Wczoraj po powrocie do domu, zachecony dyskusja, odswiezylem wiadomosci dotyczace L.apterus, oczywiscie w oparciu o Klucz p. Stebnickiej, coz, w okolicach Wawy bylaby to wielka rzadkosc, niemniej nie da sie wykluczyc, ze poprzedni wlasciciel otrzymal rzeczonego apterusa np. od kogos w prezencie, zlapanego np. na wschodzi jesli nie Polski to moze generalnie na wschodzie Europy bogatej w kserotermy i winorosla, tudziez buraki

i opisal ze pochodzi z Kampinosu, badz w okolicznosciach oznaczen duzej ilosci okazow cos pokielbasil....co sie zdarza.
Najbardziej spektakularnym przykladem pomylki w mojej dzialce byla pomylka a raczej omylkowa zamiana 2 fiolek z kleszczami. Fiolki byly identyczne, bodajze jak opisywal mi osobiscie ,,odkrywca"Prof. Siuda po rapacholinie, takim ziolowym leku hepatoprotekcyjnym.
W jednej byly jego zebrane kleszcze gdzies z okolic Limanowej, oczywiscie brak bylo etykiety, jako ze sam zbierajacy mial na wzgledzie, ze nie zapomni skad zbieral, w drugiej zas kleszcze zebrane z tuatary - egzotycznego jaszczura, w ktoryms z ogrodow zoologicznych. Tak sie zlozylo, ze tez nie bylo na niej etykiety, w zamieszaniu przy duzej ilosci fiolek, jaka otrzymywal z calego kraju fiolka z Limanowej ulegla ,,zapodzianiu".
Szczesliwy odkrywca ujrzal pod mikroskopem kleszcza z rodzaju Aponomma, ktore nie wystepuja w ogole w Europie. Nadal mu nazwe dziewcznie brzmiaca, A.ludovici, na czesc swojego ojca.
Nie zdeterminowal dokladnie gatunku, poniewaz w tym okresie ( zreszta dzisiaj tez) byl bardzo utrudniony dostep do kluczy dla tego Rodzaju. Zdaje sie ze sa w jezyku japonskim..., albo Koreanskim???
Oczywiscie bylo sporo sensacji wreszcie problem sie rozwiazal i potencjalnie ciekawe odkrycie okazalo sie pomylka
Wlasnie czesto mamy do czynienia z takimi pomylkami badz ,,ulatwieniami" znalazcy - o czym pisal bodajze Jacek Kurzawa w artykule na temat etykietowania.
Ciekawe jak Wy sobie dajecie rade, powiedzmy przy objazdowym zbieraniu owadow, tzn takim, gdzie trzeba z przyczyn wiadomych oznaczyc z jakiego obszaru pochodza. Wypadalo by do pojemnikow wkladac od razu przygotowane zawczasu etykiety....jak sobie radzicie???