Dzisiaj przeglądałem kwiatostany szczeci pospolitej. Niemałe było moje zdziwienie, kiedy zobaczyłem tego chrząszcza (domniemam że trafiłem w odpowiedni dział) nabitego na jeden ze sztywnych przylistków rośliny. Sam fakt nie zrobiłby na mnie wrażenia, ale sposób w jaki owad "wisi" jest zastanawiający. Jak na ptasią robotę jest potraktowany zbyt łagodnie, natomiast sam się raczej nie nadział od przodu... No chyba że leciał po pijaku
Chrząszczyk miał około 7mm długości. Właściwie zamieszczam to jedynie jako ciekawostkę, a przy okazji może da się zaokrąglić oznaczenie do jakiegoś ciekawego gatunku
Miejsce obserwacji: Włodawa (FC71)
Pozdrawiam
Tomek