Dobrze dobrze!!!! Rafał, lepiej mieć jeden link wiecej niż mniej. Mnie trudno jest spojrzeć na kozki z dystansu.... te prace mam najczęsciej zaraz po ukazaniu.
Co ciekawe polskie prace o Cerambycidae ukazują się w jakiś "dziwaczny" sposób, przypominający jakąś konspirację. Mam (najczęsciej) wrażenie, ze autorom nie zależy na dotarciu do czytelników lecz tylko na tym, by kolejna praca w ogóle powstała i zostala tylko opublikowana. Są tym widac całkowicie usatysfakcjonowani, sądząc po tym, że po ukazaniu takiej pracy brak jest jakichkolwiek działań informacyjnych o tym, ze dana praca sie ukazała. Ja np. dowiaduję się o takich pracach najczesciej od znajomych (nie autorów). Swoją drogą rózne prace ukazują się w całkiem rozmaitych periodykach" co jeszcze bardziej utrudnia "bycie na bieżąco" z publikacjami w tym zakresie. Taka polska "specyfika".... To jest temat wart szerszej dyskusji, bo brak informacji w dzisiejszych czasach to raczej jakaś "dezinformacja", której należy w jakiś sposób przeciwdzialać. A "centralnego banku publikacji" nie ma i w jakimś sensie zyjemy w Ciemnogrodzie, ktory sami sobie stworzylismy (albo ja pisze z jakiegoś Ciemnogrodu, odcietego od naukowej rzeczywistosci.....

).
Łatwiej mi jest dotrzeć i dowiedzieć się o pracach Samy, Danilevskiego, Ozdikmena czy Lazareva niż o polskich pracach traktujących o Cerambycidae. Może autorzy są usatysfakcjonowani samym faktem "publikacji" i nie dbają już o rozpowszechnienie informacji o pracy wśród znajomych. Może to przez "skromność".....

A może przez prawa autorskie, albo ... nie wiem ....
To taka dygresja, może kiedyś coś z tym zrobimy, na razie "walczę" z tym po swojemu budując baze literatury i sciągając prace "zewsząd". Z zagranicznymi publiakacjami, mam wrażenie, idzie mi znacznie lepiej.