Łowy na światło 1 listopada 2010
-
jon
Łowy na światło 1 listopada 2010
Załączam kilka fotek z dzisiejszych łowów. Z ciekawszych wpadło kilkanaście Ptilophora plumigera, samica Dichonia aprilina którą wziąłem żywą. Jest też jakaś Cucullina, ale nie wiem co to za gatunek, jeszcze nie identyfikowałem. Przyleciał istny tłum Poecilocampa populi, może 200? ale żadnej samicy. Dokładnie to co na fotce plus dwie samice Colotois pennaria, już w siateczce do składania jaj. Prośba do tych osób, które kiedykolwiek hodowały aprilinę o podanie ew. wszelkich uwag. Pennarię "rozgryzłem" pod tym względem i jaja od jednej samicy już mam.
Warunki pogodowe; niebo czyste, widać było gwiazdy jak sto byków, ale bez księżyca, chwilami wiatr, czasem porywisty, temperatura 8-9 stopni.
ps. ta z czerwoną kropką to chyba będzie Lithophane socia a nie żadna zabłąkana kapturnica
Warunki pogodowe; niebo czyste, widać było gwiazdy jak sto byków, ale bez księżyca, chwilami wiatr, czasem porywisty, temperatura 8-9 stopni.
ps. ta z czerwoną kropką to chyba będzie Lithophane socia a nie żadna zabłąkana kapturnica
- Załączniki
-
Łukasz
- Posty: 1071
- Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
- Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
Jon, możesz coś powiedzieć na temat tego biotopu i gdzie to w ogóle było? Ja też się przymierzam do czegoś takiego, liczę na populi i plumigerę bo ostatnio warunki temperaturowe są idealne (tylko wiatr...)
- Paweł Bojar (†)
- Posty: 106
- Rejestracja: 14 kwietnia 2004, 19:49 - śr
- Lokalizacja: Lublin
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
Jednym słowem wziąłeś się Januszu za nocniki po całości,pozdrawiam.
-
jon
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
Jeśli chodzi o miejsce, to są to Góry Sowie w Sudetach od strony zachodniej, las mieszany z przeważającym udziałem dębu, brzozy, klonu, wierzby. Ziołoroślowa polana wśród lasu. Wczoraj nie udało mi się nikogo namówić aby jechał ze mną, więc pojechałem sam, a akurat zetknąłem się ze wzmożoną aktywnością albo saren albo jeleni, które zaciekawione łaziły wokół mnie i tylko trzaskały gałęzie. Chwilami nie miałem pewności czy to nie jakieś typy spod ciemnej gwiazdy. Na ewentualność spotkania wściekłego lisa mam ze sobą wiatrówkę, dzięki której czuję się pewnie.
Dzięki Paweł na pozdrówki, ale tropik też mnie nadal rajcuje
. Podaj mi na priv nr gg. bo gdzieś zapodziałem.
Dzięki Paweł na pozdrówki, ale tropik też mnie nadal rajcuje
-
Łukasz
- Posty: 1071
- Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
- Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
heh dlatego żałuję że nie mieszkam na D. Śląsku
Ostatnio wyczaiłem pewne miejsce na plumigerę, w ciągu dnia widziałem nawet 2 razy przelatujące jakieś puszyste ćmy ale zanim chwyciłem za siatkę, znikały. W ogóle nie wiem czemu takie gatunki jak P. populi, P. plumigera, L. quadra, S. fagi albo P. anceps pokutują w naszej mentalności jako rzadkie, jak widać łowi się je w całym kraju i często w większych ilościach.
To tak mnie wzięło na refleksje bo sam właśnie preparuję kilogramy motyli jeszcze z wakacji
To tak mnie wzięło na refleksje bo sam właśnie preparuję kilogramy motyli jeszcze z wakacji
- Adam Larysz
- Posty: 2150
- Rejestracja: 03 lutego 2004, 11:43 - wt
- Lokalizacja: Mysłowice/Bytom
- Been thanked: 3 times
- Kontakt:
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
Janusz, ta z kropką to tak jak piszesz Lithophane socia, poza tym żadna z kapturnic nie lata tak późno
A na lewo od Lithophane masz dwa piędziki O. fagata.
A na lewo od Lithophane masz dwa piędziki O. fagata.
-
jon
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
Oprócz tego było też kilka innych gatunków które łowiłem z tydzień temu, a wczoraj nie, np D. caerurocephala, autumnata i parę innych. Jak na początek listopada to uważam że całkiem licznie.
-
jon
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
Dziś warunki pogodowe równie wspaniałe jak wczoraj, a nawet lepsze (bo cieplej) zachęciły kolegę z Legnicy do łowów na światło w okolicach Legnicy. Przyznał, że zachęciły go efekty moich wczorajszych odłowów. Okazało się, że m.in. nie było ani jednego okazu plumigery, acerarii i populi. Są to gatunki najwyraźniej lokalne, które w miejscu występowania pojawiają się licznie a czasem bardzo licznie. Tam gdzie ich nie ma - po prostu się nie pojawią. Ja czuję niedosyt z powodu nie zastosowania przynęty, do której chętnie lecą okazy apriliny. Może byłoby jej więcej, niż 1 okaz który wpadł obejrzeć sobie moją RVC z bliska.Łukasz pisze:nie wiem czemu takie gatunki jak P. populi, P. plumigera, L. quadra, S. fagi albo P. anceps pokutują w naszej mentalności jako rzadkie, jak widać łowi się je w całym kraju i często w większych ilościach.
Ostatnio zmieniony 01 listopada 2010, 20:58 - pn przez jon, łącznie zmieniany 1 raz.
-
Witas
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
A może jest na nie za ciepło? Wydaje mi się, że gatunki późno jesienne powinny dostać "kopa" w postaci przymrozków. Przez dwie noce w okolicach Makowa Podhalańskiego było bardzo ciepło, a przymrozków wcześniej tam za bardzo nie było. Często wysyp późnojesiennych motyli występuje przy kilkudniowym ociepleniu, nawet jak jest śnieg. Nie pamiętam roku, ale kiedyś nastąpił super liczny lot w grudniu jak odpuściła na chwilę zima.jon pisze:Są to gatunki najwyraźniej lokalne, które w miejscu występowania pojawiają się licznie a czasem bardzo licznie.
Przedwczoraj do światła przyszła jedna Alsophila aceraria. W poprzednich latach przy gorszej pogodzie przychodziły licznie, również inne gatunki, a teraz ani jednej Ptilophora plumigera, czy Poecilocampa populi.
-
jon
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
U nas już było tak, że był mróz przez kilka dni nawet do -3, na ziemi szron a w górach zapewne jeszcze zimniej. Tak więc to może mieć znaczenie. To może być taki niezbędny bodziec do tego aby motyle tych gatunków się powykluwały. To samo było z podlegnickimi cataxami. Zaczęły wychodzić tuż po pierwszych przymrozkach. Dosłownie jakby tylko na to czekały. P. populi uaktywniła się około 21.30, gdzie zrobiło się brązowo od nich. Na zdjęciach tego nie widać, bo miałem wyczerpane baterie i potem nie mogłem już nic pstryknąć.
-
Witas
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
Barczatki już tak mająjon pisze:P. populi uaktywniła się około 21.30
W puszczy Niepołomickiej Malacosoma neustria szturmowała ekran od 0,30. Przed tą godziną ani jednej, koło 1 w nocy ekran był zawalony samcami. Natomiast, żeby złapać samca Malacosoma castrensis trzeba zapalić lampę jak tylko słońce zajdzie.
Jakiejś super masówki Poecilocampa populi nie pamiętam, ale nigdy jej nie brakowało. Po 15 listopada przeważały samice.
-
jon
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
Listopad jak się okazuje dla motylarza nie powinien być tylko okresem w którym zajmujemy się uzupełnianiem etykiet, układaniem zbioru, czy preparowaniem motyli z lodówki, bo tam las tętni życiem. Wczoraj czyli 4/5 listopada ponownie odławiałem motyle w tym miejscu. Pogoda bardzo wietrzna. Można by sądzić, że przy tak silnych porywach wiatru loty motyli nie są możliwe. Jednak natura musi sobie ze wszystkim radzić, bo aura jesienna nie musi już wcale zapewniać dni bezwietrznych. Miernikowce mają skrzydła bardzo wiotkie i elastyczne. Wiatr ich nie połamie, prędzej zwiną się jak kawałek folii.
Plumigera była jeszcze liczniejsza, podobnie ulubiony przeze mnie, pospolity E. defoliaria. Ulubiony, bo niezwykle zmienny. To przykład gatunku, gdzie każdy okaz wygląda inaczej. Niestety nie mogłem znaleźć samicy. Trafiły mi się tylko dwie samice O. fagata. Może ktoś podpowie czy są jakieś wskazówki przy szukaniu samic defoliarii? Może godzina?, może wysokość na pniu? albo gatunek drzewa? Poecilocampa populi była już znacznie mniej liczna. Coś koło 50 exx. Znowu trafiła się jedna ładna, nieuszkodzona samica D. apriliny, która ma za zadania znieść jaja.
Równo o godzinie 22.35 zaczął się zmasowany nalot aurantiarii, której wcześniej można było szukać jak na lekarstwo (zaledwie dwa okazy). Wyglądało to dziwnie, bo motyle tego gatunku leciały w jednej chwili po kilka-kilkanaście i zrobiło się żółto. Motyl też fajny bo zmienny. Wpadła jedna moim zdaniem ciekawa sówka, którą zdjął Olek z którym łowiłem, a oznaczyłem ją jako Asteroscopus syriaca, gdzie Nowacki w swoim atlasie określił jako "rare and local". Może ktoś napisze parę słów więcej o tym gatunku, o aktualnym rozsiedleniu i faktycznym obrazie częstości występowania na dziś?
Z chrząszczy trafiła się olejnica, chyba samica, bo była bardzo pękata. Nie brałem jej (sorry), bo miałem zbyt wiele roboty z motylami.
Prosiłbym o potwierdzenie oznaczenia A. syriaca.
Plumigera była jeszcze liczniejsza, podobnie ulubiony przeze mnie, pospolity E. defoliaria. Ulubiony, bo niezwykle zmienny. To przykład gatunku, gdzie każdy okaz wygląda inaczej. Niestety nie mogłem znaleźć samicy. Trafiły mi się tylko dwie samice O. fagata. Może ktoś podpowie czy są jakieś wskazówki przy szukaniu samic defoliarii? Może godzina?, może wysokość na pniu? albo gatunek drzewa? Poecilocampa populi była już znacznie mniej liczna. Coś koło 50 exx. Znowu trafiła się jedna ładna, nieuszkodzona samica D. apriliny, która ma za zadania znieść jaja.
Równo o godzinie 22.35 zaczął się zmasowany nalot aurantiarii, której wcześniej można było szukać jak na lekarstwo (zaledwie dwa okazy). Wyglądało to dziwnie, bo motyle tego gatunku leciały w jednej chwili po kilka-kilkanaście i zrobiło się żółto. Motyl też fajny bo zmienny. Wpadła jedna moim zdaniem ciekawa sówka, którą zdjął Olek z którym łowiłem, a oznaczyłem ją jako Asteroscopus syriaca, gdzie Nowacki w swoim atlasie określił jako "rare and local". Może ktoś napisze parę słów więcej o tym gatunku, o aktualnym rozsiedleniu i faktycznym obrazie częstości występowania na dziś?
Z chrząszczy trafiła się olejnica, chyba samica, bo była bardzo pękata. Nie brałem jej (sorry), bo miałem zbyt wiele roboty z motylami.
Prosiłbym o potwierdzenie oznaczenia A. syriaca.
Ostatnio zmieniony 05 listopada 2010, 10:04 - pt przez jon, łącznie zmieniany 1 raz.
- Rafał Celadyn
- Posty: 7558
- Rejestracja: 18 czerwca 2007, 17:13 - pn
- UTM: CA-95
- Lokalizacja: Młoszowa
- Has thanked: 11 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
Ten Asteoroscopus to jak dla mnie wyglada na Litophane ornitopus...
Pozdrowki Rafal
Pozdrowki Rafal
-
jon
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
Tak. U Nowackiego ornitopus jest jak dla mnie zbyt "brązowy". Ten mój okaz jest "szary". Ale masz rację. Dzięki! Pozdrówki.
-
jon
- Jacek Kalisiak
- Posty: 3445
- Rejestracja: 24 sierpnia 2004, 14:50 - wt
- Lokalizacja: Łódź
- Has thanked: 17 times
- Been thanked: 9 times
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
Tej oleicy to szkoda bo pora bardzo ciekawa. Chyba, że to jakaś stonka była?
-
jon
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
Oczywiście oleicy a nie "olejnicy". Tak to jest jak człowiek za dużo jeździ do Boszkowa i okolic
. Miałem ją w pudełku z myślą o kimś tu, ale potem przy zwiększonym nalocie aurantiarii zaczęło brakować pojemników. 
-
Janusz S.
- Posty: 402
- Rejestracja: 23 września 2010, 12:37 - czw
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
W Górach Sowich bardzo sporadycznie trafiają się "rzadkości",np.S.ain /okolice Sokolca/,Rh.lucipeta,H.petasitis /podałem na forum/,złowiono też 4-5 exx.T.ludifica/nieco dawniej,w latach 1980 -1990,śp.Szpor,Kokot i inni/.Spotykałem też A.nitida i X.aurago f.fucata.W Poznaniu i okolicach obserwuję wyłącznie formę typową.jon pisze:Oczywiście oleicy a nie "olejnicy". Tak to jest jak człowiek za dużo jeździ do Boszkowa i okolic. Miałem ją w pudełku z myślą o kimś tu, ale potem przy zwiększonym nalocie aurantiarii zaczęło brakować pojemników.
-
jon
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
Aurago i nitidę łowiłem w zeszłym sezonie. Na ain wybrałem w planach inne miejsca ale dobrze wiedzieć i o tym. Ludifica to zapewne Karkonosze? Piękny motyl. Jeśli chodzi o lucipeta to też Sokolec?
-
Janusz S.
- Posty: 402
- Rejestracja: 23 września 2010, 12:37 - czw
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
Tak,chyba 2 exx. około 1985 r,śp.Szpor w tamtych latach 1 ex. w Dębowej Górze,nie byłem tam,to mogą nie być Góry Sowie,od strony Dzierżoniowa.W rejonie Dusznik bodajże 2 exx. śp.Kokot.Mnie się nie trałił.Z literatury wynika,że dawnymi laty nie był rzadkością.O ile współcześnie występuje w Polsce,to zapewne w tamtych stronach.Dotyczy to T.ludifica.W zbiorze śp.Kokota widziałem Rh.lucipeta z Sokolca.Na S.ain dobre jest Jagniątkowo,łowiłem,wcześniej Prof.Nowacki i inni /publikacja/.jon pisze:Aurago i nitidę łowiłem w zeszłym sezonie. Na ain wybrałem w planach inne miejsca ale dobrze wiedzieć i o tym. Ludifica to zapewne Karkonosze? Piękny motyl. Jeśli chodzi o lucipeta to też Sokolec?
-
jon
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
Jagniątków znam z wycieczek w ciągu dnia, ale właśnie tam planowałem świecenie. Przepiękne miejsce. W wolnej chwili zrobię wykaz gatunków które udało mi się złowić w zeszłym roku na światło i przynętę.
-
jon
-
jon
Re: Łowy na światło 1 listopada 2010
W okolicach Świdnicy przy okazji wycieczek rowerowych wzdłuż alejek dębowych prawie codziennie znajduję na pniach gąsienice Griposia arpilina. Hodowla z jesiennych jaj mi nie wyszła, bo świeżo wyklute gąsienice potrzebują do żerowania pąków, ja niestety nie zapewniłem im dostateczną ich ilość, dając im gałązki cięte. Zmusiło mnie to do zmiany pąków na świeże, a to wiąże się z koniecznością wyjęcia gąsieniczek. Są one zbyt wrażliwe na takie przenosiny i zdychają masowo. Odbiłem sobie więc odszukaniem gąsienic w terenie.