Na skraju wilgotnej łąki jest pas drzew i zarośli. Takie kózki spotykam często, ale zwykle mi uciekają, pomimo że podchodzę je najostrożniej jak mogę. Te siedziały rano zziebnięte na pokrzywie. Były trzy identyczne w kilkunastocentymetrowej odległości. Kiedy zacząłem je fotografować, one zaczeły się powoli przemieszczać (zwykle odfruwają). Dwie doszły na skraj jednego z liści i tak pozostawały przez cały czas w bezruchu. Nie odleciały, nawet kiedy po zrobieniu zdjęc odchodziłem już bez zachowania ostrożnosci.
Gatunek? Czy może to być ta sama płeć? Kopulacji przy mnie nie było.
Agapanthia villosoviridescens
- Aleksander Chmiel
- Posty: 50
- Rejestracja: 26 kwietnia 2011, 08:30 - wt
- Lokalizacja: Łódź -Zwierzyniec k. Łodzi
- Kontakt:
- Jarosław Wenta
- Posty: 2186
- Rejestracja: 09 lipca 2008, 14:21 - śr
- Lokalizacja: Zakopane
- Kontakt:
Re: Kózki na skraju łąki
Wg mnie to najczęściej spotykana przeze mnie kózka Agapanthia villosoviridescens (Zgrzytnica zielonkawowłosa). Niech spece jeszcze potwierdzą.
- Voltrax
- Posty: 433
- Rejestracja: 04 października 2009, 15:17 - ndz
- Lokalizacja: Katowice
- Kontakt:
Re: Kózki na skraju łąki
To Agapanthia villosoviridescens. Pospolity gat. w Polsce. Myślę że jak obejrzysz pobliskie suche badyle, to znajdziesz jej więcej. Swoją droga to nie za wcześnie troszeczkę?
Pozdrawiam,
Robert
Pozdrawiam,
Robert
- Aleksander Chmiel
- Posty: 50
- Rejestracja: 26 kwietnia 2011, 08:30 - wt
- Lokalizacja: Łódź -Zwierzyniec k. Łodzi
- Kontakt:
Re: Kózki na skraju łąki
Dziękuję.
Przeze mnie jedyna spotykana koło domu.
Nie, nie za cześnie - 22 maja 2010.
Przeze mnie jedyna spotykana koło domu.
Nie, nie za cześnie - 22 maja 2010.