Motyle "po naszej prawej stronie".

ODPOWIEDZ
jon

Motyle "po naszej prawej stronie".

Post autor: jon »

Jeśli więc już każdy kto chce, ma możliwość zapoznania się z dziennymi motylami Europy poprzez oglądanie ich wizerunków w przetłumaczonym "Tolmanie", może poczytać o nich, to zastanawiał się zapewne jak wygląda sytuacja po tej "drugiej stornie". Na pewno wielu widziało już zawartość tej witryny, ale dla mnie ona ciągle budzi podziw. Nie z powodu jakości, bo jakość jest kiepska. Ale jakże tam wspaniale można prześledzić każdy niemalże krok ewolucyjnych zmian, mających swoje odbicie na skrzydłach motyli. Obejrzyjcie choć parnassiusy. Wśród Nymphalidae - Argynnis sagana - rewelacyjny przykład przejścia pomiędzy perłowcami a pokłonnikami. Prześledźcie jak wyglądają gatunki opisane dopiero kilka lat temu !!! Chcę kupić te dwa tomy na bazie których ta stronka jest zrobiona. Ale kosztują 1500 zł ! Pozazdrościć tylko takich terenów. Nie chciałbym być rosjaninem, ale do końca życia będę im zazdrościł motyli i takich miejsc. Zawartość "Tolmana" przy tym to tylko fragmencik. A motyle Polski... No ale jak wielka jest Rosja. Obszarowo.

oto adres:

http://rusinsects.com/lep.htm

[ Dodano: 29-02-08, 21:11 ]
Zwróćcie uwagę na:
Argynnis paphia,
Argynnis paphia forma valesina u samicy
Argynnis zenobia - wygląd typowej samicy- jkby jeszcze ciemniejsza forma valesina
Argynnis sagana - wygląd samicy
Apatura ilia, iris - samice

i tak dalej i tak dalej. Świetna zabawa!

Argynnis ruslana - przejście z paphia do adippe i "wstęp" do laodice... szok
Argynnis anadyomene - przejście z paphia do laodice

a objejrzyjcie sobie oeneisy... mmm...

wszystko co stanowiło "czarną dziurę" czy tam "białą plamę" odnaleźć można w Rosji :) Wszystko się zazębia i pasuje.
Tomasz Świderski
Posty: 594
Rejestracja: 13 stycznia 2008, 13:45 - ndz

Motyle "po naszej prawej stronie".

Post autor: Tomasz Świderski »

Ostatnio przegladałem strony o gatunkach neotropikalnych; rodzaj Doxocopa jakże podobne do naszych Apatura, również stadia rozwojowe.... dla przykładu:

http://neotropicalbutterflies.com/Site% ... thina.html

http://neotropicalbutterflies.com/Site% ... lderi.html

; fascynujace.
jon

Post autor: jon »

faktycznie... prawie nasze mieniaki.

Ale te motyle Rosji to jak uderzenie obuchem w głowę.
Tomasz Świderski
Posty: 594
Rejestracja: 13 stycznia 2008, 13:45 - ndz

Motyle po naszej prawej stronie

Post autor: Tomasz Świderski »

Zastanawiam się jak tak blisko spokrewnione gatunki z "naszymi" miniakami mogą żyć tak dalego, gdzie żyli wspólni przodkowie...?

jeszcze adres z widokiem na poczwarkę i gąsienicę:

http://www.neotropicalbutterflies.com/p ... f=19&t=144
Awatar użytkownika
Antek Kwiczala †
Posty: 5707
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 14:29 - ndz
UTM: CA22
Lokalizacja: Kaczyce

Post autor: Antek Kwiczala † »

Zastanawiam się jak tak blisko spokrewnione gatunki z "naszymi" miniakami mogą żyć tak dalego, gdzie żyli wspólni przodkowie...?
Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Ewolucja motyli w odniesieniu do innych rzędów owadów rozpoczęła się dosyć późno, jakieś 110-120 mln lat temu, i była silnie związana z ewolucją roślin kwiatowych. Mniej więcej w tym samym czasie (ok.120 mln lat temu) rozpoczęło się oddzielanie kontynentu Ameryki Południowej od Gondwany. Ewolucja wymienionych rodzajów: Apatura i Doxocopa przebiegała wspólnie, ale gdzie indziej, mianowicie na subkontynencie Laurazji. Ameryka Północna oddzieliła się od Laurazji jakieś 30-35 mln lat temu, ale wtedy procesy ewolucyjne motyli były już mocno zaawansowane. Widać to po podobieństwie lepidopterofauny Palearktyki i Nearktyki, które to regiony zoogeograficzne łączy się obecnie w jeden większy – Holarktykę. Ewolucja motyli na obszarze Ameryki Płn. przebiegała od tego momentu oddzielnie, i była zakłócona przez procesy glacjalne w plejstocenie. Zlodowacenia zepchnęły ciepłolubną lepidopterofaunę Ameryki Płn. na południe, w rejony podzwrotnikowe, skąd po ostatnim zlodowaceniu, które zakończyło się jakieś 12 tys. lat temu i motyle ponownie zasiedliły obszary o większej szerokości geograficznej. Rodzaj Doxocopa rozszerzył się więc na obie Ameryki, przy czym w Am. Płn. nie przekroczył zasadniczo północnej granicy Meksyku (D.pavon, D.laure), w Am. Płd. dotarł do Argentyny (D.cyane). Dokładniejsze dane porównawcze między gatunkami rodzajów Apatura i Doxocopa, a tym samym oszacowanie czasu rozejścia się ich linii ewolucyjnych, można by uzyskać z porównania genomów, ale przypuszczam, że badania takie nie były przeprowadzane.
jon

Post autor: jon »

Antek!

Dzięki za ciekawy post. To zaczyna być coraz bardziej fascynujące. A ta strona mi się już śni.

Pozdr

JM
Tomasz Świderski
Posty: 594
Rejestracja: 13 stycznia 2008, 13:45 - ndz

Post autor: Tomasz Świderski »

Dziękuję za wyjaśnienie :oops: , czyli jak rozumiem podobieństwo tych dwóch rodzajów w obrębie podrodziny apaturinae wynika albo:

- z równoległego, niezależnego wykształcenia tych samych cech?
- powolnych, niewielkich zmian ewolucyjnych w stosunku do pierwotnej linii rozwojowej w okresie tych ok 120mln. lat?

Czy jest jeszcze inna możliwość?

A, Gdyby przeprowadzić badania porównawcze genomów tych rodzajów można by okreslić dla nich tempo zmian ewolucyjnych?
Dla mnie jest to podobieństwo, Na podstawie zdjęć, (bo żywych owadów rodzaju Doxocopa nie widziałem) w wypadku niekótrych gatunków, uderzające i nie dotyczy tylko postaci dorosłych, ale również gąsienic i poczwarek.

P.S. Ciekawe jak wygląda sprawa biologii?
Awatar użytkownika
Antek Kwiczala †
Posty: 5707
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 14:29 - ndz
UTM: CA22
Lokalizacja: Kaczyce

Post autor: Antek Kwiczala † »

Czy jest jeszcze inna możliwość?
Właśnie o niej pisałem Tomaszu. Ten proces zmian ewolucyjnych trwa, moim zdaniem okolo 30-35 mln lat. Tyle, ile wynosi czas rozdzielenia płyt kontynentalnych Ameryki Płn. i Eurazji. Równoległy rozwój tych samych cech u dwu wspomnianych rodzajów, chociaż ewolucyjnie możliwy, wydaje mi się bardzo mało prawdopodobny.
Tomasz Świderski
Posty: 594
Rejestracja: 13 stycznia 2008, 13:45 - ndz

Post autor: Tomasz Świderski »

Znów muszę Panu podziękować za wyjasnienia. mozliwoiś umknęła mej uwadze, :oops:
swoją drogą, gdzie leżało centrum ekspansji, Rodzaj południowoamerykański "posiada" więcej gatunków niż Apatura..
Awatar użytkownika
Antek Kwiczala †
Posty: 5707
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 14:29 - ndz
UTM: CA22
Lokalizacja: Kaczyce

Post autor: Antek Kwiczala † »

To racja, ale nie stanowi to jeszcze żadnego dowodu. Być może faktycznie centrum leżało na obszarze dzisiejszej Ameryki Płn, ale mogło być i tak, że warunki na pozostałej części (Eurazja) były mniej sprzyjające, i istniejące gatunki wyginęły. Wiadomo, że w okresach interglacjalnych obecna Europa nie stanowiła jednolitego kontynentu (jak to jest obecnie), ale była grupą wysp, a północna Afryka uległa szybkiemu pustynnieniu. Spora część występujących tam gatunków wyginęła, lub przemieściła się na obszary o dogodniejszych warunkach. O znacznie bogatszej lepidopterofaunie Afryki Płn. świadczą pozostałości choćby na Wyspach Kanaryjskich (Vanessa indica, Cyclyrius webbianus itp.) Czy tam kiedykolwiek latały gatunki z rodzaju Apatura? Nie wiem.
ODPOWIEDZ
  • Podobne tematy
    Odpowiedzi
    Odsłony
    Ostatni post

Wróć do „Zagadnienia ogólne (motyle)”