Kilka osób znajduje Rhamnusium bicolor, więc i ja spróbowałem. Bez happy endu. Dzień jednak nie jest stracony, bo w zastępstwie dały się wypatrzeć dwie inne kozy. Pierwsza 15-20 mm - to będzie chyba Phymatodes testaceus. Druga wyraźnie większa - i tu ciężko mi coś wytypować.
Łódź, 1 czerwca.
Dwie kozice popoludniowe.
- avidal
- Posty: 2571
- Rejestracja: 30 maja 2011, 14:59 - pn
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
-
Marek Hołowiński
- Posty: 5112
- Rejestracja: 04 grudnia 2007, 13:09 - wt
- UTM: FB68
- Specjalność: Sesiidae
- Lokalizacja: Hańsk
- Been thanked: 14 times
- avidal
- Posty: 2571
- Rejestracja: 30 maja 2011, 14:59 - pn
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Dwie kozice popoludniowe.
Serio? Nie myślałem, że są tak pokaźne. No i w pobliżu ani okazałych klonów, ani kasztanowców. Naprawdę. Głownie lipy, brzozy, topole i dęby. Osobnik wspinał się po lipie. Godzina 17 z minutami.
-
Marek Hołowiński
- Posty: 5112
- Rejestracja: 04 grudnia 2007, 13:09 - wt
- UTM: FB68
- Specjalność: Sesiidae
- Lokalizacja: Hańsk
- Been thanked: 14 times
Re: Dwie kozice popoludniowe.
Serio. Spotykam osobniki zarówno o granatowych, jak i o ceglastych pokrywach. Żerowiska widywałem na brzozach, osikach, kasztanowcach, klonach, jesionoklonach itp.avidal pisze:Serio? Nie myślałem, że są tak pokaźne. No i w pobliżu ani okazałych klonów, ani kasztanowców. Naprawdę. Głownie lipy, brzozy, topole i dęby. Osobnik wspinał się po lipie. Godzina 17 z minutami.