 06 maja 2008, 11:58 - wt
autor: Chiffchaff
Ja też byłem dokładnie w tych samych dniach w Bieszczadach! Spalismy w Wetlinie. Pogoda była ...no właśnie, jakaś była ale z pewnością nie na wędrówki i obserwacje przyrodnicze. Jak schodziliśmy z gór to wtedy na kwilkę otwierała się dziura ze słońcem. Więcej ciekawych obserwacji kręgowców (np. orliki, kwiczoł przy schronisku karmiący pisklęta, salamandry, kumaki górskie i traszki górskie w kałużach, jelenie o zmroku), niźli owadów. Ale i tak akumulatory na sezon w górach zostały naładowane!

: 06 maja 2008, 12:48 - wt
autor: Bartek Pacuk
Chiffchaff pisze:Ja też byłem dokładnie w tych samych dniach w Bieszczadach!
Hehe, świat jest mały :smile: My z mą niewiastą spędziliśmy pierwszą noc w Cisnej pod namiotem, dwie kolejne (2/3 i 3/4.05) - gdzieżby indziej, jak nie w Wetlinie, hehe :wink:
W Szkolnym Schronisku Młodzieżowym - jeśli też tam byłeś, to może się nawet spotkaliśmy :smile:
Co do obserwacji kręgowców, to widzieliśmy parę pluszczy (pluszczów ?), ale to w Solinie na zaporze, pliszki górskie (Cisna, Solina) i trochę innego ptactwa, niestety niezbyt stricte górskiego :sad: Dość powiedzieć, że najczęściej przez nas widywane i słyszane gatunki to zięba, pierwiosnek i śpiewak... I kolejny raz nie mieliśmy szczęścia do salamandry - zawsze kurde jest tak, że ktoś gdzieś widział, a my znów nie :sad:
W Bieszczadach akurat pierwszy raz byłem, więc ogólnie nie narzekam, choć przez pogodę czuję jednak pewien niedosyt...