Pomocy! Psocid/Booklice chodzą mi książkach i meblościance.

Owady żyjące w mieszkaniach czyli "coś mi chodzi po domu". Owady synantropijne.
Regulamin forum
Przy zamieszczaniu zdjęć wymagane jest podanie daty oraz miejsca wykonania zdjęcia.
Posty ze zdjęciami bez danych jak również linkowanych spoza serwisu mogą być usuwane.

Linkowanie do zdjęć spoza Forum jest nieregulaminowe (§ 2.1)
ODPOWIEDZ
TomaszP
Posty: 1
Rejestracja: 13 marca 2022, 10:47 - ndz

Pomocy! Psocid/Booklice chodzą mi książkach i meblościance.

Post autor: TomaszP »

Z początku nie docierało do mnie z czym to się wiąże...Po prostu je rozgniatałem palcem.
Wyjeżdzałem do Niemiec i zostawiałem pokój zamknięty na klucz. Kaloryfer był skręcony na zero.
Mam chorą matkę na alzheimera...nie chciałem ryzykować.
Na dodatek miałem "dziurawe" okno, z wywietrznikiem. U góry wlatywało zimne powietrze i pewnie wilgoć...Dopiero w czwartek byli i wymienili.
Udało mi się zlokalizować źródło...za meblościanką.W niej na dole mam wycięty otwór, aby było dojście do gniazdka. Tam miałem książki...na nich przez ten otwór zebrała się wilgoć...
Oblazły je wszystkie.
Większość wyrzuciłem natychmiast...Niestety zdążyły się rozprzestrzenić.

Nie wiem skąd się wzięły...mieszkam w bloku na parterze. Mogły już być na książkach zamówionych na allegro lub przez ten otwór w oknie...
Teraz chodzą mi po książkach w szafie...mam na podłodze kartony, również z książkami. Nawet tam się dostaną. Domyślam się, że zarówno w szczelinach meblościanki jak i w samych kartonach mogą się chować. Muszę teraz odsunąć meblościankę od ściany i zająć się tym problemem(wilgoć i ewentualnie pleśń...)
Najgorsze jest to, że mam w meblościance zarówno odzież jak i kartony ze szkłem matki...
Na samym papierze pozostawiają po sobie brązowe plamki. Raz przyłapałem owada jak łebkiem to wypluwał...Podobno jedzą również klej książek.
Na początku są malutkie...potem spotykam je większe. Zasuwają po tych ksiązkach naprawdę szybko. Kolorystyką różnią się zależnie od zjedzonego papieru...
W internecie pisano o chowaniu książek i odzieży w platikowe worki i wkładaniu tego do zamrażarki...co dalej?

Bardziej proszę o polecenie środków chemicznych...

Teraz tylko codziennie wyjmuję książki z szafy i kartonów i każdą po kolei sprawdzam. Jak znajdę robaka to rozgniatam lub papierem toaletowym próbuję zrzucić do ubikacji...Mentalnie już nie daję rady...

Zdjęcie zrobione w moim mieszkaniu w Poznaniu...
Załączniki
20220313_103100.jpg
Przejrzano 1704 razy
Awatar użytkownika
Aneta
Posty: 16819
Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
UTM: CC88
Lokalizacja: Kutno
Has thanked: 1 time
Been thanked: 38 times

Re: Pomocy! Psocid/Booklice chodzą mi książkach i meblościance.

Post autor: Aneta »

Jeśli nie zajmiesz się w pierwszej kolejności nadmierną wilgocią i grzybem, gryzki będą wracać (i w ogóle są one problemem bardzo wtórnym w porównaniu do konsekwencji zawilgocenia i pleśni). Natomiast przy doprowadzeniu do odpowiedniej temperatury, niskiej wilgotności i przy dobrej wentylacji powinny zniknąć same, bez chemii. Książki można wymrozić, ubrania uprać, ale jeśli będziesz je potem przechowywać we wciąż zaatakowanym pomieszczeniu, to będzie robota na darmo.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Domowe robaczki.”