Chrząszcze w domu
: 23 sierpnia 2010, 01:08 - pn
Witam szanownych specjalistów.
Ostatnio po domu (na wsi, na około łąka, pola) biegają mi chrząszcze. Oglądając podobne zdjęcia w internecie wychodzi na to, że są to jakieś Biegaczowate.
Z ciekawości chętnie dowiem się, co to za jedne, choć nie wiem, czy z takich zdjęć da się to ustalić z odpowiednio wysokim prawdopodobieństwem.
Natomiast podstawowe pytanie to pytanie o ewentualną szkodliwość takich zwierzątek lub ich larw głównie w kontekście drewnianej podłogi. Wyczytałem, że mogą być pod ochroną i że są raczej pożyteczne, zjadając inne zwierzątka. Ale wolę mieć pewność, że np. ich larwy nie zjedzą mi desek czy dachu za jakiś czas.
W jaki sposób można próbować je zniechęcić pomieszkiwania w domu? Żona jest zdecydowanie mniej tolerancyjna... Wydaje mi się, że siedzą sobie w szczelinach pomiędzy końcem deski podłogowej a ścianą (ciągle brak listwy przypodłogowej - załatwi ona problem zmniejszając im liczbę kryjówek?), natomiast najczęściej widuję je na podłodze w łazience.
Pozdrawiam
Adam
Ostatnio po domu (na wsi, na około łąka, pola) biegają mi chrząszcze. Oglądając podobne zdjęcia w internecie wychodzi na to, że są to jakieś Biegaczowate.
Z ciekawości chętnie dowiem się, co to za jedne, choć nie wiem, czy z takich zdjęć da się to ustalić z odpowiednio wysokim prawdopodobieństwem.
Natomiast podstawowe pytanie to pytanie o ewentualną szkodliwość takich zwierzątek lub ich larw głównie w kontekście drewnianej podłogi. Wyczytałem, że mogą być pod ochroną i że są raczej pożyteczne, zjadając inne zwierzątka. Ale wolę mieć pewność, że np. ich larwy nie zjedzą mi desek czy dachu za jakiś czas.
W jaki sposób można próbować je zniechęcić pomieszkiwania w domu? Żona jest zdecydowanie mniej tolerancyjna... Wydaje mi się, że siedzą sobie w szczelinach pomiędzy końcem deski podłogowej a ścianą (ciągle brak listwy przypodłogowej - załatwi ona problem zmniejszając im liczbę kryjówek?), natomiast najczęściej widuję je na podłodze w łazience.
Pozdrawiam
Adam