Usypianie wazek

Ważki
ODPOWIEDZ
Andrzej Busse
Posty: 3
Rejestracja: 28 marca 2009, 19:06 - sob
Lokalizacja: Hof

Usypianie wazek

Post autor: Andrzej Busse »

Mam zamiar wykonac dokladne zdjecia wazek i chcialbym wiedziec czy jest mozliwosc chwilowego uspienia owada. Nie mam zamiaru wazek zbierac a jednie dokladnie sfotografowac. Jak wiec uspic wazke na kilka minut. Prosze o porade.
Andrzej Busse
[email protected]
tel: +49-9281-8601602
Awatar użytkownika
Brachytron
Posty: 4411
Rejestracja: 18 lutego 2005, 01:39 - pt
Specjalność: Acu, Odo
profil zainteresowan: Jacek Wendzonka
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Brachytron »

Najbezpieczniej schłodzić w lodówce :)

Można też podtruwać octanem ale zanim nabierzesz wprawy to pewnie kilka wyślesz na tamten świat. Poza tym kto wie jakie zmiany w organizmie powoduje taki zabieg. Jak pamiętam swoje pierwsze kroki w "branży" kiedy nie miałem pojęcia o octanie, pierwsze ważki trułem zdobytym przez znajomych ze szpitala eterem. Usypianie trwało dłużej i bywało, że mi się wybudzały. Myślę, że eter byłby tu bezpieczniejszy (testowany na ludziach :)) i w tą stronę bym poszedł.
Awatar użytkownika
Antek Kwiczala †
Posty: 5707
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 14:29 - ndz
UTM: CA22
Lokalizacja: Kaczyce

Post autor: Antek Kwiczala † »

Usypianie owadów np. octanem etylu zawsze niesie możliwość, że przedobrzysz, i owad się nie obudzi. Pewniejszym sposobem, po złowieniu okazu, wydaje mi się schłodzenie go w lodówce (ale nie zamrażarce). Czasem stosuję ten sposób przy fotografowaniu motyli, jeśli mam zamiar je wypuścić.
Awatar użytkownika
Aneta
Posty: 16813
Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
UTM: CC88
Lokalizacja: Kutno
Has thanked: 1 time
Been thanked: 37 times

Post autor: Aneta »

Schładzanie jest najlepsze, i to nie tylko w przypadku ważek ;) Ale te - jeśli chcesz zrobić zdjęcia przede wszystkim do oznaczania - można spokojnie obfotografować bez takich zabiegów; nie są one nadmiernie delikatnymi owadami i jeżeli będziesz się z nimi umiejętnie obchodził, nic im się nie powinno stać.
Andrzej Busse
Posty: 3
Rejestracja: 28 marca 2009, 19:06 - sob
Lokalizacja: Hof

Post autor: Andrzej Busse »

Aneta pisze:Schładzanie jest najlepsze, i to nie tylko w przypadku ważek ;) Ale te - jeśli chcesz zrobić zdjęcia przede wszystkim do oznaczania - można spokojnie obfotografować bez takich zabiegów; nie są one nadmiernie delikatnymi owadami i jeżeli będziesz się z nimi umiejętnie obchodził, nic im się nie powinno stać.

Serdeczne dzieki dla Anety, Antka Kwiczaly oraz Brachytrona. Bede schladzal i tu mam jeszcze pytania; jak dlugo schladzac w temperaturze ca +2 do 3°C?, jak prawidlowo trzymac wazke?. Nigdy tego nie robilem - moze dodajcie cos od siebie.
Pozdrowienia
Andrzej Busse
Awatar użytkownika
Brachytron
Posty: 4411
Rejestracja: 18 lutego 2005, 01:39 - pt
Specjalność: Acu, Odo
profil zainteresowan: Jacek Wendzonka
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: Brachytron »

Jak długo? Aż się zdezaktywuje :mrgreen: + jeszcze chwilkę, bo jak poczuje "normalną" temperaturę to dość szybko dochodzi do siebie. Sam sobie musisz to dopracować. Najlepiej w jakimś płaskim plastikowym pojemniczku, nie w słoiku bo dostęp jest trudniejszy. A ważki trzyma się w zasadzie w jeden sposób - skrzydła nad tułowiem coś jak tu, palców nie widać ale one tam są :mrgreen:. Jest to też opisane tu.
Andrzej Busse
Posty: 3
Rejestracja: 28 marca 2009, 19:06 - sob
Lokalizacja: Hof

Post autor: Andrzej Busse »

Brachytron pisze:Jak długo? Aż się zdezaktywuje :mrgreen: + jeszcze chwilkę, bo jak poczuje "normalną" temperaturę to dość szybko dochodzi do siebie. Sam sobie musisz to dopracować. Najlepiej w jakimś płaskim plastikowym pojemniczku, nie w słoiku bo dostęp jest trudniejszy. A ważki trzyma się w zasadzie w jeden sposób - skrzydła nad tułowiem coś jak tu, palców nie widać ale one tam są :mrgreen:. Jest to też opisane tu.
Dziekuje serdecznie, przeczytalem wszystko i ciekawe strony internetowe wprowadzilem do pamieci komputera. Aktualnie na bazie doswiadczen z poprzednich lat (nie specjalizowalem sie przedtem w dokumentacyjnych zdjeciach wazek) przeprowadzilem generalna rewolucje w wyposazeniu fotograficznym i czekam na poprawe pogody. Tutaj dopiero w tym tygodniu stopil sie lod na stawach, slonca od miesiaca ani sladu (jeden dzien byl sloneczny) i jak tylko troche sie ociepli wyruszam w teren. Mam o tyle dobra sytuacje, ze na miejsce moge dojezdzac samochodem gdyz fotografuje we wspolpracy z "wojewodzkim urzedem ochrony srodowiska" - do wyposazenia dolacze akumulatorowa lodowke i wazki mam zamiar na miejscu schladzac, fotografowac i jaknajszybciej wypuszczac na wolniosc. Tutaj srodowisko naturalne jest mocno zatrute (najprawdopodobniej na wskutek intensywnego rolnictwa) i dla przykladu - w zeszlym roku sfotografowalem sporo trzmieli, os i motyli a pszczoly to rarytas. Jeszcze raz dziekuje za pomoc i zycze w przyszlosci duzo ciekawszych pytan niz moje.
Z wyrazami uznania dla Waszej pracy
Andrzej Busse
ODPOWIEDZ

Wróć do „ODONATA”