... Okazało się, że motyle mogą się rozwijać tylko na terenach gdzie trawa jest regularnie zgryzana przez zwierzęta, w efekcie czego ma tylko 1-2 cm wysokości. Dłuższa trawa bardziej zacienia ziemie, w efekcie czego gleba jest chłodniejsza o 2-3 stopnie Celsjusza. Jak wspomina naukowiec - dla ludzi jest to bardzo subtelna zmiana, ale dla owadów oznacza ogromną zmianę w ich mikrosiedliskach.
Jak wiadomo larwy modraszka ariona początkowo zerują na kilku gatunkach roślin (np. na tymianku) wkrótce jednak opadają na ziemie i są zabierane do mrowiska przez jeden z gatunków mrówek wścieklic (Myrmica sabuleti). Okazuje się, ze wystarczyła subtelna zmiana temperatury gleby, by mrówki te przestały budować gniazda na łąkach gdzie występował modraszek. Rzecz jasna przyroda nie znosi pustki i w miejsce jednego gatunku mrówek pojawił się inny. Tyle tylko że dla modraszka ariona była to zmiana zasadnicza – ponieważ inny gatunek wcale nie reagował na sygnały wysyłane przez larwę motyla, w efekcie czego ta pozbawiona opieki wkrótce ginęła.
Uważny czytelnik zada pytanie, jak to się stało, że trawa nagle stała się wyższa ? Otóż już dawno zauważono, ze w Wielkiej Brytanii lata mniej modraszków ariona. By je chronić ekolodzy wykupili całe połacie terenu z przeznaczeniem na rezerwaty. Tereny te zostały ogrodzone, w efekcie czego nie prowadzono tu wypasu bydła ani owiec. Jednak ku zdziwieniu obrońców przyrody na terenach chronionych populacja motyla miała się coraz gorzej i wkrótce zniknęła. Ostatni modraszek ariona był w Wielkiej Brytanii obserwowany w 1979 roku.
Wtedy nie znano jeszcze przyczyn, na szczęście dzisiaj wiemy już więcej o tym jak subtelne zmiany siedliska mogą wpłynąć na populacje danego gatunku. Już w 1980 roku pierwsze modraszki ariony zostały sprowadzone do Anglii ze Szwecji. Dziś po 25 latach programu reintrodukcji tego gatunku w Wielkiej Brytanii istnieje już ponad 30 kolonii, a liczebność tego gatunku na wyspach szacowana jest na około 20 000 sztuk. Przykład ten pokazuje, ze by skutecznie chronić jakiś gatunek, trzeba bardzo dobrze znać jego biologię, bo jak się okazuje dobre chęci to często jednak za mało. A przecież wystarczyłby ekstensywny wypas bydła na niektórych terenach kilkadziesiąt lat temu, by motyla (ale takze niektórych innych gatunków owadów i ptaków) nie trzeba było ratować z opresji. Jak widać czynna ochrona przyrody (dopuszczająca pewne zabiegi) jest czasami niezbędna by ocalić niektóre gatunki.
Jak wyginął Modraszek Arion w Wielkiej Brytanii
- Andrzej El
- Posty: 124
- Rejestracja: 03 kwietnia 2011, 14:15 - ndz
- Specjalność: modraszki
- profil zainteresowan: tylko fotografia, nie łapie i nie kolekcjonuje.
- Lokalizacja: górny śląsk
Jak wyginął Modraszek Arion w Wielkiej Brytanii
Ciekawy artykuł znaleziony na stronie : http://www.ekologia.pl/srodowisko/przyr ... ,9349.html
- PawełB
- Posty: 1710
- Rejestracja: 05 kwietnia 2007, 16:15 - czw
- Specjalność: Rhopalocera
- profil zainteresowan: Foto
- Lokalizacja: Warszawa
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 6 times
Re: Jak wyginął Modraszek Arion w Wielkiej Brytanii
chyba duży skrót 
o ile pamiętam,te łąki były też kiedyś "przystrzygane" przez króliki, które potem wyginęły na skutek choroby
o ile pamiętam,te łąki były też kiedyś "przystrzygane" przez króliki, które potem wyginęły na skutek choroby
- Wujek Adam [†]
- Posty: 3305
- Rejestracja: 30 maja 2007, 20:17 - śr
- UTM: DC98
- Specjalność: Cerambycidae
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Jak wyginął Modraszek Arion w Wielkiej Brytanii
I w naszym kraju znane są przykłady otoczenia ochroną ścisłą obszarów w pewnym celu ochronnym, na skutek czego ów cel ochronny przestał istnieć.
Ogrodzenie czegoś i nic nie robienie nie zawsze jest ochronnie skuteczne i sprawdza się tylko w przypadku gatunków, które preferują siedliska samoregulujące się przyrodniczo i/lub nie zmieniane działalnością człowieka. A dla wszystkich gatunków, co oczywiste, najistotniejsze jest utrzymanie kluczowych i niezbędnych dla ich rozwoju elementów biotopu, które to elementy trzeba dobrze poznać, aby przypadkiem działaniami ochronnymi ich nie wyeliminować!
Pokazany w tym wątku przypadek jest sztandarowym przykładem złego doboru działań ochronnych do przedmiotu ochrony.
I właśnie dlatego jest ciekawy i cenny, bo zawsze lepiej uczyć się na cudzych błędach!
Ogrodzenie czegoś i nic nie robienie nie zawsze jest ochronnie skuteczne i sprawdza się tylko w przypadku gatunków, które preferują siedliska samoregulujące się przyrodniczo i/lub nie zmieniane działalnością człowieka. A dla wszystkich gatunków, co oczywiste, najistotniejsze jest utrzymanie kluczowych i niezbędnych dla ich rozwoju elementów biotopu, które to elementy trzeba dobrze poznać, aby przypadkiem działaniami ochronnymi ich nie wyeliminować!
Pokazany w tym wątku przypadek jest sztandarowym przykładem złego doboru działań ochronnych do przedmiotu ochrony.
I właśnie dlatego jest ciekawy i cenny, bo zawsze lepiej uczyć się na cudzych błędach!