Strona 1 z 1

Świeży wylęg pachnący zbliżającą się wiosną :)

: 14 stycznia 2008, 12:34 - pn
autor: Przemek Zięba
Jak w temacie sprawił mi miłą niespodziankę wyłażaąc wreszcie
parę dni temu

: 14 stycznia 2008, 16:09 - pn
autor: wojtas
Ropalopus ?

: 14 stycznia 2008, 16:53 - pn
autor: Przemek Zięba
TAA
R.macropus, fajny chociaz pospolity

: 14 stycznia 2008, 20:45 - pn
autor: wojtas
No nie dla każdego bo ja go jeszcze u siebie tzn na zachodzie nie dopadłem .

: 14 stycznia 2008, 21:32 - pn
autor: Dispar
To fajny gatunek - bardzo go lubie. Skąd pochodzi? Dla mnie w tej chwili powoli wychodzą D.fugax.

: 15 stycznia 2008, 08:08 - wt
autor: Przemek Zięba
wojtas pisze:No nie dla każdego bo ja go jeszcze u siebie tzn na zachodzie nie dopadłem .
Wojtas jak chcesz to moge CXi cos podeslac do zbioru porowawczego
ok?

: 15 stycznia 2008, 08:09 - wt
autor: Przemek Zięba
Dispar pisze:To fajny gatunek - bardzo go lubie. Skąd pochodzi? Dla mnie w tej chwili powoli wychodzą D.fugax.
Ano tutaj by trzeba zapytac Mateusza Dworakowskiego, dostalem od niego patyki :mrgreen:
a propos Deilusa masz wiecej bo ja go nie posiadam w zbiorach ....

: 15 stycznia 2008, 10:42 - wt
autor: M. Dworakowski
Ano tutaj by trzeba zapytac Mateusza Dworakowskiego, dostalem od niego patyki
Cud purymowy. Dałem clavipesa, wyszedł macropus.... :P

: 15 stycznia 2008, 13:08 - wt
autor: Przemek Zięba
Eee sugerujesz ze to clavipes????eeeee tam sie nie zgadza, chyba że
1. okaz niedożarty, jakaś głodowa forma bo ma z 6 mm
2. wylazl z innych patykow bo cala hodowlarka pelna chrustu :mrgreen:
miedzy innymi od Ciebie.
Sie mu przyjrze dzisiaj doglebnie

: 15 stycznia 2008, 14:17 - wt
autor: wojtas
Bardzo chętnie przyjmę jakieś okazy bo sam posiadam dopiero jednego od Wujka Adama z warsztatów .

: 15 stycznia 2008, 14:22 - wt
autor: Przemek Zięba
Ok, no problemo, a co do tego gada ktory wyszedl musze go dokladnie obejrzec, korzystajac zreszta z klucza tutaj zamioeszczonego. TAkie male karakany to nawet sie nie przygladalem ale macropusy, zrobie dobre zdjecia moim nowym Wspanialym aparatem i moze wrzuce jutro
A MAteusz cuda sie zdarzaja :)

: 15 stycznia 2008, 17:54 - wt
autor: Dispar
No to Ci Przemek odłożę ze dwa okazy.

: 15 stycznia 2008, 18:04 - wt
autor: Przemek Zięba
Dzieki!!

: 16 stycznia 2008, 09:09 - śr
autor: Przemek Zięba
Mimo ze mały konus to wg klucza wygląda jednak na clavipesa, co mnie dziwi. Widocznie już miał dosyć siedzenia w hodowlarce i wolał zakończyć żywot na kartoniku :D zamiast podjeść dorosnąć i dopiero przeopoczwarzyć sie łaskawie ja bym poczekał
Zaciekawił mnie klucz na stronie dotyczący porównania pomiędzy clavipesem a macropusem.
Ja jako cechę determinacyjna przyjąłem jednak wygląd piłowaty ( z zębem) członów czułek, wyglądają na clavipesa
Jako ze jest to okaz pochodzący z wylęgu przyjąłem opcje, ze opisywane włoski przedplecza mogą mieć znaczenie determinacyjne jako ze nie powinny byc wytarte jak to jest mozliwe u okazow z terenu - tutaj znowu wątpliwości......
Pokrywy za to są zakończone stosunkowo łagodnie nie wyostrzone co niby przeczy ze to clavipes, ale....
Na porównanie z innymi okazami czasu zabrakło, zdjęcia robiłem ale wkleję dopiero jutro, ponieważ przez te nocne analizy zaspałem do pracy i zapomniałem zabrać pen driva
:) :mrgreen: :mrgreen:

: 16 stycznia 2008, 11:30 - śr
autor: Marek Miłkowski
Zagłodziłeś go Przemku :mrgreen: Oj nieładnie..żeby przyrodnik tak postąpił...

: 16 stycznia 2008, 11:54 - śr
autor: Przemek Zięba
A nie będę darmozjada trzymał :mrgreen:
Juz żona się pyta kiedy w hodowlarce przestanie wreszcie cos chrupac te patyki. Patyków dołożyłem, tak że jest las cały i z różnych miejsc hodowlarki dochodzą odgłosy biesiady.
Wyszły juz X.smei, teraz ten zawodnik a tu chrupie i chrupie.
:mrgreen: :mrgreen:

: 16 stycznia 2008, 20:07 - śr
autor: ptica
Tak - ciągle coś gryzie patyki, albo wychodzi. Moje clavipesy od 2 tygodni uprawiają sex non-stop. W międzyczasie wyszły z drewna po E.lusitanus,ach P. hispidus i 2 exx. Ch. herbsti. Coś jeszcze chrobocze w drewnie na szczęście... :D

: 18 stycznia 2008, 09:50 - pt
autor: Przemek Zięba
No niestety wyglada po fotkjach ze jednak zaglodzony zabiedzony clavipes
ponizej dowody. Wielkosc to nie wszystko !!!!!!
Heheheheheh

clavipes ponizej

: 19 stycznia 2008, 01:32 - sob
autor: Dispar
Wychodzi na to, że Mateusz mu trochę podkradał żarcie :D :D :D .

: 19 stycznia 2008, 13:16 - sob
autor: M. Dworakowski
Mateusz mu trochę podkradał żarcie
Mateusz i bez podjadania drewna za dobrze wygląda ;)

Moje wychodziy róznie, w zależności od stopnia zagęszcenia na patyku i grubosci tegoz patyka (ilosc dostepnego pokarmu)- część larw przekladalem na nowe drewno- zeby się nie zaglodzily. Wilkosc moe tez byc juz powodem chowu wsobnego- od pewnego Wujka dostalem patyk dawno temu, ja mam juz 3 pokolenie, a dawniej tez chyba swierzej krwi nie bylo.
CO dziwne u kilku osob wychodzil w tych samym okresie czasu, pomimo roznych warunkow przetrzymywania.


Przemku, zdjecia te nowym twym cudem robione?

: 21 stycznia 2008, 21:25 - pn
autor: ptica
W drugi dzień świąt byłem zmuszony pójść z piłką do lasu i wyciąć :oops: parę gałęzi ponieważ nowe bractwo clavipesa ich potrzebowało. Myslałem, że mnie niebiosa za to podsumują, ale okazało się ( wyciąłem z 7 gat. liściastych - z podszytu- posuszowe z korą), że jednak Bór mi zdarzył, bo oprócz ( na razie) kilkunastu S. ferrea - wyszły mi 2 M. bipunctaty. :D Myślę, że to jeszcze nie koniec :)

Jutro odszukam tą kruszynę i przyniosę do hacjendy :)

: 21 stycznia 2008, 22:33 - pn
autor: wojtas
No to gratulacje . Ja jeszcze prawdopodobnie długo nie będe miał tego gatunku bo u mnie go nie ma . A nie wybieram się w najbliższym czasie gdzieś dalej bo sytuacja na to nie pozwala .
Pozdrowienia .

: 21 stycznia 2008, 23:57 - pn
autor: ptica
A oto moje nowe dziecko :D
Zdjęcie niewyraźne, robione przez szybę jak zrywała sie do lotu w hodowlarce

: 22 stycznia 2008, 07:59 - wt
autor: Przemek Zięba
U mnie wylazly kolejne 2 clavipesy-niejadki, male toto, ale moze byc :mrgreen:

Kolacja we troje

: 24 stycznia 2008, 22:20 - czw
autor: ptica
- " Miał być sok ze zranionych drzew, miały być liście lipowe i pączki, miała być kruszyna - a tak wszyscy sie spotykamy przy jakimś jabłku"

: 25 stycznia 2008, 00:38 - pt
autor: wojtas
Super sprawa z tą Menesią . Chętnie bym ją sobie pohodował troche .

: 25 stycznia 2008, 12:05 - pt
autor: M. Dworakowski
Zgniłe fermentujące jabłok zawsze dobra sprawa :P
Chętnie bym ją sobie pohodował troche .
Czy jest coś,c zego bys nie pohodował trochę? :D

: 25 stycznia 2008, 12:47 - pt
autor: Przemek Zięba
MOże jeśli chcesz to coś moge podrzucic do pochodowania, z tym ze krwiopijne a zywiciel by sie przydal :) :wink:

: 25 stycznia 2008, 12:50 - pt
autor: Damian Bruder
pochodowania
nie powinno być samo h

: 25 stycznia 2008, 13:55 - pt
autor: Przemek Zięba
Powinno ale ja tam olewam ortografie ;)
Podobnie jak moj mentor a dodatkowo nauczyciel Mazepus :)
stal sie wzorcem do nasladowania :mrgreen:
A serio to kazdemu sie cos wymsknie albo i omsknie
nie robmy scen z powodu ortografa to nie szkola

: 26 stycznia 2008, 09:14 - sob
autor: ptica
Przemek pisze:MOże jeśli chcesz to coś moge podrzucic do pochodowania, z tym ze krwiopijne a zywiciel by sie przydal :) :wink:
Rozumiem, że nie miałeś na mysli naszych koleżanek żon :mrgreen:

: 28 stycznia 2008, 16:57 - pn
autor: Przemek Zięba
W rzeczy samej zony nie oddam :)
Ale krew wysysaja och a najbardziej ponoc kochanki, ale ja wiem o tym tylko z opowiadan...
A jak sie we dwie dossia to,,,

: 28 stycznia 2008, 17:23 - pn
autor: wojtas
Zdecydowanie wolę hodować coś co samemu zdobęde aniżeli otrzymać od kogoś :evil: a już na pewno od Ciebie :twisted: . Żony nie potrzebuje bo niedługo będe miał swoją i w dodatku wcale nie jest krwiopijna . Przykro mi że ty taką masz ale sam ją sobie wybrałeś .

: 28 stycznia 2008, 18:36 - pn
autor: Przemek Zięba
na zartach sie nie znasz???? A przy okazji tak naprawde to nie mialem na mysli zon, kochanek etc tylko pasozyty bo pracuje nad systemem utrzymana pchel bezzywicielowego.Tzn bez udzialu zywiciele tylko z wykorzytaniem blon przepuszczalnych i koncentratow krwi, Ptica puscil zart ja podtrzymalem a Ty obrazlski, heheheeh
ok nie podchodz zbyt powaznie do zycia bo twoja przyszla zona pdanie z nudow
pozdr :mrgreen:

: 28 stycznia 2008, 19:42 - pn
autor: wojtas
Od ciebie przemku mógłbym wziąć ale nie od M.D. Nie jestem aż tak bardzo obrażalski ale nie lubie jak mi ktoś w kasze dmucha czy jakoś tak i tyle . Pozdrawki.

: 20 marca 2008, 22:43 - czw
autor: ptica
W końcu wylazł mi pierwszy Anisarthon barbites w tym sezonie.
Pamiętam jak zmarzłem w łapy jak wydłubałem nożem z kilkanaście larw z martwicy kasztanowca...

: 22 marca 2008, 04:43 - sob
autor: Wujek Adam [†]
Cześć!
Z wielką przyjemnością czytam o trwających tu i ówdzie hodowlach Ropalopus clavipes. Jeśli okazy początkowe uzyskaliście od Variicornis'a, to prawdopodobnie w prostej linii pochodzą one z mojej hodowli zapoczątkowanej... 01. 07. 2000 roku! :lol:
W tej sytuacji uzyskujecie właśnie VII lub VIII generacje chrząszczy. A chów wsobny jak na razie niezbyt daje się we znaki, bo u mnie, np. w tym roku wychodzą wciąż dorodne i eleganckie osobniki.
Ciekaw jestem jak etykietujecie te okazy? A konkretnie: co piszecie o miejscu znalezienia? :razz:

No i sprawa oznaczenia, a raczej odróżnienia R. clavipes i R. macropus:
Po przejrzeniu naprawdę dłuuugich serii tych gatunków był moment, że nieco zgłupiałem powątpiewając w dobrze znane cechy kluczowe. Bo okazuje się, że czasem spotykamy R. macropus znacznie przerastające rozmiarami R. clavipes. Te pierwsze mogą mieć czułki wyraźnie piłkowane, a mało dorodne okazy R. clavipes wręcz gładkie. Owłosienie, punktowanie przedplecza i inne cechy także nie zawsze się sprawdzają, np. przy oglądaniu okazów pochodzących z Bułgarii czy Grecji... :sad:
W tej sytuacji postanowiłem poszukać innych, bezspornych i dobrych cech, na podstawie których można odróżnić te gatunki. I chyba znalazłem:

- Zaplecze (metanotum) w kolorze innym niż reszta ciała, jaśniejsze, z wyraźnym brązowawym, czerwonawym lub pomarańczowym odcieniem............................................................................. R. clavipes (FABRICIUS, 1775).
- Zaplecze w kolorze reszty ciała, jednolicie czarne......................................... R. macropus (GERMAR, 1824).

Niestety, aby dotrzeć do tej cechy trzeba okazom rozchylać pokrywy i skrzydła, ale jest ona całkiem niezła.
Aby ją w 100% uwiarygodnić i do końca przetestować potrzebuje jak najwięcej okazów obu gatunków z rożnych stanowisk, zwłaszcza z poza terenów Polski.
I tu mam wielką prośbę do Braci Kózkarzy: czy możecie mi udostępnić swoje okazy R. clavipes i R. macropus, lub przynajmniej potwierdzić na posiadanych egzemplarzach, czy podana przeze mnie cecha się sprawdza?

Serdecznie pozdrawiam!
Wujek Adam

: 22 marca 2008, 17:57 - sob
autor: Radek P.
Wujek Adam pisze: I tu mam wielką prośbę do Braci Kózkarzy: czy możecie mi udostępnić swoje okazy R. clavipes i R. macropus, lub przynajmniej potwierdzić na posiadanych egzemplarzach, czy podana przeze mnie cecha się sprawdza?
Dziwna to wg mnie cecha i nigdy czegoś takiego na pierwszy rzut oka nie zauważyłem, ale sprawdze i powiem co wyszło. Oczywiście, że im więcej okazów przejrzanych, tym lepiej.

radek

: 22 marca 2008, 20:23 - sob
autor: Wujek Adam [†]
:lol:
Teraz to mnie rozbawiłeś Radku. Cecha ta nie jest wcale dziwna, a dobra!
No i nie dziwię się, że jej nie zauważyłeś "na pierwszy rzut oka", bo czyżbyś posiadł zdolność widzenia metanotum przez pokrywy i skrzydła? :roll:
Ale sprawdź koniecznie!
Pozdrawiam!
Wujek Adam

: 22 marca 2008, 20:47 - sob
autor: M. Dworakowski
Radek P. pisze:- Zaplecze (metanotum) w kolorze innym niż reszta ciała, jaśniejsze, z wyraźnym brązowawym, czerwonawym lub pomarańczowym odcieniem............................................................................. R. clavipes (FABRICIUS, 1775).
Sprawdziłem kilka mrozonych Clavipesów- zgadza się, ciekawe jak to wyjdzie na długich seriachz różnych miejsc.

: 23 marca 2008, 12:56 - ndz
autor: Radek P.
W pośpiechu źle napisalem, bo nie miałem bezpośredniego dostępu do okazów i tylko skopiowałem sobie wątek z forum, sorki... Ale Adamie to się zgadza i do zespołu cech między tymi gatunkami warto to uwzględnić. Nadal skrobiesz ten ropalopusowy kluczyk??

: 25 marca 2008, 08:21 - wt
autor: Przemek Zięba
Dzisiaj sprawdzę o ile będzie możliwe bo ponaklejane.
Imponujących rozmiarów nie osiągnęły te moje ale brzydkie nie są.
A co do wylęgów wczoraj pierwszy Exocentrus lusitanus co prawda to nie stierlini :mrgreen: ale cieszy bo fajnie popatrzeć na żywą kózkę jak śnieg za oknem...

: 25 marca 2008, 16:21 - wt
autor: wojtas
A u mnie zaczynają wychodzić Exocentrusy z wiązu . Czyli nie lusitanus . Tych drugich już mi kilka wyszło wcześniej a z zeszłego roku mam ich trochę więc to tak bardziej dla sprawdzenia bo się okazało że i one też potrafią trochę niszczyć biel a nie tylko w korze żerować . Nie mówię oczywiście o kolebkach a o żerowiskach .
Pozdrawiam Wojtas .

: 25 marca 2008, 19:17 - wt
autor: Marek Miłkowski
wojtas pisze:A u mnie zaczynają wychodzić Exocentrusy z wiązu . Czyli nie lusitanus .
Czyli E. punctipennis :wink: ...najprawdopodobniej, bo nie można wykluczyć E. adspersus, będącego polifagiem.

: 25 marca 2008, 20:50 - wt
autor: wojtas
Oczywiście Panie Marku że E. punctipennis .

: 31 marca 2008, 08:50 - pn
autor: Przemek Zięba
no i tragedia, a w zasadzie dramat...
Wczoraj w godzinach popołudniowych małżonka wykazała obecność dużej ilości chrząszczy na ścianach mieszkania, do dzisiaj do rana udało się wyłapać około 45 okazów Exocentrus lusitanus :mrgreen: :mrgreen:
Zawiniłem niestety ja odkrywając na 2 dni pojemnik hodowlany żeby podsuszyć materiał przerośnięty pleśniami, które jak widać nie przeszkodziły chrząszczom :mrgreen: :mrgreen:
exocentrus w natarciu, jutro złoże szczegółowe info ile żona zatłukła ścierką :mrgreen:

: 31 marca 2008, 10:54 - pn
autor: CezaryN
Fotoreportaż z inwazji prosimy :mrgreen:

: 31 marca 2008, 11:33 - pn
autor: Przemek Zięba
Bedzie i fotoreportaż jak coś przeżyje, ale wczoraj o 22.30 zona pyta co robie na krześle w pokoju - to i powiedziałem że ściągałem pajęczynę :mrgreen: a tu exocentrus wędrował pod sufitem :mrgreen: (żeby uspokoić zonę powiedziałem jej że tylko przypadkowo znalazły sie w kuchni i przedpokoju bo generalnie i tak wylądują na szybie okiennej. Uwierzyła...do czasu jak sądzę, chociaż większa częśc istotnie chciała na wolność.
Dzisiaj wracam dopiero po 20.00 ...oj pewnie mi się zbierze......

: 31 marca 2008, 12:27 - pn
autor: Bujnik Bartek
Przemku... musisz przeszkolić żonę dać zatruwaczkę i butelkę octanu na zapas :)
Zamiast szmata to do pojemnika!

: 31 marca 2008, 12:36 - pn
autor: Przemek Zięba
Bartku przeszkolilem syna 6 letniego, łapie te sprawy szybciej i bez obrzydzenia. Bedzie czuwal :mrgreen: :mrgreen:

: 31 marca 2008, 17:59 - pn
autor: wojtas
No to Przemku zrobiłeś żonie niespodziankę . Z moich tegorocznych obserwacji wynika że Exocentrus (przynajmniej lusitanus i punctipennis) nie straszna jest pleśń .

: 31 marca 2008, 18:09 - pn
autor: Przemek Zięba
wojtas pisze: że Exocentrus (przynajmniej lusitanus i punctipennis) nie straszna jest pleśń .
Nie straszna pleśń i krzyki mojej żony :mrgreen: :mrgreen:
Fakt odporne zwierzątko i bardzo szybkie, nie to co Leiopus, który grzecznie sobie siedzi na gałązce i czeka na swój los....

: 31 marca 2008, 19:16 - pn
autor: wojtas
Jakoś Przemku moje też za szybko nie chcą biegać no chyba że je trochę zdenerwuje . Już chyba bardziej rychawy był Tetrops .

: 31 marca 2008, 20:24 - pn
autor: ptica
ile żona zatłukła ścierką
:mrgreen: Musisz Przemo przeszkolić żonkę, że chrząszcze są nieszkodliwe, czystsze od niektórych ludzi, a czasem inteligentniejsze i nie można ich tak walić ścierą :twisted:

Koleżanka żona chciała się kiedyś dla jaj pochandryczyć ze mną i tak kiedyś mówi:
" A co by było jakbym temu robactwu życie darowała i wypuściła na wolność, żeby sobie polatało". Kochanie wszystko możesz, ale wtedy popłyniesz na wycieczkę do Świnoujścia. Jak do Świnoujścia- żachnęła się połowica. Zwyczajnie: przez Kanał Gliwicki potem Odrę, Zalew i meta w Świnoujściu. Lubię żartowac, ale żonka, nie chce się już więcej przekomarzać :mrgreen:
P.S. A u mnie 3-ci wyląg w tym roku M. bipunctata- ok. 20 exx. to liczny gat. w śląskim

: 31 marca 2008, 20:28 - pn
autor: Przemek Zięba
Ptica machniom za E.lusitanus ta M.bipunctata??
pozdr
P.

: 31 marca 2008, 21:25 - pn
autor: ptica
Ptica machniom za E.lusitanus ta M.bipunctata??
Mogę Ci dać bez wymiany, nawet żywe jak dotrwają. Bo jak pamiętasz, jestem od jutra wieczór do 11 kwietnia w Zwierzyńcu.


Przemo, może byśmy się gdzieś wybrali w nd? 6-go?, chyba, że zorganizują wycieczkę do Lwowa, bo taki był też zamiar

: 31 marca 2008, 21:33 - pn
autor: eReM
ptica pisze:
Ptica machniom za E.lusitanus ta M.bipunctata??
Mogę Ci dać bez wymiany, nawet żywe jak dotrwają. Bo jak pamiętasz, jestem od jutra wieczór do 11 kwietnia w Zwierzyńcu.
kurs brakarski? kurcze, też chciałem jechać ale mnie nie wysłali ;/

: 31 marca 2008, 21:38 - pn
autor: ptica
kurs brakarski?
A ja chciałem jechać w lipcu na kurs do Milicza, tam gdzie budę kończyłem, ale też sie nie udało :evil:

: 01 kwietnia 2008, 07:20 - wt
autor: Przemek Zięba
Efekty niszczycielskiej działalności żony przedstawiają się nastepująco.
Po powrocie do domu -CISZA....--dziecko oznajmia że mama rozdeptywala cos w pokoju ale pozniej pozmiatala. Na oknie 1 sztuka e.lusitanus w hodowlarce cisza......

: 01 kwietnia 2008, 07:29 - wt
autor: Bujnik Bartek
a coś zostało w tej hodowlarce ?? :mrgreen:
Bo podejrzewam, że u mnie by już nic nie było :)

: 01 kwietnia 2008, 09:07 - wt
autor: Przemek Zięba
No materiał w hodowlarce pozostał. Z tym że pewnie wszystko juz wylazlo w temacie Excentrus. Reszta dopiero wyjdzie.....
:mrgreen: :mrgreen:

: 04 kwietnia 2008, 21:35 - pt
autor: Dispar
Bzyku - a co Ty jesteś taki chętny na kurs brakarski do Zwierzyńca :shock: ???
Ja dwa lata się broniłem przed Zwierzyńcem i udało mi się a Ty się tam pchasz na siłę? Tam nie zdaje się tak łatwo a o piwku po wykładach możesz zapomnieć. W końcu zrobiłem II w Wyszkowie ale tam instruktorzy byli z mojego RDLP :mrgreen: .
A przy okazji pochwalę się co tam się nam ostatnio wygryza z patyków: E. lusitanus, M. galloprovincialis, X. pantherinus, S. similis, O. oculata :mrgreen: .

: 21 kwietnia 2008, 13:38 - pn
autor: Przemek Zięba
Ciąg dalszy przzgód z hodowla kózek, przedwczoraj Rutpela maculata 1 sztuka, wczoraj i przedwczoraj Stenurella melanura płci obojga, 4 sztuki, niby pospoliciaki a cieszą :)
zdjęcia ,,otępiałej Rutpeli, Stenurelki były za szybkie na fotki :mrgreen:

: 23 kwietnia 2008, 14:58 - śr
autor: Wujek Adam [†]
Hm, kózeczki z fotek powyżej jeszcze nie udało mi się pozyskać drogą hodowli... :???:
Wiem, że dla niektórych mogę być tu już nieco nudny, lecz zaprezentuję kolejne zeszłotygodniowe wylęgi dwóch gatuneczków z nadbużańskich terenów. :wink:
Wiosenne pozdrowienia!
Wujek Adam
PS. Dziękuję za odzew (co prawda na razie niewielki, ale jednak!) w sprawie mojej węglarkowej cechy determinacyjnej. :grin:

: 24 kwietnia 2008, 07:45 - czw
autor: Przemek Zięba
Wujek Adam pisze:Hm, kózeczki z fotek powyżej jeszcze nie udało mi się pozyskać drogą hodowli... :???:

PS. Dziękuję za odzew (co prawda na razie niewielki, ale jednak!) w sprawie mojej węglarkowej cechy determinacyjnej. :grin:
Kózeczke tę uzyskałem na zasadzie czystego przypadku przynosząc zasiedlony materiał, a co do r.clavipes i tej cechy to obiecuje ..tylko odmoczę bo juz spreparowane.
a Twoje okaziki wyhodowane palce lizać.

: 25 kwietnia 2008, 07:42 - pt
autor: Przemek Zięba
No i wreszcie wieczorowa porą udało się złapać w obiektyw kolejne kozy wyłażące beztrosko z gałęzi w hodowlarce/
co dziwne wychodzą ,,parami" tzn samiec i samica, zapewne to przypadek ale póki co wyszło dokładnie 5 par....
Zdjęcia robione z ręki, nie pozowane! Przy okazji rzut oka na florę porastającą wszystkie gałęzie, co specjalnie nie przeszkadza kózkom...
pozdr
P.

: 04 maja 2008, 13:00 - ndz
autor: Marek Miłkowski
Dzisiaj rano zmurszały konar grabowy zebrany w Puszczy Kozienickiej opuściła kusokrywka Necydalis major.
Obrazek

: 14 maja 2008, 11:15 - śr
autor: ptica
zyku - a co Ty jesteś taki chętny na kurs brakarski do Zwierzyńca ???
Ja dwa lata się broniłem przed Zwierzyńcem i udało mi się a Ty się tam pchasz na siłę? Tam nie zdaje się tak łatwo a o piwku po wykładach możesz zapomnieć. W końcu zrobiłem II w Wyszkowie ale tam instruktorzy byli z mojego RDLP .
Nie strasz Bzyka :mrgreen: Końcowy zaliczyłem 48/50pkt, ale faktycznie kurs przypominał SP o zaostrzonym rygorze :twisted: - częste kartkówki, dużo nauki, a wygulać można było faktycznie w pierwszym dniu i ... po egzaminie :twisted:

Wczoraj na stosach papierówki Św. 1,25mb oprócz pospoliciaków wyczaiłem 2 wałki z których lada dzień wyjdzie M. saltuarius ( najczęstsza żerdzianka z mojego terenu ). Wałki zabrałem do mieszkania, z czego niezbyt raduje sie kolezanka żona :mrgreen:
Jednak dla mnie hitem wczorajszego dnia był A. septentrionis, który nadleciał na stos.
U siebie go nigdy nie łapałem, nie jest też wymieniony w bazie kózkowatych z GŚ.
Pozdrawiam entomofanów. ptica

: 15 maja 2008, 23:24 - czw
autor: Dispar
Niektórzy to mają szczęście :mrgreen: . W marcu byłem w delegacji na terenie N-ctwa Jabłonna i od jednego z kolegów dostałem namiary na M.saltuarius na którą się mocno napaliłem. Przywiozłem cały prawie bagażnik gałęzi i wałków i nic z tego nie wyszło :mad: . Po kolei jedna za drugą wychodzą mi same M. galloprovincialis :mad:

: 16 maja 2008, 00:26 - pt
autor: J. Tatur-Dytkowski
To i ja może coś wrzucę Marku (ładny samiec tak poza tym). Udało mi się pierwszy raz wyhodować parkę (z iwy) i ją uwiecznić. Do tej pory nie widziałem kopulujących N. major a z hodowli zawsze wychodziły pojedynczo. Co ciekawe osobniki ze zdjęcia wyszły tego samego dnia, samiec rano a samica wieczorem (stworzone dla siebie..? :wink:)

: 16 maja 2008, 07:58 - pt
autor: Marek Miłkowski
jaho pisze:Udało mi się pierwszy raz wyhodować parkę
Janku, okaz który jest na moim zdjęciu to pierwszy wyhodowany przeze mnie z Puszczy Kozienickiej. Wcześniej hodowałem ten gatunek z czeremchy zebranej na Polesiu, wykorzystując cenne uwagi Marka Hołowińskiego. Poza tym kusokrywkę widziałem bodajże 2-3 razy, głównie na kwiatach - w Bieszczadach no i u siebie w Puszczy.

Pozdrawiam

Marek

: 18 maja 2008, 12:30 - ndz
autor: Michał Michlewicz
Pospoliciak, ale zawsze coś :)
Samica wylęgła się z drewna sosnowego zebranego 15.03.08

: 19 maja 2008, 10:20 - pn
autor: Przemek Zięba
Ja mam ostatnie trafienia -2 S.similis z materiału ze wschodu Polski, poza tym juz nie z hodowli, wczoraj przed burzą na działce moich rodziców widziałem masowy wylęg Ropalopus macropus. Ze sterty pociętych galęzi jakiegos drzewa owocowego - wyglądającego jak wiśnia, wylęgały sie chrząszczydła, było ich tak dużo, że siadały na włosach, murze etc.... :mrgreen: Nie mając niczego poza jedną fiolką ułowiłem przyzwoicie bo tylko 20 sztuk, no może 25.....jakieś 3-4 razy tyle latało dookoła, niektóre zachowywały sie względem siebie nieprzyzwoicie :mrgreen: :mrgreen:

: 20 maja 2008, 23:22 - wt
autor: ptica
Przemo gratulacje, a o miejsce w zamrażarce walcz :lol:
Tak jak pisałem wczesniej z zabranych do domu wałków papierówki św. , która jest zasiedlona przez M. saltuarius wyszedł dzis wieczorem jeden osobnik P. angusta. Mam nadzieję, że bractwa będzie więcej- warto by było puścic hodowlę... :grin:
Mało teraz wchodzę na forum bo obraczkuję intensywnie dziuplaki no i... zbieram chrząszcze, a za 10 dni wyprawa do Chorwacji na robale.
Pozdrawiam. ptica

Necydalis

: 21 maja 2008, 02:21 - śr
autor: CARABUS12
jaho pisze:To i ja może coś wrzucę
gratulacje oczywiście
i przyznam się że pierwszy raz widzę fotkę Necydalis major w czasie kopulacji.
pzdr.