Zwróccie uwagę na nietypowośc tego egzemplarza.
Samiec czy samica - oto jest pytanie.
Co o tym sądzicie
Ten typ nazywa się gynandromorfem bilateralnym; okaz Grzegorka też jest jego przykładem. Takie gynandromorfy powstają przy zakłóceniach w podziale chromosomów podczas pierwszego dzielenia się zygoty.Dispar pisze:Miałem kiedyś takiego P. icarus gdzie lewa połowa skrzydeł była niebieskia a druga brązowa.
A to już gynandromorf mozaikowy, te powstają podczas zaburzeń w późniejszych podziałach. Tutaj i tu są fajne foty gynandromorfów tego typu.Marek Hołowiński posiada w zbiorze bardzo dziwny okaz G.rhammi który lewe górne skrzydło ma żółte, lewe dolne seledynowe a prawe górne seledynowe a dolne prawe do połowy żółte a od połowy seledynowe.
Po tych nowych zdjęciach zaczynam wątpić w to, że mam rację. A Kamil ma mocne argumenty przeciw. Z drugiej strony Bodzio widział motyla na żywo, a odwłok samca i samicy różni się. Gdyby to coś złożyło jajka to by nie było wątpliwości - szkoda. Tak w ogóle to czy gynadromorfy są płodne?brat pisze:Mnie to wcale nie wygląda na pokurczonego samca - ma zbyt długi odwłok.
Piotr Pawlikiewicz pisze:W Krakowie masz pełno specjalistów którzy takie zlecenie wykonają.
Chwila, czy ja dobrze zrozumiałem? Mam przyjść, tracić czas i coś zrobić? Po co?Jak ich to interesuje to niech przyjdą.
Indoktrynować to mnie nie potrzeba. A umiejętność robienia preparatów nabyłem i zastanawiam się jak ją wycenić? Bo za darmo to NIC nie robię.BODZIO1 pisze:Ja za darmo nic nie robię, za darmo to mogę mówić Ci o Bogu.
Gynandromorfizm jest zaburzeniem genetycznym. Zachodzi wówczas, gdy podczas podziału komórki dwa zestawy chromosomów nie oddzielają się od siebie tak jak powinny wędrując do komórek potomnych. Tu należy jeszcze dopowiedzieć, że u motyli płeć determinowana jest odwrotnie niż u ludzi, tzn. samce mają dwa chromosomy X, samice - XY, jednakże najistotniejsza jest ilość X-ów - pojedynczy chromosom X będzie oznaczać rozwinięcie się w samicę. I u gynandromorfa podział wygląda tak, że do jednej komórki potomnej mogą trafić trzy chromosomy X (co determinuje jej samczość) podczas gdy w drugiej zostaje tylko jeden chromosom X. Jak wcześniej pisałam, takie zaburzenia mogą zajść w różnych stadiach rozwoju zarodka - tej pięknej Ornithopterze z Twojego postu przydarzyły się one podczas pierwszego podziału zygoty, co zaowocowało gynandromorfizmem bilateralnym. Niestety nie znam żadnych prac, które wyjaśniałyby co jest przyczyną zaburzeń prowadzących do gynandromorfizmu, co powoduje, że w niektórych przypadkach chromosomy nie rozdzielają się w prawidłowy sposób; nie wiem nawet, czy było to kiedykolwiek badane.jon pisze:Moim zdaniem najbardziej interesujące w tym wydawałoby się spróbować dociec co tak naprawdę może powodować takie zmiany?(...)Nie mam pojęcia czy wpływ na to mają jakieś zaburzenia genetyczne?