Czarna Ważka z Roztocza
-
qrdel
- Posty: 4
- Rejestracja: 14 czerwca 2009, 15:46 - ndz
- Lokalizacja: Warszawa
Czarna Ważka z Roztocza
Napotkana przypadkiem blisko szczytu Kotuli.
Aż się zastanawiałem czy to nie wysłanniczka Prozerpiny.
Pomóżcie profanowi stwierdzić kto to taki?
Aż się zastanawiałem czy to nie wysłanniczka Prozerpiny.
Pomóżcie profanowi stwierdzić kto to taki?
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2009:06:12 15:35:53Image taken on:12 czerwca 2009, 13:35 - ptFocus length:19.2 mmShutter speed:1/100 SecF-number:f/4ISO speed rating:200Camera-model:DMC-FZ20
-
KlaudiuszK
- Posty: 208
- Rejestracja: 03 czerwca 2009, 22:20 - śr
- Lokalizacja: Opole
-
qrdel
- Posty: 4
- Rejestracja: 14 czerwca 2009, 15:46 - ndz
- Lokalizacja: Warszawa
Bardzo dziękuję.
Moim zdaniem to Świtezianka modra (Calopteryx virgo), oczywiście samiec.
Tylko końce skrzydeł miała nie w pełni zabarwione.
Ciekawe, że była ponad 100m powyżej i kilkaset metrów w bok od Wieprza, który jest tam chyba jedynym istotnym ciekiem. Albo słabo spenetrowałem.
Moim zdaniem to Świtezianka modra (Calopteryx virgo), oczywiście samiec.
Tylko końce skrzydeł miała nie w pełni zabarwione.
Ciekawe, że była ponad 100m powyżej i kilkaset metrów w bok od Wieprza, który jest tam chyba jedynym istotnym ciekiem. Albo słabo spenetrowałem.
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2009:06:12 15:36:03Image taken on:12 czerwca 2009, 13:36 - ptFocus length:19.2 mmShutter speed:1/250 SecF-number:f/4ISO speed rating:200Camera-model:DMC-FZ20
-
qrdel
- Posty: 4
- Rejestracja: 14 czerwca 2009, 15:46 - ndz
- Lokalizacja: Warszawa
Widzenie kolorów jest w ogóle bardzo związane z psychiką, a powiedziałbym nawet że przez intelekt z kultura społeczeństwa.
Starożytni Rzymianie fiołki uważali za kwiaty czarne. I teraz pytanie, czy nie widzieli fioletu czy też 'tylko' kulturowo nauczeni byli że takie 'wrażenie zmysłowe' należy zaliczać do czerni.
Wystarczy z resztą pogadać z niewiastami, w zasadzie w zakresie czerni potrafią zobaczyć 'sadzę', 'antracyt' i 'grafit' jako odrębne kolory, a już granat od niebieskiego to dzieli przepaść nie do przebycia.
A czego to o naturze kolorów nie nawypisywał taki Goethe?!!
Z tą ważką było prościej.
Idąc wzdłuż zapuszczonego, porzuconego ogrodu zauważyłem czarny 'helikopter'.
Absolutnie nic z niebieskiej palety barw. Dopiero gdy wytropiłem po jakichś dwóch minutach ważkę siedzącą spokojnie na liściu to dojrzałem metaliczno-niebieski odwłok. W locie jakoś się w oczy nie rzucał. Ale skrzydła były całkowicie czarne, nawet tych rozjaśnień na końcach nie było widać.
Dopiero na zdjęciach zobaczyłem jasne punkciki na unerwieniu (czy jak to nazwać), no i szczególnie na tym niestety nieostrym, w locie, granatowe opalizowanie.
Można wręcz postawić pytanie który obraz jest prawdziwy - ten widziany gołym okiem w naturze, pod słońcem, czy ten po przetworzeniu impulsów z czujników RGB i po przetworzeniu paroma algorytmami a potem wyświetlony na ekranie LCD.
Mógłbym jeszcze przytoczyć przykład efektu czerwonych oczu...
Moim zdaniem jako świadka naocznego skrzydła są czarne, jak zarejestrował aparat zapewne mogą pod pewnymi kątami opalizować na niebiesko. fragment który (z lektury) jest prześwitujący - w naturze nie jest tak prosty do zauważenia.
Sprawdzę przy najbliższym spotkaniu.
P.S. Może to też i efekt tego, że jakoś z trójek zdjęć robionych z 'braketem' wybrałem te najjaśniejsze, prześwietlone, a więc najbogaciej reprezentujące kolory w cieniach.
Starożytni Rzymianie fiołki uważali za kwiaty czarne. I teraz pytanie, czy nie widzieli fioletu czy też 'tylko' kulturowo nauczeni byli że takie 'wrażenie zmysłowe' należy zaliczać do czerni.
Wystarczy z resztą pogadać z niewiastami, w zasadzie w zakresie czerni potrafią zobaczyć 'sadzę', 'antracyt' i 'grafit' jako odrębne kolory, a już granat od niebieskiego to dzieli przepaść nie do przebycia.
A czego to o naturze kolorów nie nawypisywał taki Goethe?!!
Z tą ważką było prościej.
Idąc wzdłuż zapuszczonego, porzuconego ogrodu zauważyłem czarny 'helikopter'.
Absolutnie nic z niebieskiej palety barw. Dopiero gdy wytropiłem po jakichś dwóch minutach ważkę siedzącą spokojnie na liściu to dojrzałem metaliczno-niebieski odwłok. W locie jakoś się w oczy nie rzucał. Ale skrzydła były całkowicie czarne, nawet tych rozjaśnień na końcach nie było widać.
Dopiero na zdjęciach zobaczyłem jasne punkciki na unerwieniu (czy jak to nazwać), no i szczególnie na tym niestety nieostrym, w locie, granatowe opalizowanie.
Można wręcz postawić pytanie który obraz jest prawdziwy - ten widziany gołym okiem w naturze, pod słońcem, czy ten po przetworzeniu impulsów z czujników RGB i po przetworzeniu paroma algorytmami a potem wyświetlony na ekranie LCD.
Mógłbym jeszcze przytoczyć przykład efektu czerwonych oczu...
Moim zdaniem jako świadka naocznego skrzydła są czarne, jak zarejestrował aparat zapewne mogą pod pewnymi kątami opalizować na niebiesko. fragment który (z lektury) jest prześwitujący - w naturze nie jest tak prosty do zauważenia.
Sprawdzę przy najbliższym spotkaniu.
P.S. Może to też i efekt tego, że jakoś z trójek zdjęć robionych z 'braketem' wybrałem te najjaśniejsze, prześwietlone, a więc najbogaciej reprezentujące kolory w cieniach.
- Aneta
- Posty: 16815
- Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
- UTM: CC88
- Lokalizacja: Kutno
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 37 times
Ależ ja widywałam nieraz ten gatunek na żywo - i w cieniu, i w słońcu, i - jak rzekłam - nigdy nie powiedziałbym o niej, że jest czarnaqrdel pisze:Może to też i efekt tego, że jakoś z trójek zdjęć robionych z 'braketem' wybrałem te najjaśniejsze, prześwietlone, a więc najbogaciej reprezentujące kolory w cieniach.
- Aneta
- Posty: 16815
- Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
- UTM: CC88
- Lokalizacja: Kutno
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 37 times
Ale żeby czerni od niebieskiego (choćby i ten był granatowym*
)? To już pod daltonizm podpada, IMO
*aż przypomniał mi się stareńki dowcip o czarnych jagodach: "- Tato, dlaczego te jagody nazywają się czarne, przecież są czerwone? - Bo są jeszcze zielone. A jak już będą czarne, to się zrobią zupełnie niebieskie." Może ta ważka też zdążyła w międzyczasie dojrzeć
*aż przypomniał mi się stareńki dowcip o czarnych jagodach: "- Tato, dlaczego te jagody nazywają się czarne, przecież są czerwone? - Bo są jeszcze zielone. A jak już będą czarne, to się zrobią zupełnie niebieskie." Może ta ważka też zdążyła w międzyczasie dojrzeć
- Jacek Kalisiak
- Posty: 3448
- Rejestracja: 24 sierpnia 2004, 14:50 - wt
- Lokalizacja: Łódź
- Has thanked: 17 times
- Been thanked: 9 times
Ja bym doradzał zerknąć na te cyferki za słowem "pomógł". Próby kpienia w tym wypadku mogą skończyć się wyłącznie wstydem i małą kompromitacją.
Oczywiście każdy może się mylić, zauważcie jednak, że na forum jest coraz mniej rzeczowych i ciekawych tematów? Jeżeli będziemy tolerować bzdety i arogancję, to będzie jeszcze gorzej. Ja rozumiem, że dla części zaglądających tu osób (szczególnie przypadkowych, jednorazowych gości) merytoryczność wypowiedzi i szacunek dla obiektywnej prawdy może nie są wartościami najważniejszymi. Jednak trzymajmy się tego, że to nie forum randkowe i "dobry bajer" to nie to, co na tym forum ceni się najwyżej
Oczywiście każdy może się mylić, zauważcie jednak, że na forum jest coraz mniej rzeczowych i ciekawych tematów? Jeżeli będziemy tolerować bzdety i arogancję, to będzie jeszcze gorzej. Ja rozumiem, że dla części zaglądających tu osób (szczególnie przypadkowych, jednorazowych gości) merytoryczność wypowiedzi i szacunek dla obiektywnej prawdy może nie są wartościami najważniejszymi. Jednak trzymajmy się tego, że to nie forum randkowe i "dobry bajer" to nie to, co na tym forum ceni się najwyżej