z ciekawości bez złosliwości...
-
Przemek Zięba
z ciekawości bez złosliwości...
czy można obracać czyli handlowac gatunkami chronionymi nie odłowionymi na terenie Polski??? Z ciekawości pytam ze względu na taka aukcję
http://allegro.pl/motyle-chrzaszcze-tec ... 92113.html
pozdrawiam
http://allegro.pl/motyle-chrzaszcze-tec ... 92113.html
pozdrawiam
- Adam Larysz
- Posty: 2150
- Rejestracja: 03 lutego 2004, 11:43 - wt
- Lokalizacja: Mysłowice/Bytom
- Been thanked: 3 times
- Kontakt:
-
Tomasz Świderski
- Posty: 594
- Rejestracja: 13 stycznia 2008, 13:45 - ndz
Re: z ciekawości bez złosliwości...
N a terenie naszego kraju obecnie tymi gatunkami na pewno handlować nie można niezależnie od tego, gdzie były odłowione, chyba, że uzyska się stosowne zezwolenie ( o ile prawo przewiduje coś takiego..ciekawe?), użytkowniczka pisze :
Cyt: "Większość z okazów w gablocie, to gatunki chronione i zdaję sobie z tego sprawę. Z racji tego, że są one bardzo stare (w chwili uśmiercenia nie były pod ochroną), mogłam się starać o zwolnienie z zakazu sprzedaży u Regionalnego Dyrektora ds Ochrony Środowiska."
Sama gablota wygląda jak książkowa ilustracja owadów chronionych.... wg starego ( z przed nowelizacji ) krajowego Rozporządzenia. Okazy pochodzą podobno z lat 1952-1969...niby z Niemiec i Austrii...Być może sprzedaż kontrolowana...?
Cyt: "Większość z okazów w gablocie, to gatunki chronione i zdaję sobie z tego sprawę. Z racji tego, że są one bardzo stare (w chwili uśmiercenia nie były pod ochroną), mogłam się starać o zwolnienie z zakazu sprzedaży u Regionalnego Dyrektora ds Ochrony Środowiska."
Sama gablota wygląda jak książkowa ilustracja owadów chronionych.... wg starego ( z przed nowelizacji ) krajowego Rozporządzenia. Okazy pochodzą podobno z lat 1952-1969...niby z Niemiec i Austrii...Być może sprzedaż kontrolowana...?
-
Przemek Zięba
Re: z ciekawości bez złosliwości...
Wydaje mi się również że nie wolno handlować, podobnie jak sprzedawać spreparowanych zwierząt kręgowych będących pod ochroną, ale tym rządzi CITES i nie wiem, czy na Citesie sa owady chronione w Polsce, chyba jednak nie ma. była taka sprawa - w związku ze sprzedażą fortepianu z klawiszami z kości słoniowej nie tak dawno. tutaj sprawa zapewne jest mniejszej wagi, niemniej trochę budzi trwogę taki handel.
Zmiana etykiety na inna to żaden problem nawet zmiana daty, chociaż sama kolekcja wygląda staro to chyba jednak ktoś może mieć problemy :
Zmiana etykiety na inna to żaden problem nawet zmiana daty, chociaż sama kolekcja wygląda staro to chyba jednak ktoś może mieć problemy :
-
Tomasz Świderski
- Posty: 594
- Rejestracja: 13 stycznia 2008, 13:45 - ndz
Re: z ciekawości bez złosliwości...
Powiem tak, mi to wygląda na sprzedaż kontrolowaną. z powodów, które podałem wyżej:
Książkowy zbiór tego, co chronione...
Autorka pisze że "mogła się starać o zwolenienie" i że "zdaje sobie sprawę, że owady są chronione"
Nie pisze czy ma stosowne zezwolenie i czy jego kopie udostępni w chwili sprzedaży...
P. apollo jest na CITES'ie.
Książkowy zbiór tego, co chronione...
Autorka pisze że "mogła się starać o zwolenienie" i że "zdaje sobie sprawę, że owady są chronione"
Nie pisze czy ma stosowne zezwolenie i czy jego kopie udostępni w chwili sprzedaży...
P. apollo jest na CITES'ie.
-
Przemek Zięba
Re: z ciekawości bez złosliwości...
Sprzedaż kontrolowana czyli podpucha czy też prowokacja??? Komu by sie chciało takie jasełka organizować i po co???
-
Tomasz Świderski
- Posty: 594
- Rejestracja: 13 stycznia 2008, 13:45 - ndz
Re: z ciekawości bez złosliwości...
Nie wiem, może jednak skłonność do paranoi z mojej strony...
Tym niemniej autorka, wie że owady są chronione, więc na pewno nie niewiedza..no chyba, że ma stosowne zezwolenia i niczego się nie musi obawiać.
Tym niemniej autorka, wie że owady są chronione, więc na pewno nie niewiedza..no chyba, że ma stosowne zezwolenia i niczego się nie musi obawiać.
-
Filip S.
- Posty: 138
- Rejestracja: 22 maja 2010, 21:05 - sob
Re: z ciekawości bez złosliwości...
To jest za grubymi nićmi szyte oczywiście, że to sprzedaż kontrolowana ewentualnie prowokacja. Jednak ktoś kto to robił to wyjątkowo mało rozumny a ci co licytują również. Wydaje się, że jest tylko jedna grupa osób o tak małym ilorazie inteligencji i manii prześladowania porządnych ludzi: ekolodzy...
-
bartek.g
Re: z ciekawości bez złosliwości...
Napisalem do autorki aukcji, poniewaz "na pewno" jest to prowokacja.
Za kazdym razem jak jest tutaj dyskusja o CITES, to slychac to coraz ciekawsze gusla-zakazy-grozby na jego temat. Nie przesadzajcie z tym CITESem. Jezeli cos nie jest w zalaczniku I, to jest prawie zawsze dopuszczane do handlu po odpowiedniej oplacie (inport do nas to 107 pln, jednorazowo do wniosku na dowolna ilosc gat. i sztuk). Na zalacznik I tez sie wydaje zezwolenia.
Apollo mozna powiedziec, jest obstawiany z dwoch stron *. Gdyby nie byl chroniony u nas, a jedynie widnal na listach CITES nie byloby problemu z jego sprzedaza wew. UE. A gdybysmy chcieli go sprzedac gdzies poza kraje UE, nalezaloby wystapic o pozwolenie eksportowe a osoba kupujaca, na bazie naszego pozwolenia, o importowe. Jezeli oczywiscie u niej nie ma jakis przeciwskazan (np. ochrona gatunkowa).
* jest z zwiekszej ilosc stron obstawiany o ile pamietam, ale to tylko przyklad
Za kazdym razem jak jest tutaj dyskusja o CITES, to slychac to coraz ciekawsze gusla-zakazy-grozby na jego temat. Nie przesadzajcie z tym CITESem. Jezeli cos nie jest w zalaczniku I, to jest prawie zawsze dopuszczane do handlu po odpowiedniej oplacie (inport do nas to 107 pln, jednorazowo do wniosku na dowolna ilosc gat. i sztuk). Na zalacznik I tez sie wydaje zezwolenia.
Apollo mozna powiedziec, jest obstawiany z dwoch stron *. Gdyby nie byl chroniony u nas, a jedynie widnal na listach CITES nie byloby problemu z jego sprzedaza wew. UE. A gdybysmy chcieli go sprzedac gdzies poza kraje UE, nalezaloby wystapic o pozwolenie eksportowe a osoba kupujaca, na bazie naszego pozwolenia, o importowe. Jezeli oczywiscie u niej nie ma jakis przeciwskazan (np. ochrona gatunkowa).
* jest z zwiekszej ilosc stron obstawiany o ile pamietam, ale to tylko przyklad
-
Tomasz Świderski
- Posty: 594
- Rejestracja: 13 stycznia 2008, 13:45 - ndz
Re: z ciekawości bez złosliwości...
Dokładnie Bartku jest jak piszesz z tym CITES'em .... można by dodać: w zasadzie handel jest niezgodny z prawem, o ile nie wykupiło się stosownego pozwolenia na handel.."
Natomiast nasze krajowe prawo nie dopuszcza handlu gat. chronionymi, ani nie przewiduje udzielania odpłatnych pozwoleń..
Stąd moje wątpliwości co do niejasnej wypowiedzi autorki, że wystąpiła o zgodę na sprzedaż....(jak to umotywować w świetle Ustawy?
).i przypuszczenia, że to prowokacja.
Dodałbym jeszcze tylko, że art. 52 punkt 2 ust 7 Ustawy o Ochronie przyrody dopuszcza odstępstwo polegające na: "przetrzymywania, zbywania, nabywania, oferowania do sprzedaży, wymiany,
darowizny, a także wywożenia poza granicę państwa żywych, martwych
i spreparowanych zwierząt, o których mowa w pkt 6, oraz ich części i produktów
pochodnych."
P.S dotyczy to, o ile dobrze czytam jedynie gat. objętych ochroną częściowa (pozostałe zgoda Ministra w drodze odstępstwa?)
.
Natomiast nasze krajowe prawo nie dopuszcza handlu gat. chronionymi, ani nie przewiduje udzielania odpłatnych pozwoleń..
Stąd moje wątpliwości co do niejasnej wypowiedzi autorki, że wystąpiła o zgodę na sprzedaż....(jak to umotywować w świetle Ustawy?
Dodałbym jeszcze tylko, że art. 52 punkt 2 ust 7 Ustawy o Ochronie przyrody dopuszcza odstępstwo polegające na: "przetrzymywania, zbywania, nabywania, oferowania do sprzedaży, wymiany,
darowizny, a także wywożenia poza granicę państwa żywych, martwych
i spreparowanych zwierząt, o których mowa w pkt 6, oraz ich części i produktów
pochodnych."
P.S dotyczy to, o ile dobrze czytam jedynie gat. objętych ochroną częściowa (pozostałe zgoda Ministra w drodze odstępstwa?)
.
Ostatnio zmieniony 22 listopada 2010, 16:21 - pn przez Tomasz Świderski, łącznie zmieniany 2 razy.
-
bartek.g
Re: z ciekawości bez złosliwości...
Moze ma pozwolenie z min. sord. na posiadanie tych owadow i na jego podstawie chce to sprzedac, zobaczymy czy mi odpisze. Poprosilem o kopie dokumentow - tak z ciekawosci.
-
Tomasz Świderski
- Posty: 594
- Rejestracja: 13 stycznia 2008, 13:45 - ndz
Re: z ciekawości bez złosliwości...
Jeśli ma stosowne dokumenty to osoba sprzedająca jest kryta i wszystko odbywa się w zgodzie z prawem. Nie wiem czy kupujący mimo tego nie powinien wystąpić o zgodę na kupno...
-
Przemek Zięba
Re: z ciekawości bez złosliwości...
Jeżeli to prowokacja to należy się zastanowić dlaczego ktoś ucieka się do takich działań i podejrzewam, że jest to początek jakiejś nagonki na posiadaczy gatunków chronionych. Prowokacje powinny być chyba uzgadniane z policją etc. więc jeżeli to prowokacja to ma na pewno szerszy wymiar. Zastanawiam się tylko do czego ma prowadzić, podejrzewając akcję taką jaka się nasuwa na myśl, pozostaje jedynie przypuszczenie, że chodzi o akcję przeszukań osoby która wygra aukcję i rozpoczęcia jakiejś nagonki w przypadku znalezienia nie tylko okazów oferowanych, ale i innych, co uzasadniło by inne kroki względem innych kolekcjonerów. Czymś na koniec roku trzeba się wykazać,
a najłatwiej w ten sposób, od dawna wiadomo że by nie robić sobie problemów nie należy kupować niczego co podejrzane na jakiejkolwiek aukcji internetowej. A to wyjątkowo podejrzana aukcja, no chyba, że oferująca rzeczywiście ma stosowne pozwolenia albo nie jest prowokatorem ale improwizuje by rzeczywiście sprzedać okazy. Gablotka wygląda jak wyciągnięta z jakiegoś policyjnego depozytu, stad i sama aukcja zwróciła moją uwagę o oburzeniu nie powiem ale o głupocie (ewentualnej ) zdecydowanie tak.
- Andrzej 54 †
- Posty: 238
- Rejestracja: 13 lutego 2005, 19:46 - ndz
- UTM: CC71
- Specjalność: Staphylinidae
- profil zainteresowan: rencista o szerokim spektrum zainteresowań
- Lokalizacja: Łask
Re: z ciekawości bez złosliwości...
Dziwna to aukcja i dziwna gablotka. Sam sprzedający (ca) jakiś taki nijaki, o kto to kupuje i po co to już zupełnie nie wiem. Bardzo od tej aukcji nieładnie pachnie.
- Tomasz G.
- Posty: 354
- Rejestracja: 18 lipca 2010, 12:37 - ndz