Jak to jest z tym handlem?
-
Stysz
- Posty: 367
- Rejestracja: 25 lutego 2008, 23:14 - pn
- Lokalizacja: Kościeliska
Jak to jest z tym handlem?
Na ebay trafiłem coś takiego:
http://cgi.ebay.co.uk/Polyommatus-eroid ... Q4F5_-4PIQ
To gatunek chroniony, jest zakaz handlu takimi motylami.
I teraz pytanie, czy to znaczy że wystarczy napisać, że motyl złapany został do kolekcji przed rokiem 1994 i wystarczy aby bezkarnie czymś takim handlować?
Czy można udowodnić, że jest inaczej?
http://cgi.ebay.co.uk/Polyommatus-eroid ... Q4F5_-4PIQ
To gatunek chroniony, jest zakaz handlu takimi motylami.
I teraz pytanie, czy to znaczy że wystarczy napisać, że motyl złapany został do kolekcji przed rokiem 1994 i wystarczy aby bezkarnie czymś takim handlować?
Czy można udowodnić, że jest inaczej?
- Marek Przewoźny
- Posty: 1414
- Rejestracja: 03 lutego 2004, 07:15 - wt
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
- Antek Kwiczala †
- Posty: 5707
- Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 14:29 - ndz
- UTM: CA22
- Lokalizacja: Kaczyce
Dodam nieco szczegółów. Gatunek P.eroides w ogóle nie występuje w Wielkiej Brytanii, więc z natury rzeczy nie jest tam chroniony. Nie jest również chroniony prawem Unii Europejskiej (Konwencja Berneńska). Z prawnego punktu widzenia wszystko jest OK.
To tak, jakby Węgier np. miał pretensje do Polaka, że chce sprzedać rusałkę pawika (na Węgrzech ten gatunek jest chroniony).
To tak, jakby Węgier np. miał pretensje do Polaka, że chce sprzedać rusałkę pawika (na Węgrzech ten gatunek jest chroniony).
- Antek Kwiczala †
- Posty: 5707
- Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 14:29 - ndz
- UTM: CA22
- Lokalizacja: Kaczyce
-
jon
-
Stysz
- Posty: 367
- Rejestracja: 25 lutego 2008, 23:14 - pn
- Lokalizacja: Kościeliska
Chodziło mi o to, że tam sprzedawca zastrzega, że okaz złowiony został przed roku 94, gdy motyl nie podlegał ochronie, z tego powodu może nim handlować.
Co do braku występowania motyla na wyspach... słonie w Europie też naturalnie nie występują, a mimo to bywają problemy nawet ze sprzedażą zabytkowych instrumentów z wykończeniami z kości słoniowej.
Jednym słowem jest zakaz handlu kością słoniową, rogiem nosorożca itd. ... także w Polsce.
Wydaje się, że jest to analogiczna sytuacja.
Nie wiem jak wg innych, ale zapis w czerwonej księdze powinien oznaczać podobne traktowanie jak w przypadku kości słoniowej.
Chodzi mi o faktycznie zagrożone gatunki a nie jakieś tam występujące na granicy swojego zasięgu i z tego powodu lokalnie chronione, " z głupoty" jak to napisał Janusz.
Chodzi o to, że niby handlować nie wolno, ale wystarczy wpisać odpowiednią formułkę i już wolno. To, co to za zakaz? Albo jak występuje w danym, kraju to handlować nie wolno, ale po drugiej stronie granicy już tak.
Jeśli ktoś poławia motyle na handel, to, co to za różnica gdzie i jak sprzedaje?
Chciałem się zapytać o przepisy, czy faktycznie tak jest, że tak łatwo można je obchodzić?
Czy taka sprzedaż okazów łowionych w naturze, jak z linku jest legalna? Dlaczego jest legalna? Bo jak rozumiem jest legalna?
Co do braku występowania motyla na wyspach... słonie w Europie też naturalnie nie występują, a mimo to bywają problemy nawet ze sprzedażą zabytkowych instrumentów z wykończeniami z kości słoniowej.
Jednym słowem jest zakaz handlu kością słoniową, rogiem nosorożca itd. ... także w Polsce.
Wydaje się, że jest to analogiczna sytuacja.
Nie wiem jak wg innych, ale zapis w czerwonej księdze powinien oznaczać podobne traktowanie jak w przypadku kości słoniowej.
Chodzi mi o faktycznie zagrożone gatunki a nie jakieś tam występujące na granicy swojego zasięgu i z tego powodu lokalnie chronione, " z głupoty" jak to napisał Janusz.
Chodzi o to, że niby handlować nie wolno, ale wystarczy wpisać odpowiednią formułkę i już wolno. To, co to za zakaz? Albo jak występuje w danym, kraju to handlować nie wolno, ale po drugiej stronie granicy już tak.
Jeśli ktoś poławia motyle na handel, to, co to za różnica gdzie i jak sprzedaje?
Chciałem się zapytać o przepisy, czy faktycznie tak jest, że tak łatwo można je obchodzić?
Czy taka sprzedaż okazów łowionych w naturze, jak z linku jest legalna? Dlaczego jest legalna? Bo jak rozumiem jest legalna?
- Antek Kwiczala †
- Posty: 5707
- Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 14:29 - ndz
- UTM: CA22
- Lokalizacja: Kaczyce
Nie jest analogiczna. Co innego lokalna ochrona jakiegoś gatunku (a czasem nawet podgatunku) w konkretnym kraju (np. P.eroides w Polsce), a co innego ogólnoświatowy zakaz handlu jakimiś gatunkami, bądź jego częściami (kość słoniowa) - to reguluje Konwencja Waszyngtońska.Wydaje się, że jest to analogiczna sytuacja
U nas np. ze względu na niezbyt liczne występowanie, jest chroniony Iphiclides podalirius. Ale w Bułgarii jest to gatunek pospolity, a nawet szkodnik brzoskwiń - dlaczego miałby być tam chroniony?. Jeśli gatunek jest lokalny, a przy tym rzadki, zawsze można go wpisać na listę gatunków, którymi handel jest zabroniony (CITES). Ale nie można tych dwu spraw utożsamiać
To jest "zaściankowy" pogląd. Czerwona księga zawiera gatunki jakiegoś konkretnego obszaru (np. Polski). Czy jeśli w Polsce coś jest rzadkie, to automatycznie musi być rzadkie np. w Rosji? I dlaczego w Rosji nie mogliby tymi gatunkami handlować?zapis w czerwonej księdze powinien oznaczać podobne traktowanie jak w przypadku kości słoniowej.
To nie jest kwestia prawna, ale moralna i wiele już spotkałem takich dyskusji na innych forach entomologicznych a na tym forum wielokrotnie. Jedni to piętnują, inni wręcz przeciwnie - pochwalają.Jeśli ktoś poławia motyle na handel, to, co to za różnica gdzie i jak sprzedaje?
Bo legalne jest wszystko, co nie jest zabronione prawem, a sprzedaż greckiego motyla na angielskiej giełdzie internetowej, nie jest zabroniona, chociaż gatunek jest w Polsce pod ochroną (co innego gdyby był na Citesie).Dlaczego jest legalna?