zawodowo diagnozuję choroby i szkodniki roślin, również (i to się wam chyba nie spodoba

) sposoby ich zwalczania...
sporo podróżuję, zaglądam w ciekawe miejsca, zawsze z nosem przy ziemi

nasłuchuję co w trawie piszczy, znajomi już się przyzwyczail, nie dziwi ich, że nawet podczas jazdy samochodem coś wypatrzę, za to dla niewtajemniczonych mogę uchodzić za conajmniej podejrzaną wariatkę
mało tego wciągłam w to syna (niedługo skończy 6 lat) i dopiero wtedy się zaczeło...
teraz oboje wzajemnie się podkręcamy w temacie szeroko rozumianej entomologii
np. na topie mamy domową Hodowlę
Gryllus campestris i jego reintrodukcję na sąsiedniej łące...
mały chłonie wszystko jak gąbka i choć jeszcze nie czyta ma już sporą kolekcję literatury fachowej
no to tak w skrócie o mnie

mam nadzieję, że nie będzie linczu za to zwalczanie bo zawsze staram się zalecać preparaty działające selektywnie
pozdrawiam
