żerowisko w magnolii
- Chiffchaff
- Posty: 1263
- Rejestracja: 10 sierpnia 2007, 15:05 - pt
- Been thanked: 1 time
żerowisko w magnolii
Koledzy,
od 2 lat obserwuję powolne zamieranie dolnych gałęzi mojej pięknej magnolii. To dość duże drzewo, ma jakieś 5-6 m wysokości.
Przy ścinaniu martwych już gałęzi odkryłem takie oto żerowiska. Czy jesteście w stanie powiedzieć czyje one są? Może w ogóle nie kózkowatych, choć w tym dziale zauważyłem aktywność ludzi znających się na żerowiskach chrząszczy w ogóle.
Wdzięczność kwitnącej wiosną magnolii zapewniona.
od 2 lat obserwuję powolne zamieranie dolnych gałęzi mojej pięknej magnolii. To dość duże drzewo, ma jakieś 5-6 m wysokości.
Przy ścinaniu martwych już gałęzi odkryłem takie oto żerowiska. Czy jesteście w stanie powiedzieć czyje one są? Może w ogóle nie kózkowatych, choć w tym dziale zauważyłem aktywność ludzi znających się na żerowiskach chrząszczy w ogóle.
Wdzięczność kwitnącej wiosną magnolii zapewniona.
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2013:10:24 15:07:47Image taken on:24 października 2013, 13:07 - czwFocus length:100 mmShutter speed:1/160 SecF-number:f/7.1ISO speed rating:320Camera-model:Canon EOS 40D
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2013:10:24 15:08:05Image taken on:24 października 2013, 13:08 - czwFocus length:100 mmShutter speed:1/200 SecF-number:f/20ISO speed rating:320Camera-model:Canon EOS 40D
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2013:10:24 15:08:22Image taken on:24 października 2013, 13:08 - czwFocus length:100 mmShutter speed:1/80 SecF-number:f/20ISO speed rating:320Camera-model:Canon EOS 40D
- Tomasz Mokrzycki
- Posty: 627
- Rejestracja: 21 kwietnia 2007, 11:33 - sob
- Lokalizacja: Warszawa
- Wujek Adam [†]
- Posty: 3305
- Rejestracja: 30 maja 2007, 20:17 - śr
- UTM: DC98
- Specjalność: Cerambycidae
- Lokalizacja: Warszawa
Re: żerowisko w magnolii
No właśnie!
Bo mi to też nie wygląda na żer kózkowatego!
Jeżeli to w ogóle jest chrząszcz, to obstawiałbym coś z Bostrychidae, ewenaulanie Anobiidae czy niewielkich Anthribidae.
Bo mi to też nie wygląda na żer kózkowatego!
Jeżeli to w ogóle jest chrząszcz, to obstawiałbym coś z Bostrychidae, ewenaulanie Anobiidae czy niewielkich Anthribidae.
- Chiffchaff
- Posty: 1263
- Rejestracja: 10 sierpnia 2007, 15:05 - pt
- Been thanked: 1 time
Re: żerowisko w magnolii
Odkroiłem 5 cm plaster z tymi żerowiskami. Trocinek żadnych nie znalazłem, tak na zewnątrz jak iw środku chodników.
Chodniki maja idealnie okrągły przekrój o średnicy 1,5-2 mm. Oczywiście larw też nie znalazłem. Chodniki biegną wzdłuż i w poprzek drewna.
Chodniki maja idealnie okrągły przekrój o średnicy 1,5-2 mm. Oczywiście larw też nie znalazłem. Chodniki biegną wzdłuż i w poprzek drewna.
-
Marek Hołowiński
- Posty: 5109
- Rejestracja: 04 grudnia 2007, 13:09 - wt
- UTM: FB68
- Specjalność: Sesiidae
- Lokalizacja: Hańsk
- Been thanked: 13 times
Re: żerowisko w magnolii
Nie jest to żerowisko żadnego z motyli. Zapewne któryś z gatunków owadów zasiedlających martwe zagrzybione lub próchniejące drewno. Warto by rozgrzebać to i poszukać szczątków, a być może larw.
- Wujek Adam [†]
- Posty: 3305
- Rejestracja: 30 maja 2007, 20:17 - śr
- UTM: DC98
- Specjalność: Cerambycidae
- Lokalizacja: Warszawa
Re: żerowisko w magnolii
Wobec powyższego podtrzymuje swoje poprzednie typy.Chiffchaff pisze:Odkroiłem 5 cm plaster z tymi żerowiskami. Trocinek żadnych nie znalazłem, tak na zewnątrz jak iw środku chodników.
Chodniki maja idealnie okrągły przekrój o średnicy 1,5-2 mm. Oczywiście larw też nie znalazłem. Chodniki biegną wzdłuż i w poprzek drewna.
I dołączam się do Marka w kwestii propozycji poszukania szczątków imagines, które mogą znajdować się w chodnikach lub w kolebkach.
A najlepiej wieź ten materiał do domu, garażu czy piwnicy, zamknij w jakimś naczyniu i poczekaj. Może coś jeszcze w nim żyje i z czasem wylezie na świat?
- Chiffchaff
- Posty: 1263
- Rejestracja: 10 sierpnia 2007, 15:05 - pt
- Been thanked: 1 time
Re: żerowisko w magnolii
Nic z tego. Gałąź już dawno poszła na spalenie, a ten kawałek, który odciąłem to już był maks tego co zostało na pniu. W chodnikach na pewno nic nie było bo je bardzo dokładnie przejrzałem robiąc sekcyjne cięcia całego plasterka. Obym nowych nie znalazł 