Zdjęcia są makabryczne, ale owad wykazywał nadruchliwość (ADHD czy cóś?) i zwyczajnie nie szło ustawić na niego ostrości. A nie chciałem figuranta uśmiercać.
Ssawka dłuższa od całego ciała, barwa miodowa, korpus owłosiony, odwłoka nie stwierdziłem
Nie ląduje na kwiatach ale zawisając w locie wysysa nektar ssawką.
Fotki makabryczne - przecież pisałem - robione z odległości dobrych dwóch metrów zwykłym obiektywem Bez większych szans na uchwycenie dobrej ogniskowej.