Wcześniej już szukałam informacji na ich temat i uznałam, że to gryzki/psotniki, choć te, które miałam w domu rodzinnym były "szczuplejsze" i miały dużo krótsze odnóża i czułki. Bardziej też przylegały do podłoża, były wolniejsze. Te, co mam teraz, mają bez czułków 2mm długości (zdarzają się też mniejsze, podejrzewam, że to niedojrzałe osobniki).
Proszę o identyfikację i pomoc w zwalczaniu. Niestety nie mogę kupić dużego pochłaniacza wilgoci, bo wynajmuję tylko jeden pokój w mieszkaniu, a do pasji doprowadza mnie już codzienne i kilkukrotne oglądanie ścian z chusteczką lub gdy biorę do ręki zeszyt czy książkę, a tam coś mi po nim biega