Poczwarka i wyklucie D. nerii
-
jon
Poczwarka i wyklucie D. nerii
Śliczny motyl, którego zawsze warto pokazywać. Dogrzewanie poczwarek lampką biurkową w moim przypadku z żarówką 25 Wat znacznie przyspiesza proces przemian. Kiedyś nie dogrzewając poczwarek, zepsułem je i nic z tego nie wyszło. Poczwarki przywiozłem z Pragi.
- Załączniki
- PawełB
- Posty: 1710
- Rejestracja: 05 kwietnia 2007, 16:15 - czw
- Specjalność: Rhopalocera
- profil zainteresowan: Foto
- Lokalizacja: Warszawa
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 6 times
piękny motyl, zawsze będąc w rejonie morza śródziemnego oglądam oleandry (ze słabą nadzieją, ale to silniejsze ode mnie
)
Czyżby samo wyjście z poczwarki ci umknęło? Jest coś takiego, że nawet jak się czatuje parę godzin przy poczwarce z aparatem, to wystarczy odejść na chwilę, a wtedy właśnie wydostanie się na zewnątrz
Szkoda, ze światło takie kontrastowe
Chyba warto się do tej Pragi wybrać.......
Czyżby samo wyjście z poczwarki ci umknęło? Jest coś takiego, że nawet jak się czatuje parę godzin przy poczwarce z aparatem, to wystarczy odejść na chwilę, a wtedy właśnie wydostanie się na zewnątrz
Chyba warto się do tej Pragi wybrać.......
-
jon
To wygląda tak. Siedzisz dwie doby i gapisz się z aparatem z naładowanymi bateriami, ustawionym na statywie. Myślisz sobie jak pójdę zalać sobie herbatę to na pewno w tym momencie franca nie wyleci. Wracasz z kubkiem herbaty w dłoni a ta klucha z kikutami skrzydeł już wisi i się z Ciebie śmieje. Ale jak to mówią- ten się śmieje kto się śmieje ostatni. Teraz ja się śmieję oglądając to to na rozpinadle. Ale prawo Murphy`ego zawsze działa. Fakt.
Światło nie było ostre bo to tylko żarówka 25 W. Nic więcej. To była noc.
Światło nie było ostre bo to tylko żarówka 25 W. Nic więcej. To była noc.
-
jon