Strona 1 z 1

Coś z gzowatych

: 22 lipca 2010, 12:48 - czw
autor: Piotr Kowalski
Takie coś było dziś u mnie w pracy w Izabelinie. Długość ok 2,5 cm. Można się wystraszyć. A dokładnie co to jest?
Piotr

Re: Coś z gzowatych

: 30 lipca 2010, 13:54 - pt
autor: panczo
Zapewne bąk bydlęcy - Tabanus bovinus. Tydzień temu w plenerze 2 sztuki mnie ugryzły. Już nie wspomne ile miałem ukąszeń gzów, jusznic i ślepaków

Re: Coś z gzowatych

: 31 lipca 2010, 13:05 - sob
autor: Jacek Kurzawa
Gzowate to Oestridae - są pasożytami ssaków. Wygladają całkiem inaczej od tego o czym myślisz. Potocznie mowi się "gzowate", ale to najczęsciej odnosi się do ślepaków (Tabanidae). One z gzami mają niewiele wspólnego.
panczo pisze:Zapewne bąk bydlęcy - Tabanus bovinus. Tydzień temu w plenerze 2 sztuki mnie ugryzły. Już nie wspomne ile miałem ukąszeń gzów, jusznic i ślepaków
Gryzą: juszcznice (Haematopota), ślepaki (Chrysops), bąki (Hybomitra, Tabanus) (!), ale nie gzy. Gzy (Oestridae) nie pobierają pokarmu jako postacie dorosłe.

I tak to mamy w języku potocznym, że "gryzą gzy" - powinno być "gryzą bąki". Z kolei "latał wielki bąk" mowi się na widok latającego trzmiela (Bombus). Takich zamian jest więcej, ale warto sobie takie rzeczy prostować, szczególnie na forum, gdzie jest ku temu okazja.

Re: Coś z gzowatych

: 02 sierpnia 2010, 10:35 - pn
autor: Piotr Kowalski
Dziękuję za sprostowanie.
Piotr

Re: Coś z gzowatych

: 04 sierpnia 2010, 22:28 - śr
autor: Pawel Jaloszynski
Jacek Kurzawa pisze: Gryzą: juszcznice (Haematopota), ślepaki (Chrysops), bąki (Hybomitra, Tabanus) (!), ale nie gzy. Gzy (Oestridae) nie pobierają pokarmu jako postacie dorosłe.
Może warto to wydzielić i podwiesić gdzieś, bo pytań o gryzące muchy na pewno nie zabraknie. Poniżej ilustracja do wyjaśnień Jacka, w takiej kolejności, jak zostały wymienione. Może jeszcze jakiś mucholog zechciałby dodać zdjęcie gza?

Paweł

Re: Coś z gzowatych

: 05 sierpnia 2010, 21:18 - czw
autor: Łukasz Mielczarek
Dodaje fotkę gza którego się jeszcze w kraju czasami spotyka oraz dla porównania bąka z rodzaju Hybomitra.To są zupełnie inne muchówki:). Warto zwrócić uwagę na różnice w użyłkowaniu, kształcie członów czułków ekstremalnie zredukowany aparat gębowy u gza. Cech jest mnóstwo i są odpowiednio opisane we właściwej literaturze. Co więcej gzy są od pewnego czasu rzadko spotykanymi w Polsce muchówkami.

Re: Coś z gzowatych

: 05 sierpnia 2010, 23:13 - czw
autor: Robert Zoralski
Co więcej gzy są od pewnego czasu rzadko spotykanymi w Polsce muchówkami.
Pamiętam, że rozmawialiśmy kiedyś o tym. Wychodzi, że brak żywicieli i gzy prawie, że u nas wyginęły. Całe bydło badane. Została dziczyzna na której utrzymują się jakieś tam populacje. Super, że umieściłeś to porównanie. Ja przyznam, że gza jeszcze nigdy nie spotkałem.

Pozdrawiam
Robert