Kózkowate Biebrzańskiego Parku Narodowego i jego otuliny

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Jacek Kurzawa
Posty: 9826
Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Has thanked: 43 times
Been thanked: 18 times
Kontakt:

Kózkowate Biebrzańskiego Parku Narodowego i jego otuliny

Post autor: Jacek Kurzawa »

Dzisiaj otrzymaliśmy PDF z pracą o kózkowatych Biebrzańskiego Parku Narodowego.
Praca jest obszerna, nowych danych jest bardzo dużo.

Gutowski J.M., Hilszczański J., Kurzawa J., Lasoń A, Plewa R., Górski P., Jędryczkowski W., Królik R., Tatur-Dytkowski J., 2026.
Kózkowate (Coleoptera Cerambycidae) Biebrzańskiego Parku Narodowego i jego otuliny.

DOI: 10.48538/lpb-2026-0001

Praca jest dostępna:

https://www.researchgate.net/publicatio ... uffer_zone

https://zenodo.org/records/18471979

https://www.ibles.pl/lesne-prace-badawc ... o-otuliny/
rysiaty
Posty: 2192
Rejestracja: 28 lutego 2012, 08:39 - wt
UTM: WT35
Lokalizacja: Zielona Góra
Has thanked: 7 times
Been thanked: 17 times

Re: Kózkowate Biebrzańskiego Parku Narodowego i jego otuliny

Post autor: rysiaty »

gratulacje :okok:
a materiał pozyskany z pułapek odławiających niewybiorczo jest też opracowywany pod kątem innych rodzin chrząszczy albo innych owadów?
Awatar użytkownika
Jacek Kurzawa
Posty: 9826
Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Has thanked: 43 times
Been thanked: 18 times
Kontakt:

Re: Kózkowate Biebrzańskiego Parku Narodowego i jego otuliny

Post autor: Jacek Kurzawa »

Badania BbPN prowadzone były pod kątem Owadów, a kózkowate są tutaj raczej jakimś drobnym wycinkiem znacznie większego projektu a właściwie kilku projektów realizowanych od wielu lat i tak należy patrzeć na tą pracę. Kózkowate w pułapkach stanowią niewielki procent wszystkich odłowionych owadów, a pułapki były zastawiane na owady nie kózki, chociaż czasami tak - kózkowate były często jednym z głównych celów. W moim przypadku pułapki wieszałem pod kątem Cerambycidae, ale poza nimi nic się nie zmarnowało.

Kilka dni temu ukazała się praca
Hebda et al 2026. Lądowe pluskwiaki różnoskrzydłe (Hemiptera: Heteroptera) Doliny Biebrzy
https://www.researchgate.net/publicatio ... ny_Biebrzy
Są też inne prace, jest ich więcej np.
https://www.researchgate.net/publicatio ... brza_Basin
wojtas
Posty: 1507
Rejestracja: 24 września 2004, 21:59 - pt
UTM: VT79
Lokalizacja: Świecko
Been thanked: 4 times

Re: Kózkowate Biebrzańskiego Parku Narodowego i jego otuliny

Post autor: wojtas »

Parę uwag na szybko:
Aegomorphus obscurior
„Niepokojący jest stan zachowania lokalnej populacji A. obscurior na Grobli Honczarowskiej. Niegdyś nie stanowiło trudności odnalezienie czynnych żerowisk gatunku, a nawet napotkanie imagines. Obecne obserwacje autorów (JH, JK, JTD, PG, RP) wskazują, iż odnalezienie zasiedlonych fragmentów drewna, czy nawet żerowisk niedawno opuszczonych, zeszłorocznych, jest praktycznie niemożliwe”
Dlaczego jest taki stan? – osoby uczestniczące w tych badaniach pozyskały w latach 2008-2012 19 sztuk tego rzadkiego gatunku.
To jest liczba wykazana w pracy a jaka była ich rzeczywista ilość? To wiedzą tylko osoby pozyskujące.

„Zagrożenia mogą wynikać z niskiej liczebności, co przy jakichkolwiek jej wahaniach może spowodować wymarcie gatunku.”
Jak więc widać szkody w populacji tego gatunku wyrządzają głównie osoby biorące udział w tych badaniach.

„Ponadto znane są próby nielegalnego pozyskiwania omawianego gatunku przez niepowołane osoby w oparciu o stosowanie przynęt w postaci świeżo ściętych fragmentów drewna” – ile było takich udokumentowanych przypadków w okresie trwania badań?

Jak widać gatunek jest mocno na tapecie skoro dochodzi do takich sytuacji:
„W trakcie badań eksplorowano także wyżej położone fragmenty drzew (pobierano fragmenty drewna za pomocą piły na wysięgniku), co również nie dało rezultatów”
„Należy zastanowić się nad ochroną tego rzadkiego gatunku w obrębie Grobli Honczarowskiej.” – Czy najwyższa forma ochrony jaką jest PARK NARODOWY to za mało?


I pytanie na koniec: Kto wyrządza większe szkody? Osoba nielegalnie pozyskująca 2-3 patyki i wywożąca je w plecaku czy osoby wywożące pełne bagażniki materiału pozyskanego przy użyciu piły na wysięgniku?

Exocentrus punctipennis
„Informacje literaturowe o rozwoju w dębach, lipach i wierzbach traktowane są jako niepewne (Bense 1995), gdyż na tych drzewach żyją inne monofagiczne, bardzo podobne morfologicznie, gatunki z tego rodzaju. Wyhodowanie tego gatunku z dębu szypułkowego Quercus robur w BbPN bezspornie potwierdza możliwość rozwoju E. punctipennis na innych roślinach niż wiązy.”
No tu się trzeba na coś zdecydować – rozwój w dębie jest niepewny czy potwierdzony?

Główne zagrożenia to:
„− tzw. kłusownictwo entomologiczne – odławianie imagines lub pozyskiwanie larw wraz z materiałem żywicielskim (fragmenty żerowisk w drewnie) atrakcyjnych kolekcjonersko gatunków kózek” – brak jakichkolwiek danych więc nawet nie ma czego komentować.
Awatar użytkownika
Jacek Kurzawa
Posty: 9826
Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Has thanked: 43 times
Been thanked: 18 times
Kontakt:

Re: Kózkowate Biebrzańskiego Parku Narodowego i jego otuliny

Post autor: Jacek Kurzawa »

Cała sprawa z A. obscurior jest niejasna, opiera się na niedomówieniach; tekst w pracy został napisany przez pierwszego autora i tak już pozostał. Podpisuję się pod tym, co jest zresztą w tekście, że podczas ostatnich poszukiwań w 2025 nie udało mi się znaleźć nawet śladu gatunku, a ilość materiału dostępnego do pozyskania przez entomologów jest bliska zeru, co też inni potwierdzają. Ktoś z ekipy pokusił się nawet o użycie piły na wysięgniku — OK, poszukiwania dały rezultat w postaci zera; to też jakiś rezultat. Z pewnością doszło do zamierzonego zniszczenia bazy pokarmowej poprzez usunięcie martwych gałęzi jako bazy niezbędnej do rozwoju larw tego gatunku. Ubytek z góry wkalkulowany w pogorszenie stanu siedliska.

Można powiedzieć, że na tym niewielkim obszarze na Grobli H tego gatunku nie da się znaleźć, stosując dotychczasowe metody, ponieważ te dotychczasowe metody doprowadziły do zaniku bazy pokarmowej dla tego gatunku. Mówiąc prościej — gatunek został tam przetrzebiony skutecznie do tego stopnia, że nie da się tam znaleźć martwej gałęzi dębu, nawet na dużej wysokości. Na szczęście to tylko jedno z jego wielu stanowisk, a gatunek jest słabo rozpoznany, co oznacza, że trudno określić stan zagrożenia gatunku o nieznanych preferencjach i rozsiedleniu. Może jest rzadki, a może wcale nie jest.
I pytanie na koniec: kto wyrządza większe szkody? Osoba nielegalnie pozyskująca 2–3 patyki i wywożąca je w plecaku czy osoby wywożące pełne bagażniki materiału pozyskanego przy użyciu piły na wysięgniku?
Nikt nie pisał, że wywożono pełne bagażniki materiału. Co więcej, nie udało się uzyskać A. obscurior tą metodą, więc można uznać, że do żadnej szkody nie doszło, poza wywiezieniem niezasiedlonych gałęzi. Natomiast wyczuwam to samo co ty, że użycie piły w trakcie badań to niszczenie bazy pokarmowej na stanowisku, które zostało już i tak doszczętnie zdewastowane przez te kilkanaście lat eksploracji. I co najgorsze — winę za to przypisaliśmy właśnie „kłusownikom entomologicznym”: „Kłusownictwo entomologiczne, także osób z zagranicy, również może stanowić poważny problem.” (choć nie jestem autorem tego fragmentu tekstu ani żadnego innego, tylko badań, ale nie udało się tego fragmentu z tekstu usunąć).

Piszesz:
*Exocentrus punctipennis*
„Informacje literaturowe o rozwoju w dębach, lipach i wierzbach traktowane są jako niepewne (Bense 1995), gdyż na tych drzewach żyją inne monofagiczne, bardzo podobne morfologicznie gatunki z tego rodzaju. Wyhodowanie tego gatunku z dębu szypułkowego *Quercus robur* w BbPN bezspornie potwierdza możliwość rozwoju *E. punctipennis* na innych roślinach niż wiązy.”


No tu się trzeba na coś zdecydować — rozwój w dębie jest niepewny czy potwierdzony?

Tak, można to zdanie rozumieć rzeczywiście dwojako:

1. Bense pisze, że dane są niepewne.
2. My piszemy, że dane podane u Bense są niepewne.

Chodzi o wariant 1 — to Bense tak napisał:
„Develops in broadleaf trees (especially in Ulmus, records for Quercus, Tilia and Salix are uncertain).”

Ostatnie — zgadzam się. Brak danych, ogromny teren, brak badań; skala badań (!) i poszukiwań prowadzonych przez entomologów jest znikoma. Podam może przykład: w trakcie poszukiwań *Ex. stierlini* z Grobli Honczarowskiej wywieziono może 50 torebek foliowych wierzb, może 100 torebek i woreczków, co daje łącznie ilość około 1 m³ gałązek. W 2024 na długości 4 km wycięto pas o szerokości kilkunastu metrów w ramach odnawiania i poprawy stanu stanowiska. W BbPN prowadzi się zresztą planowe odsłanianie łąk, więc wierzby są niszczone na dużą skalę, co akurat dla tego gatunku nie stanowi zagrożenia, a wręcz odwrotnie. Posądzanie entomologów, którzy za prywatne pieniądze prowadzą poszukiwania kózek i innych owadów „bez zezwoleń”, to kryminalizowanie entomologii amatorskiej i jestem zagorzałym przeciwnikiem takiego podejścia do „entomologów działających w terenie bez stosownych zezwoleń”.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Cerambycidae (Kózkowate)”