Nie wierzcie w to, że 13-sty jest dniem pechowym
Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
-
jon
Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
13.09.2010 łowy na światło i przynętę w Górach Sowich w środowisku w którym lepiężnik ścieli się dywanami w lesie mieszanym z udziałem jesionu. Wieczór bardzo pochmurny, a potem z lekkim deszczem, najpierw 11 potem 8 st. C. Do przynęty przyleciał tylko jeden okaz Amphipyra pyramidea. Nie wiem dlaczego? Czyżby przynęta przestała działać? Ale mniejsza z tym. Do światła przyleciało m. in. 8 exx. Gortyna flavago, w tym 3 samice tego gatunku. G. flavago związana jest również z lepiężnikiem. 2 exx. Agrochola nitida, 1 ex. Ammoconia caecimacula, 2 exx. Ennomos fuscantaria. Nie jestem pewny oznaczenia Agrochola lota i Agrochola helvola ale moim zdaniem to nic innego być nie może. Dla pewności załączam fotkę. Hitem natomiast okazało się odłowienie gatunku który ponoć z Polski znany jest z kilku okazów i za którym ś.p. dr. Szpor przemierzył kawał drogi i nie przespał wielu nocy. Dużo o tym gatunku mówił, a mowa o Hydraecia petasitis! Rozwój tej sówki związany jest wyłącznie z lepiężnikiem. W tym przypadku Petasites albus. Nie powiem, że nie wyzbyłem się do obecnej chwili wątpliwości, gdyż w atlasie Nowackiego jej wizerunek jest dość koślawy. Jest jednak pewna cecha która eliminuje inne gatunki z rodzaju Hydraecia, otóż wielkość okazu to raz, a dwa to ten ciemny ząbek czy klin przy wierzchołku skrzydeł przednich, który występuje tylko u H. petasitis. Załączony tam okaz jest mocno wytarty i niezbyt wyraźnie widać rysunek skrzydeł.
Nie wierzcie w to, że 13-sty jest dniem pechowym
Nie jest to wielka, barwna sówka, ale naprawdę zaczynają mnie bardzo rajcować te niuanse w "szarzyznach" tak wspaniałych przecież gatunków jak właśnie H. petasistis. Tak czy inaczej prosiłbym jeszcze Romana Wąsalę tudzież innych ekspertów od sówek o ustosunkowanie się do pewności oznaczenia. Oczywiście okaz będzie dostępny dokładniej po zdjęciu pasków za około 1,5 tygodnia. Jasność tylnych skrzydeł sugeruje mi tu jednak H. micacea, ale oba gatunki są w jakimś zakresie zmienne i obecność klina jak i odcień tylnych skrzydeł nie musi tu być wyrocznią. Więc nie wiem na 100% czy jest to oznaczone dobrze.
Nie wierzcie w to, że 13-sty jest dniem pechowym
- Dispar
- Posty: 1391
- Rejestracja: 04 kwietnia 2007, 21:55 - śr
- UTM: FC18
- Specjalność: Geometridae
- Lokalizacja: Łosice
Re: Hydraecia petasitis z Gór Sowich
To jest H. micacea.
H. petasitis nie jest aż tak rzadka jakby sie to wydawało. Rafał Celadyn łowił ją u siebie, Romam Wąsala w Wielkopolsce, my łowiliśmy ją w Pieninach.
H. petasitis nie jest aż tak rzadka jakby sie to wydawało. Rafał Celadyn łowił ją u siebie, Romam Wąsala w Wielkopolsce, my łowiliśmy ją w Pieninach.
-
noctua
- Posty: 151
- Rejestracja: 31 maja 2007, 14:49 - czw
- Lokalizacja: Poznań
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Witaj,
poczułem sie wywołany do tablicy, moim zdaniem Dispar ma rację.
Pozdrawiam Roman
poczułem sie wywołany do tablicy, moim zdaniem Dispar ma rację.
Pozdrawiam Roman
-
jon
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
A więc czym tutaj należy się kierować? Jakie cechy kluczowe, pozwalające w pewnym stopniu rozróżnić te gatunki są istotne?
-
noctua
- Posty: 151
- Rejestracja: 31 maja 2007, 14:49 - czw
- Lokalizacja: Poznań
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Hej,
masz na dokładke zrobine na szybko zdjęcie mojej pienińskiej.
Ja w odłowiłem tylko 3 okazy po jednym w Wielkopolsce, Tatrach i Pieninach.
masz na dokładke zrobine na szybko zdjęcie mojej pienińskiej.
Ja w odłowiłem tylko 3 okazy po jednym w Wielkopolsce, Tatrach i Pieninach.
-
Tomasz Blaik
- Posty: 729
- Rejestracja: 22 stycznia 2009, 20:00 - czw
- UTM: XR86
- Specjalność: Depressariidae
- Lokalizacja: Pielgrzymów/Góry Opawskie
- Been thanked: 2 times
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Dorzucę, że pierwszy motyl to raczej Agrochola macilenta. Hydraecia - tak jak Koledzy wyżej.
Ostatnie kilka nocy nie sprzyjało odłowom do przynęty, potwierdzam. Łącznie przyszło lekko ponad 10 gatunków. Amphipyra (pyramidea, tragopoginis) i Catocala (fraxini, nupta) były przeważnie mocno już zlatane.
Ostatnie kilka nocy nie sprzyjało odłowom do przynęty, potwierdzam. Łącznie przyszło lekko ponad 10 gatunków. Amphipyra (pyramidea, tragopoginis) i Catocala (fraxini, nupta) były przeważnie mocno już zlatane.
-
jon
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Zasadniczą różnicę widzę jednak w tylnych skrzydłach i tej kresce na nich. Bo mój okaz jest duży a więc wielkością też nie ma się co sugerować. Dobrze jest mieć okaz w zbiorze i się z nim opatrzyć. To daje więcej niż nie wiadomo jak dobre klucze, atlasy czy zdjęcia. Nie mniej wielkie dzięki za fatygę! Z drugiej strony nie wierzę, iż przy tak wielkiej ilości stanowisk z lepiężnikami w Sudetach tego motyla miałoby tu nie być. Nikt tu nigdy nie wchodził w lepiężniki z agregatem. Pieniny, Tatry są o wiele modniejsze i tam badane są tereny przez znacznie większą liczbę entomologów. Pozostaje więc upór i konsekwentne sprawdzanie. Ale i tak cieszy mnie każdy nowy dla mnie gatunek, a te pokazane tutaj takimi są.
- Antek Kwiczala †
- Posty: 5707
- Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 14:29 - ndz
- UTM: CA22
- Lokalizacja: Kaczyce
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Prawie na pewno można ją znaleźć w Sudetach, bo jest po drugiej stronie granicy, w Czechach. Przeczytaj sobie Janusz ten wątek: viewtopic.php?f=24&t=9816
-
jon
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Dzięki Antek! Na tym świeżutkim okazie (mimo że fota) widać doskonale o co chodzi. H. petasitis jest jednak jaśniejsza i mniej kontrastowa. Całkiem możliwe, że łodygi lepiężnika łatwo zdradzają obecność larw poprzez jakieś zgrubienie. Kwestią może być tylko trafienie w termin.
- Rafał Celadyn
- Posty: 7559
- Rejestracja: 18 czerwca 2007, 17:13 - pn
- UTM: CA-95
- Lokalizacja: Młoszowa
- Has thanked: 11 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Pomylić Hydraecia petasitis,jeśli widziało się okaz choćby raz w zbiorze, czy naturze raczej ciężko...a wielkość jednak ma znaczenie...tak dużych H.micacea czy nawet H.ultima jeszcze nigdy nie spotkałem,a parę kolosów było
.
Pozdrawiam Rafał.
Pozdrawiam Rafał.
-
jon
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Właśnie słyszałem całkiem odmienne opinie, że samice micacea bywają na tyle dorodne, że mogą się mylić z petasitisem, tym bardziej jeśli są trochę zlatane i wyniesione. Jak widać nawet i taki okaz posłużył do zdjęcia w atlasie "The Noctiuds" Nowackiego w przypadku petasitis. Jeśli możesz Rafał daj fotkę swojego okazu.
- Rafał Celadyn
- Posty: 7559
- Rejestracja: 18 czerwca 2007, 17:13 - pn
- UTM: CA-95
- Lokalizacja: Młoszowa
- Has thanked: 11 times
- Been thanked: 9 times
- Kontakt:
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Mówisz i masz
.Wybrałem największe z moich okazów H.micacea i H.ultima +jedyny okaz H. petasitis .Fotka na szybko ,ale chyba widać o co chodzi...
Pozdrawiam Rafał.
1-43 mm
2-45 mm
3-55 mm
Ps.Co do rozmiarów w w/w książce ,w formacie A4 H.petasitis ma "normalny" rozmiar
.
Pozdrawiam Rafał.
1-43 mm
2-45 mm
3-55 mm
Ps.Co do rozmiarów w w/w książce ,w formacie A4 H.petasitis ma "normalny" rozmiar
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2010:09:14 17:50:46Image taken on:14 września 2010, 15:50 - wtFocus length:12.6 mmShutter speed:1/25 SecF-number:f/4ISO speed rating:80Camera-model:DSC-H7
-
jon
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
No ładny zestaw. Dzięki. Dowiedziałem się, że H. petasitis żeruje nie na białych lepiężnikach ale na różowych, chodzi o kolor kwiatów. Żerowanie natomiast kończy w korzeniach. Tak więc przy znalezieniu gąsienicy należałoby sobie wcześniej zabezpieczyć kilka lepiężników w ogrodzie czy donicy. Ja się do tego gatunku wcześniej czy później i tak dobiorę.
- Antek Kwiczala †
- Posty: 5707
- Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 14:29 - ndz
- UTM: CA22
- Lokalizacja: Kaczyce
Nie jest tak źle. Ów Czech, o którym wspominałem w innym temacie, że hodował H. petasitis, robił to w ten sposób, że umieszczał gąsienice w pojemniku z trocinami, a na te trociny kładł łodygi lepiężnika. Wszystko to jednak musi mieć wysoką wilgotność, bo to jest warunek przeżywalności gąsienic.Żerowanie natomiast kończy w korzeniach
- Dispar
- Posty: 1391
- Rejestracja: 04 kwietnia 2007, 21:55 - śr
- UTM: FC18
- Specjalność: Geometridae
- Lokalizacja: Łosice
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Od żadnej z dwóch samic złowionych jednej nocy w Pieninach nie udało się nam uzyskać jajek mimo, że motyle nie wyglądały na zbytnio wylatane. Darek Wasiluk ma spore doświadczenie w hodowli nie dał rady z tym gatunkiem.
-
Janusz S.
- Posty: 402
- Rejestracja: 23 września 2010, 12:37 - czw
Re: Hydraecia petasitis z Gór Sowich
Współcześnie H.petasitis spotkałem w Górach Sowich- w rejonie schroniska "Zygmuntówka",w poł.rejonie Kotliny Kłockiej i też w Pieninach-po 1 egzemplarzu.Dispar pisze:To jest H. micacea.
H. petasitis nie jest aż tak rzadka jakby sie to wydawało. Rafał Celadyn łowił ją u siebie, Romam Wąsala w Wielkopolsce, my łowiliśmy ją w Pieninach.
Pozdrawiam.
- Dispar
- Posty: 1391
- Rejestracja: 04 kwietnia 2007, 21:55 - śr
- UTM: FC18
- Specjalność: Geometridae
- Lokalizacja: Łosice
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Janusz - czy przypadkiem Wojtek Śliwa nie łowił też tego gatunku u siebie ???
-
Janusz S.
- Posty: 402
- Rejestracja: 23 września 2010, 12:37 - czw
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Tak,1 ex. złowił bodajże w 2006 r.w Rakowni ad Murowana Goślina.W odległych latach łowiony w okolicy Zaniemyśla,nie jest toDispar pisze:Janusz - czy przypadkiem Wojtek Śliwa nie łowił też tego gatunku u siebie ???
daleko od Poznania.W literaturze spotkałem się z informacją,iż gąsienice mogą też żerować na podbiale.
-
Tomasz Blaik
- Posty: 729
- Rejestracja: 22 stycznia 2009, 20:00 - czw
- UTM: XR86
- Specjalność: Depressariidae
- Lokalizacja: Pielgrzymów/Góry Opawskie
- Been thanked: 2 times
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Właśnie jest dobry czas na szukanie larwy. Dwa dni temu w Górach Opawskich udało mi się zebrać dwie sztuki (ok. 3cm). Gąsienica żeruje teraz w korzeniu i nasadzie łodygi.jon pisze:Kwestią może być tylko trafienie w termin.
Też na to liczyłem, ale nie bardzo byłem w stanie dopatrzyć się jakiś konkretnych oznak bytności gąsienicy. Zasiedlone łodygi wyglądają całkiem zdrowo, w dotyku są twarde i sztywne, podobnie sam liść nie jest nadwiędnięty. Okazało się, ze średnio co 2-3 łodyga była zasiedlona przez jakąś muchówkę. Być może jakąś wskazówką na to, że roślina jest zasiedlona przez H. petasitis jest obecność zwiędłych, żółtych liści, które przeważnie były wyjedzone w środku i zawierały puste, stare żerowisko. Liście te są znacznie mniejsze, ukryte pod zdrowymi, patrząc z góry ich nie widać. Roślin z takimi liśćmi było stosunkowo niewiele. Obie larwy znalazłem właśnie w takiej roślinie, ale i jednego czerwia też, więc nie musi to być wcale dobry trop. Pocieszające jest to, ze żerowisko muchy różni się wyraźnie, gdyż zwęża się im bliżej nasady łodygi i nie przechodzi do korzenia. Ponadto na całej długości jest wypełnione wilgotną mazią odchodów. By ustalić czy łodygi w ogóle są zasiedlone wystarczy je naciąć ok. 1/3 nad ziemią. Natomiast ucięcie przy samej nasadzie pozwalało mi właściwie z góry wykluczyć żer motyla, jeśli na przekroju łodygi nie było żadnego śladu. Jedna ze znalezionych larw H. petasitis znajdowała się w wyjedzonej komorze w korzeniu, druga bezpośrednio w nasadzie łodygi, ale widać było wyżarty korytarz prowadzący do korzenia. Żeby znaleźć te dwie gąsienice przeszukałem łodygi na powierzchni zaledwie około 2-3m kwadratowych. Na więcej nie pozwoliła mi burza.jon pisze:Całkiem możliwe, że łodygi lepiężnika łatwo zdradzają obecność larw poprzez jakieś zgrubienie.
-
Łukasz
- Posty: 1071
- Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
- Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Gratulacje Tomku, widocznie dobre stanowisko warte przejrzenia jeszcze raz. Zachęciłeś mnie do własnych poszukiwań, akurat mam miejsca obfitujące w lepiężnik. Pytanie tylko, czy to faktycznie typowo górski motyl, czy jednak na pogórzu też może być.
W swojej pracy Z. Stuglik podaje, że jedyny okaz został złowiony w 1932 roku w Oświęcimiu. Natomiast gąsienice licznie zbierano z łodyg lepiężnika w Bieruniu (obie miejscowości oczywiście nie leżą w górach).
W swojej pracy Z. Stuglik podaje, że jedyny okaz został złowiony w 1932 roku w Oświęcimiu. Natomiast gąsienice licznie zbierano z łodyg lepiężnika w Bieruniu (obie miejscowości oczywiście nie leżą w górach).
-
Łukasz
- Posty: 1071
- Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
- Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Wyskoczyłem na moment, korzystając z chwili ze słońcem. Przegonił mnie stamtąd obiad w domu, ale po przejrzeniu kilku roślin trafiłem na gąsienicę. Najpierw euforia, ale teraz na spokojnie - raczej nie petasitis. Jest mała (długość poniżej 25mm), i nie biała, a czerwonobrązowa z białymi paskami, czarnymi kropkami, głową pomarańczowobrązową i ciemną plamą za nią.
Tomku, w jaki sposób bezpiecznie poszukiwać tych motyli? Ja używałem nożyka do tapet, kroiłem łodygi jak ogórki, cały czas licząc się z tym, że jeśli w środku będzie jakaś gąsienica - na pewno ją rozkroję. W końcu dobrałem sie jednak do kłącza z ciekawymi śladami i wykroiłem je z podłoża za pomocą trzech bardzo głębokich cięć. Miałem wyjątkowe szczęście, bo gąsienica została tylko lekko draśnięta przy końcu ciała.
I co to takiego???
Tomku, w jaki sposób bezpiecznie poszukiwać tych motyli? Ja używałem nożyka do tapet, kroiłem łodygi jak ogórki, cały czas licząc się z tym, że jeśli w środku będzie jakaś gąsienica - na pewno ją rozkroję. W końcu dobrałem sie jednak do kłącza z ciekawymi śladami i wykroiłem je z podłoża za pomocą trzech bardzo głębokich cięć. Miałem wyjątkowe szczęście, bo gąsienica została tylko lekko draśnięta przy końcu ciała.
I co to takiego???
-
Janusz S.
- Posty: 402
- Rejestracja: 23 września 2010, 12:37 - czw
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Gatunki,których gąsienice żerują w łodygach,na korzeniach,"trzcinówki"zaleca się,jako bardziej efektywne,poszu-
kiwanie poczwarek.Z hodowlą gąsienic bywa duży kłopot/wilgotnośc,świeży pokarm,który pleśnieje itp./.
Np.częsta Gortyna flavago,którego samice niechętnie przylatują do światła-The noctuides..1998,fot.398a i b.
H.petasitis nie jest gatunekiem górskim-pogórza,niezbyt dawno był złowiony w SzczecinieDąbiu,też Wielkopolska
kiwanie poczwarek.Z hodowlą gąsienic bywa duży kłopot/wilgotnośc,świeży pokarm,który pleśnieje itp./.
Np.częsta Gortyna flavago,którego samice niechętnie przylatują do światła-The noctuides..1998,fot.398a i b.
H.petasitis nie jest gatunekiem górskim-pogórza,niezbyt dawno był złowiony w SzczecinieDąbiu,też Wielkopolska
-
Tomasz Blaik
- Posty: 729
- Rejestracja: 22 stycznia 2009, 20:00 - czw
- UTM: XR86
- Specjalność: Depressariidae
- Lokalizacja: Pielgrzymów/Góry Opawskie
- Been thanked: 2 times
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Nie bardzo pasuje, nawet jak na osobnika wczesnego okresu wzrostowego. Nawet abstrachując od kolorystyki, plamki są zbyt duże, a powinny być bardzo drobne. Oczywiście przy nacinaniu łodygi trzeba zachować należytą ostrożność. Robiłem to tak, że nacinałem scyzorykiem ściankę łodygi blisko jej nasady delikatnie i płytko, tak aby dać ewentualnie larwie szansę sie wycofać. Dopiero po odgięciu łodygi i upewnieniu sie, ze nie zniszczę larwy odcinałem ją całkowicie.
Wkrótce planuję wrócić na stanowisko, więc może zrobię jakieś zdjecia.
Nawiązując do tego co pisze Janusz. Wyszedłem z założenia, że najbezpieczniej bedzie poszukać larwy dopiero teraz, gdy jest blisko przepoczwarczenia. Podejrzewam, że przeprowadzenie całego cyklu hodowli na lepiężniku, który zresztą nie rośnie nigdzie w pobliżu mego miejsca zamieszkania mogłoby być trudne. Larwy trzymam w korzeniach, które też tak szybko nie zgniją jak łodyga i lepiej trzymają wilgoć. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Wkrótce planuję wrócić na stanowisko, więc może zrobię jakieś zdjecia.
Nawiązując do tego co pisze Janusz. Wyszedłem z założenia, że najbezpieczniej bedzie poszukać larwy dopiero teraz, gdy jest blisko przepoczwarczenia. Podejrzewam, że przeprowadzenie całego cyklu hodowli na lepiężniku, który zresztą nie rośnie nigdzie w pobliżu mego miejsca zamieszkania mogłoby być trudne. Larwy trzymam w korzeniach, które też tak szybko nie zgniją jak łodyga i lepiej trzymają wilgoć. Zobaczymy co z tego wyjdzie.
-
Łukasz
- Posty: 1071
- Rejestracja: 12 maja 2006, 21:54 - pt
- Lokalizacja: okolice Bielska-B./Kraków
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
To znaczy że wykopujesz cały korzeń z larwą i w ten sposób je trzymasz aż do przepoczwarczenia?
Po tym, co napisał Janusz, chyba zdecyduję się poszukać poczwarek za jakieś 3-4 tygodnie. Dzisiaj wiele razy trafiałem na łodygi z wydrążonymi korytarzami, które ładnie pasowały pod jakieś gąsienice; żerowiska były oczywiście opuszczone
Po tym, co napisał Janusz, chyba zdecyduję się poszukać poczwarek za jakieś 3-4 tygodnie. Dzisiaj wiele razy trafiałem na łodygi z wydrążonymi korytarzami, które ładnie pasowały pod jakieś gąsienice; żerowiska były oczywiście opuszczone
-
Tomasz Blaik
- Posty: 729
- Rejestracja: 22 stycznia 2009, 20:00 - czw
- UTM: XR86
- Specjalność: Depressariidae
- Lokalizacja: Pielgrzymów/Góry Opawskie
- Been thanked: 2 times
-
Tomasz Blaik
- Posty: 729
- Rejestracja: 22 stycznia 2009, 20:00 - czw
- UTM: XR86
- Specjalność: Depressariidae
- Lokalizacja: Pielgrzymów/Góry Opawskie
- Been thanked: 2 times
Re: Hydraecia petasitis (?) z Gór Sowich
Uzupełniam wcześniejsze obserwacje o fotorelację. Zdjęcia z 9 lipca.
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2011:07:09 14:43:03Image taken on:09 lipca 2011, 12:43 - sobFocus length:6 mmShutter speed:1/400 SecF-number:f/4.8ISO speed rating:64Camera-model:DiMAGE Z10
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2011:07:09 14:43:32Image taken on:09 lipca 2011, 12:43 - sobFocus length:6 mmShutter speed:1/320 SecF-number:f/4.8ISO speed rating:64Camera-model:DiMAGE Z10
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2011:07:09 15:13:44Image taken on:09 lipca 2011, 13:13 - sobFocus length:6 mmShutter speed:1/250 SecF-number:f/3.2ISO speed rating:64Camera-model:DiMAGE Z10
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2011:07:09 15:24:49Image taken on:09 lipca 2011, 13:24 - sobFocus length:6 mmShutter speed:1/80 SecF-number:f/3.2ISO speed rating:64Camera-model:DiMAGE Z10
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2011:07:09 14:52:38Image taken on:09 lipca 2011, 12:52 - sobFocus length:6 mmShutter speed:1/250 SecF-number:f/4.8ISO speed rating:64Camera-model:DiMAGE Z10
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2011:07:09 15:23:49Image taken on:09 lipca 2011, 13:23 - sobFocus length:6 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/4.8ISO speed rating:64Camera-model:DiMAGE Z10
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2011:07:09 15:27:24Image taken on:09 lipca 2011, 13:27 - sobFocus length:6 mmShutter speed:1/50 SecF-number:f/3.2ISO speed rating:64Camera-model:DiMAGE Z10
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2011:07:09 15:27:08Image taken on:09 lipca 2011, 13:27 - sobFocus length:6 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/3.2ISO speed rating:64Camera-model:DiMAGE Z10
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2011:07:09 14:58:34Image taken on:09 lipca 2011, 12:58 - sobFocus length:6 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/4.8ISO speed rating:64Camera-model:DiMAGE Z10
-
- W odróżnieniu od H. petasitis, żerowisko muchówki kończyło się ślepo w dolnej części łodygi.
- Przejrzano 4428 razy
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2011:07:09 14:59:15Image taken on:09 lipca 2011, 12:59 - sobFocus length:6 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/4.8ISO speed rating:64Camera-model:DiMAGE Z10