zywotnosc larw
- eutanatos
- Posty: 442
- Rejestracja: 04 lipca 2009, 17:09 - sob
- Lokalizacja: Częstochowa
zywotnosc larw
witam!
Do wiosny pozostało jeszcze trochę czasu, wiec zadam kilka pytań, być może dla was oczywistych i banalnych.
1 - Czy okresowe wysychanie zbiorników wodnych (najczesciej niewielkich) konczy zywot larw, czy tez są one w stanie przetrwać np. zagrzebane w mule do ich ponownego napełnienia się?
2 - Czy konieczne jest dla przetrwania larw aby zbiorniki nie zamarzały całkowicie czy też mogą przeżyć kilkakrotne zamrażanie i rozmrażanie w ciągu jednej zimy?
Do wiosny pozostało jeszcze trochę czasu, wiec zadam kilka pytań, być może dla was oczywistych i banalnych.
1 - Czy okresowe wysychanie zbiorników wodnych (najczesciej niewielkich) konczy zywot larw, czy tez są one w stanie przetrwać np. zagrzebane w mule do ich ponownego napełnienia się?
2 - Czy konieczne jest dla przetrwania larw aby zbiorniki nie zamarzały całkowicie czy też mogą przeżyć kilkakrotne zamrażanie i rozmrażanie w ciągu jednej zimy?
Ostatnio zmieniony 29 grudnia 2009, 18:43 - wt przez eutanatos, łącznie zmieniany 1 raz.
- Brachytron
- Posty: 4411
- Rejestracja: 18 lutego 2005, 01:39 - pt
- Specjalność: Acu, Odo
- profil zainteresowan: Jacek Wendzonka
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
1 - Są gatunki, które to znoszą. Pochodzą z klimatu gdzie wysychanie jest powszechne. Często są pioniarami jak np. Libellula depressa. Wiele gatunków w okresie wysychania zbiorników przechodzi diapauzę jak Lestes, Sympetrum (unikają bycia larwą w tym okresie). Jednakże dla większości wyschnięcie (do spękanego dna jeśli to nie żwirownia) oznacza koniec.
2 - Znoszą to dobrze. Górskie torfowiska przemarzają co roku do skały macierzystej a ważki się z nich klują. Z drugiej strony w pozostałej częsci kraju takie przemarzanie się rzadko zdarza (nie mówię o kałużach). Gorszy jest brak tlenu pod lodem, zwłaszcza gdy ryby już się rozkładają.
2 - Znoszą to dobrze. Górskie torfowiska przemarzają co roku do skały macierzystej a ważki się z nich klują. Z drugiej strony w pozostałej częsci kraju takie przemarzanie się rzadko zdarza (nie mówię o kałużach). Gorszy jest brak tlenu pod lodem, zwłaszcza gdy ryby już się rozkładają.
- eutanatos
- Posty: 442
- Rejestracja: 04 lipca 2009, 17:09 - sob
- Lokalizacja: Częstochowa
- Brachytron
- Posty: 4411
- Rejestracja: 18 lutego 2005, 01:39 - pt
- Specjalność: Acu, Odo
- profil zainteresowan: Jacek Wendzonka
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
- eutanatos
- Posty: 442
- Rejestracja: 04 lipca 2009, 17:09 - sob
- Lokalizacja: Częstochowa
- Brachytron
- Posty: 4411
- Rejestracja: 18 lutego 2005, 01:39 - pt
- Specjalność: Acu, Odo
- profil zainteresowan: Jacek Wendzonka
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Też tak robiłem, lecz używałem całej baterii odczynników czyli do pH, twardości ogólnej, węglanowej, azotany, azotyny, mocznik. Pozwalały uniknąć błędów pomiarów, bo pewne zjawiska w chemizmie wody wynikają jedne z drugich i są dość mocno zależne.
Jednakże w publikacjach podaje się tylko przewodnictwo elektrolityczne i czasem pH.
Jednakże w publikacjach podaje się tylko przewodnictwo elektrolityczne i czasem pH.
- eutanatos
- Posty: 442
- Rejestracja: 04 lipca 2009, 17:09 - sob
- Lokalizacja: Częstochowa
- Brachytron
- Posty: 4411
- Rejestracja: 18 lutego 2005, 01:39 - pt
- Specjalność: Acu, Odo
- profil zainteresowan: Jacek Wendzonka
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
- Piotr M.
- Posty: 1230
- Rejestracja: 09 listopada 2007, 14:50 - pt
- Specjalność: Odonata_Ephemeroptera
- Lokalizacja: Międzyrzec Podl.
Brachytron pisze:Tak wydziwia tylko Erythromma lindenii. Trudna w obserwacji jest też Epitheca bimaculata - skryty tryb życia, gdzieś w koronach drzew.
A mi się wydaje ,że co do lindenii - wszystko zależy od usytuowania roślinności która może być nawet bardzo blisko brzegu - a w tedy żadna pomoc nie jest potrzebna , no może umoczyć trzeba trochę buta. Chyba ,że się mylę ?? Jeśli nie to powiem ,że podobnie robi Erythromma viridulum.
Najtrudniejsze do fotografii są Żagnicowate (szczególnie Dojrzałe Anaxy). Generalnie te które patrolują swoje terytorium W locie (a nie z punktów obserwacyjnych)
Jeśli chodzi o Epithece to kluczowe są długie , wielogodzinne obserwacje stanowiska - Jeśli one są ,to prędzej czy później napotkamy się na patrolujące samce.
- Brachytron
- Posty: 4411
- Rejestracja: 18 lutego 2005, 01:39 - pt
- Specjalność: Acu, Odo
- profil zainteresowan: Jacek Wendzonka
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Niewątpliwie. To trzeba nie zobaczyć by uwierzyć. Bez względu na usytuowanie roślinności gatunek trzyma się z dala od brzegu.Piotr M. pisze: A mi się wydaje ,że co do lindenii - wszystko zależy od usytuowania roślinności która może być nawet bardzo blisko brzegu - a w tedy żadna pomoc nie jest potrzebna , no może umoczyć trzeba trochę buta. Chyba ,że się mylę ??
- Piotr M.
- Posty: 1230
- Rejestracja: 09 listopada 2007, 14:50 - pt
- Specjalność: Odonata_Ephemeroptera
- Lokalizacja: Międzyrzec Podl.
- eutanatos
- Posty: 442
- Rejestracja: 04 lipca 2009, 17:09 - sob
- Lokalizacja: Częstochowa
Dziekuje za szybka odpowiedz. Zapiasalem se
. A co do moczenia w wodzie to kalosze stoja i czekaja na wiosne, jestem tez sklonny do poswiecen i brodzenia w wodzie po pas... albo po szyje jezeli zajdzie potrzeba (troche strach z aparatem)
Wiecie co? własnie ściagam sobie zdjecia wazek z Kalifornii, patrze a tam Sympetrum danae.
Kiedy świat wazek przestanie mnie zadziwiac, wtedy schowam aparat do szuflady.
Wiecie co? własnie ściagam sobie zdjecia wazek z Kalifornii, patrze a tam Sympetrum danae.
Kiedy świat wazek przestanie mnie zadziwiac, wtedy schowam aparat do szuflady.
- Piotr M.
- Posty: 1230
- Rejestracja: 09 listopada 2007, 14:50 - pt
- Specjalność: Odonata_Ephemeroptera
- Lokalizacja: Międzyrzec Podl.
Nie ma sensu tak się poświęcać dla czegoś co równie łatwo możemy sfotografować bez moczenia się, chyba że trafimy na coś BARDZO BARDZO NAJ i TEGES(i to też jak mamy podłoże mineralne pod nogami)...eutanatos pisze:Dziekuje za szybka odpowiedz. Zapiasalem se. A co do moczenia w wodzie to kalosze stoja i czekaja na wiosne, jestem tez sklonny do poswiecen i brodzenia w wodzie po pas... albo po szyje jezeli zajdzie potrzeba (troche strach z aparatem)
![]()
- Ewa Miłaczewska
- Posty: 1312
- Rejestracja: 19 października 2009, 15:25 - pn
- Gender: women
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
- Ewa Miłaczewska
- Posty: 1312
- Rejestracja: 19 października 2009, 15:25 - pn
- Gender: women
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Nie zachłystuj się, śąążek warto smakować powoli...eutanatos pisze:Dziekuje za szybka odpowiedz. Zapiasalem se. A co do moczenia w wodzie to kalosze stoja i czekaja na wiosne, jestem tez sklonny do poswiecen i brodzenia w wodzie po pas... albo po szyje jezeli zajdzie potrzeba (troche strach z aparatem)
![]()
Wiecie co? własnie ściagam sobie zdjecia wazek z Kalifornii, patrze a tam Sympetrum danae.
Kiedy świat wazek przestanie mnie zadziwiac, wtedy schowam aparat do szuflady.
- Brachytron
- Posty: 4411
- Rejestracja: 18 lutego 2005, 01:39 - pt
- Specjalność: Acu, Odo
- profil zainteresowan: Jacek Wendzonka
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
- Brachytron
- Posty: 4411
- Rejestracja: 18 lutego 2005, 01:39 - pt
- Specjalność: Acu, Odo
- profil zainteresowan: Jacek Wendzonka
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt: