Zjadłam jaja muchy a jestem w ciąży - prosze o pomoc znawców
Regulamin forum
Przy zamieszczaniu zdjęć wymagane jest podanie daty oraz miejsca wykonania zdjęcia.
Posty ze zdjęciami bez danych jak również linkowanych spoza serwisu mogą być usuwane.
Linkowanie do zdjęć spoza Forum jest nieregulaminowe (§ 2.1)
Przy zamieszczaniu zdjęć wymagane jest podanie daty oraz miejsca wykonania zdjęcia.
Posty ze zdjęciami bez danych jak również linkowanych spoza serwisu mogą być usuwane.
Linkowanie do zdjęć spoza Forum jest nieregulaminowe (§ 2.1)
-
owocowa
- Posty: 3
- Rejestracja: 17 czerwca 2010, 21:59 - czw
- Gender: women
Zjadłam jaja muchy a jestem w ciąży - prosze o pomoc znawców
Witam
Glupi temat postu ale nic innego nie przyszlo mi do glowy:(
nie ukrywam, ze trafilam tu w akcie desperacji. jestem w 8 miesiacu ciazy i nie bardzo wiedzialam do kogo sie udac. Napisze najkrocej i najzwiezlej jak potrafie: robilam sobie kanapke z szynka. Na chwile polozylam szynke na talerzu siegalam po maslo, wyjelam chleb. Zjadlam plaster szynki. Potem przyjrzalam sie blizej a w szynce (plastykowym pojemniku w ktorym trzyymalam wedline) zobaczylam wielgasna muche. Odleciala ale zostawila takie wstretne male podluzne (koloru mlecznego) jajeczka(?)- bylo ich z 15). Szynke wywalilam (była to wędlina świeża). Co nie zmienia faktu ze zjadlam plasterek nie przygladawszy sie (nim zauwazylam ze jest tam mucha). Nawet zwymiotowac nie moglam.. Bardzo prosze o odpowiedzi: czy w ten sposob moglam zarazic sie jakims pasozytem?? Z tego te biale jaja moga zawierac larwy roznych pasozytow (glista ludzka, włosogłówka, tasiemiec...) Jestem przerazona, bardzo boje sie o moje dziecko i o przebieg ciazy. Prosze o informacje jakie jest ryzyko ze po zjedzeniu takiego jaja stane sie nosicielem jakiegos pasozyta. I kiedy moge zrobic badanie ktore wykryje ewentualne odstepstwa od normy. Z gory dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam
Glupi temat postu ale nic innego nie przyszlo mi do glowy:(
nie ukrywam, ze trafilam tu w akcie desperacji. jestem w 8 miesiacu ciazy i nie bardzo wiedzialam do kogo sie udac. Napisze najkrocej i najzwiezlej jak potrafie: robilam sobie kanapke z szynka. Na chwile polozylam szynke na talerzu siegalam po maslo, wyjelam chleb. Zjadlam plaster szynki. Potem przyjrzalam sie blizej a w szynce (plastykowym pojemniku w ktorym trzyymalam wedline) zobaczylam wielgasna muche. Odleciala ale zostawila takie wstretne male podluzne (koloru mlecznego) jajeczka(?)- bylo ich z 15). Szynke wywalilam (była to wędlina świeża). Co nie zmienia faktu ze zjadlam plasterek nie przygladawszy sie (nim zauwazylam ze jest tam mucha). Nawet zwymiotowac nie moglam.. Bardzo prosze o odpowiedzi: czy w ten sposob moglam zarazic sie jakims pasozytem?? Z tego te biale jaja moga zawierac larwy roznych pasozytow (glista ludzka, włosogłówka, tasiemiec...) Jestem przerazona, bardzo boje sie o moje dziecko i o przebieg ciazy. Prosze o informacje jakie jest ryzyko ze po zjedzeniu takiego jaja stane sie nosicielem jakiegos pasozyta. I kiedy moge zrobic badanie ktore wykryje ewentualne odstepstwa od normy. Z gory dziekuje za odpowiedz. Pozdrawiam
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4585
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
Jeśli rzeczywiście zjadłaś jaja muchy, to nie masz się czym przejmować. Zostaną strawione i zniszczone. Kwas żołądkowy zrobi swoje. Oczywiście "niesmak" emocjonalny pozostanie na długo i każda przelatująca większa mucha będzie przywoływać wspomnienia.
W ciąży wszelkie odruchy fobiczne nie są wskazane. Staraj się zatem o tym nie myśleć i się nie stresować.
W ciąży wszelkie odruchy fobiczne nie są wskazane. Staraj się zatem o tym nie myśleć i się nie stresować.
- Aneta
- Posty: 16815
- Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
- UTM: CC88
- Lokalizacja: Kutno
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 37 times
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
Jaja to pikuś
Ale muchy mogą przenosić różniaste bakterie, więc na wszelki wypadek można łyknąć parę tabletek węgla lekarskiego. Jednak nie ma co panikować, jak słusznie pisze Grzegorz.
PS. Przyznam, że tytuł wątku wywołał u mnie niejaki dysonans poznawczy - wyobraziłam sobie zajście w ciążę z muchą, Cronenberg normalnie

PS. Przyznam, że tytuł wątku wywołał u mnie niejaki dysonans poznawczy - wyobraziłam sobie zajście w ciążę z muchą, Cronenberg normalnie
- mwkozlowski
- Posty: 978
- Rejestracja: 20 lutego 2005, 21:21 - ndz
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
prawdopodobnie każdy z nas zjadł kiedyś jaj muchy...
-
owocowa
- Posty: 3
- Rejestracja: 17 czerwca 2010, 21:59 - czw
- Gender: women
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
naprawde bardzo dziekuje za odpowiedzi:) jednak gnebi mnie to nadal, bo przeczytalam: "Do zakażenia dochodzi drogą oralną tj. przez spożycie pokarmów zanieczyszczonych jajeczkami z larwami"..a muchy przenoszą przecież cysty pasozytów ..i dalej czytam, że pod wpływem kwasów trawiennych uwalniają się własnie larwy (więc nie są niszczone pod wpływem enzymów trawiennych) i zaczyna sie cała "zabawa". U mnie emocjonalnego niesmaku juz nie ma - zrodzila mi sie w glowie taka paranoja, że jak do jutra nie oszaleje to bedzie cud
no i od dnia dzisiejszego mucha to moj wrog nr 1 
- Aneta
- Posty: 16815
- Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
- UTM: CC88
- Lokalizacja: Kutno
- Has thanked: 1 time
- Been thanked: 37 times
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
Ale larwy pasożytów uwalniają się z jajeczek pasożytów, a nie muszych. Muchy owszem, mogą przenosić różne paskudztwa (stąd moja porada co do węgla), jednak nie we własnych jajach. Zresztą zarazić się pasożytami różnego sortu można prędzej zjadajac nieumyte owoce (czarne jagody choćby - bąblowiec) czy niedopieczone/surowe mięso. Naprawdę, nie ma co wpadać w panikę, bo stres szkodzi bardziej.
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4585
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
Kobieto, opamiętaj się. Moja żona jest położną i zapewnia mnie, że w swoim zawodowym życiu (staż 25 lat) nie zetknęła się z przypadkiem zakażenia przez jaja much. Nie czytaj zbyt wiele dla dobra swojej własnej psychiki i dziecka. Internet to miejsce gdzie rozmaitej maści "znafcy" wiedzą lepiej, "poradzą", "ostrzegą" itp. itd.
Lepiej poćwicz na piłce przed porodem, będzie zdrowiej.
Lepiej poćwicz na piłce przed porodem, będzie zdrowiej.
- Antek Kwiczala †
- Posty: 5707
- Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 14:29 - ndz
- UTM: CA22
- Lokalizacja: Kaczyce
-
owocowa
- Posty: 3
- Rejestracja: 17 czerwca 2010, 21:59 - czw
- Gender: women
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
ok, dziekuje -juz mi lepiej:) Nie wiem własciwie jak sprecyzowac o co mi chodzilo: mniej wiecej o to ze zjadlam cos (jajo muchy albo jakies inne ktore przeniosła mucha a z ktorego moze wydostac sie w moim organizmie cos co sprawi ze bede nosicielem pasozyta). Mialam nadzieje przeczytac tu wlasnie wypowiedzi, ktore pokaza mi ze zachowuje sie jak typowa baba w ciazy ze swoimi paranojami..
coz - hormony dzialaja, a bogata wyobraznia i dociekliwosc robia swoje:) dziekuje raz jeszcze
coz - hormony dzialaja, a bogata wyobraznia i dociekliwosc robia swoje:) dziekuje raz jeszcze
- Witek Płachta
- Posty: 787
- Rejestracja: 28 września 2008, 10:22 - ndz
- Lokalizacja: Gmina Rokiciny DC12
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
Szwagier, wędkarz, przyjechał kiedyś na weekend do teściów z zamiarem, zresztą takim jak zawsze, powędkowania na okolicznych bajorach. By mu "robaki" nie zdechły i świeższe były, schował je w szczelnym pojemniku do lodówki. Rano pojechał na rybki a po powrocie resztę robaczków ciepnął z powrotem do naszej chłodziarki. Po pewnym czasie teściowa otwiera lodówkę a tu na nią wylatuje z niej cały rój much. Okazało się że szwagier wyjeżdżając nie zabrał ze sobą przynęty która się przeobraziła i przy pierwszej lepszej okazji wyfrunęła na wolność. Od tamtego czasu upłynęło kilka lat, wszyscy cali i zdrowi, nikogo muchy nie zabiły. Pewnie niejednokrotnie zetknęłaś się z żywnością po której spacerowały jakieś owady tyle że nie byłaś tego świadkiem. Grzesiek ma rację, mniej czytaj porad "znafców", nie panikuj i przypadkiem nie zapuszczaj filmu "The Fly" - Mucha z Jeffem Goldblumemowocowa pisze:od dnia dzisiejszego mucha to moj wrog nr 1
Pozdrawiam.
Witek.
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4585
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
... dodam jeszcze, że jeśli przyszedł Ci do głowy "poród rodzinny" z mężem - to jak najszybciej wycofaj się z tego pomysłu. Tak radzi moja żona, która często ma więcej pracy z mężami niż z rodzącymi
Powodzenia
Powodzenia
- palipa
- Posty: 1142
- Rejestracja: 02 lipca 2009, 15:22 - czw
- UTM: CF 34
- Lokalizacja: Poland, Gdynia CF34
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
Offtop wyniknie ale się wtrącę. Jako mąż i ojciec byłem przy porodzie mojej córki, nie było ze mną żadnych problemów,Grzegorz Banasiak pisze:... dodam jeszcze, że jeśli przyszedł Ci do głowy "poród rodzinny" z mężem - to jak najszybciej wycofaj się z tego pomysłu. Tak radzi moja żona, która często ma więcej pracy z mężami niż z rodzącymi![]()
Powodzenia
Paweł
- red45
- Posty: 795
- Rejestracja: 14 sierpnia 2007, 10:49 - wt
- UTM: CC83
- profil zainteresowan: Fotografia przyrody astronomia samoloty
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
To jeszcze a propos jedzenia much. Dzieckiem będąc, na jakichś wakacjach, obudziłem się rankiem i zauważyłem, że mam w ustach kilka chrupiących rzeczy. Po wypluciu okazało się, że to szczątki jakiekiejś muchy i to jednej z tych większych
Musiała mi wejść do ust w czasie snu, a ja ją nieświadomie przeżułem. Nie zaraziłem się niczym, traumy muszej się też nie nabawiłem, ale przez jakiś czas wspominałem to zdarzenie z wielkim obrzydzeniem 
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4585
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
Powiedz to mojej żoniepalipa pisze:Offtop wyniknie ale się wtrącę. Jako mąż i ojciec byłem przy porodzie mojej córki, nie było ze mną żadnych problemów,Grzegorz Banasiak pisze:... dodam jeszcze, że jeśli przyszedł Ci do głowy "poród rodzinny" z mężem - to jak najszybciej wycofaj się z tego pomysłu. Tak radzi moja żona, która często ma więcej pracy z mężami niż z rodzącymi![]()
Powodzeniaa małżonka była o wiele szczęśliwsza i wdzięczna za pomoc i wsparcie. Miałem nawet zaszczyt przeciąć pępowinę.
Paweł
Miała niedawno przypadek, że facet zemdlał w czasie porodu, spadł ze stołka i walnął głową o betonową podłogę tracąc przytomność. Poród w trakcie, lekarza nie ma, nie wiadomo było kogo ratować. Gdyby poród był z komplikacjami byłoby bardzo źle. Facet z wstrząsem mózgu trafił na szycie głowy... i tak zakończył się poród rodzinny. Często młody tatuś nie mając pojęcia o porodzie krzyczy na personel no bo przecież żonę boli !!! Ma boleć ! Taki jest poród i to jest naturalne ale nerwowa atmosfera utrudnia pracę. Oczywiście są przypadki pozytywne (takie jak Twój) pamiętać jednak należy, że jeśli jest cień niebezpieczeństwa - trzeba go wyeliminować. Nie wspomnę o czystości, zarazkach, butach jednorazowych i całej otoczce spraw z których nie zdajemy sobie sprawy. A gdy dziecko zarazi się gronkowcem czy innym świństwem - mamy pretensje do szpitala. Sprawa jak widzisz jest złożona. Ale gratuluję, bo masz niezłe wspomnienia
-
Przemek Zięba
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
Mucha jak mucha pokarm białkowy w ciąży zwłaszcza wysokiej wskazany, więc dodatkowe źródło białka powinno cieszyć nie martwić.
- krzem
- Posty: 1209
- Rejestracja: 07 kwietnia 2004, 07:42 - śr
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 1 time
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
do celów medycznych hoduje się jałowe larwy much ... służą do oczyszczania ran
ciekawe czy smakowałyby w sałatce warzywnej?
-
chubka
- Posty: 1
- Rejestracja: 10 lipca 2010, 12:46 - sob
- Gender: women
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
Witam wszystkich.
Ja osobiście mam ogromną fobię na punkcie much i tym podobnych świństw. Nieraz zdarzyło mi się kupić wędlinkę lub mięso z jajkami muchy, ohyda!! Może nie jest to tak niebezpieczne co właśnie obrzydliwe. Co do porodu rodzinnego to zdecydowanie polecam!!! Rodziłam za pierwszym razem z mężem za drugi razem nie było to niestety możliwe więc panie położne miały spore pole do popisu ponieważ nie miał kto stanąć w mojej obronie ( ja niestety nie miałam siły). I niestety skończyło się to poważnym zagrożeniem życia mojego i dziecka! Choć położne cały czas "woziły się" po mnie twierdząc że przesadzam. Poza tym jeżeli tylko mąż wyraża taką chęć będzie 100% większym wsparciem i podporą niż położne! Co do tych bakterii, które niby mąż mógłby wnieść to równie dobrze może je przynieść na butach lekarz który właśnie wrócił z papieroska albo pielęgniarka, która obleciała w szpitalnych butach pół szpitala.
Ja osobiście mam ogromną fobię na punkcie much i tym podobnych świństw. Nieraz zdarzyło mi się kupić wędlinkę lub mięso z jajkami muchy, ohyda!! Może nie jest to tak niebezpieczne co właśnie obrzydliwe. Co do porodu rodzinnego to zdecydowanie polecam!!! Rodziłam za pierwszym razem z mężem za drugi razem nie było to niestety możliwe więc panie położne miały spore pole do popisu ponieważ nie miał kto stanąć w mojej obronie ( ja niestety nie miałam siły). I niestety skończyło się to poważnym zagrożeniem życia mojego i dziecka! Choć położne cały czas "woziły się" po mnie twierdząc że przesadzam. Poza tym jeżeli tylko mąż wyraża taką chęć będzie 100% większym wsparciem i podporą niż położne! Co do tych bakterii, które niby mąż mógłby wnieść to równie dobrze może je przynieść na butach lekarz który właśnie wrócił z papieroska albo pielęgniarka, która obleciała w szpitalnych butach pół szpitala.
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4585
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Re: Zjadłam jaja muchy, jestem w ciąży - prosze o pomoc znaw
Kobieto - poród to nie jest choroba, to normalna fizjologia, nie ma więc powodu, żeby mąż "stawał w Twojej obronie" - w końcu to on jest sprawcą Twojego "nieszczęścia". Poród ma boleć, musi boleć i to jest NORMALNEchubka pisze:Witam wszystkich.
Ja osobiście mam ogromną fobię na punkcie much i tym podobnych świństw. Nieraz zdarzyło mi się kupić wędlinkę lub mięso z jajkami muchy, ohyda!! Może nie jest to tak niebezpieczne co właśnie obrzydliwe. Co do porodu rodzinnego to zdecydowanie polecam!!! Rodziłam za pierwszym razem z mężem za drugi razem nie było to niestety możliwe więc panie położne miały spore pole do popisu ponieważ nie miał kto stanąć w mojej obronie ( ja niestety nie miałam siły). I niestety skończyło się to poważnym zagrożeniem życia mojego i dziecka! Choć położne cały czas "woziły się" po mnie twierdząc że przesadzam. Poza tym jeżeli tylko mąż wyraża taką chęć będzie 100% większym wsparciem i podporą niż położne! Co do tych bakterii, które niby mąż mógłby wnieść to równie dobrze może je przynieść na butach lekarz który właśnie wrócił z papieroska albo pielęgniarka, która obleciała w szpitalnych butach pół szpitala.
Jeśli kupujesz mięso z jajami much - to zdecydowanie polecam zmianę sklepu i to jak najszybciej oraz wyrzuć cały zapas mięsa z tego sklepu, który masz w lodówce.
-
Filip S.
- Posty: 138
- Rejestracja: 22 maja 2010, 21:05 - sob
Re: Zjadłam jaja muchy a jestem w ciąży - prosze o pomoc zna
Śmiać mi się chce jak na forum entomologicznym ktoś rejestruje się tylko po to żeby podyskutować o roli męża podczas porodu, po to są fora typu "www.położna.pl " a nie entomo.pl . A co do jajek muchy na mięsie to jak żyje to nie miałem takiego wypadku. Swoją drogą to ciekawe ile to mięso w sklepie trzymali.
- angellus
- Posty: 454
- Rejestracja: 28 maja 2007, 14:44 - pn
- UTM: CA66
Re: Zjadłam jaja muchy a jestem w ciąży - prosze o pomoc zna
Jedni robią celowo to czego inni nie chcą nawet przez przypadek,jest ich chyba niemało skoro napisano dla nich przewodnik i to po polsku
,zobaczcie sami
:
http://www.nieznany.pl/Podrecznik-robak ... -3623.html
http://www.nieznany.pl/Podrecznik-robak ... -3623.html
-
Filip S.
- Posty: 138
- Rejestracja: 22 maja 2010, 21:05 - sob
Re: Zjadłam jaja muchy a jestem w ciąży - prosze o pomoc zna
Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie bogato nakryty stół... a na nim gulasz z pędraków, pieczone pasikoniki, i pieczeń z rohatyńca nosorożca oraz, i tu uwaga rosół z muchy. No palce lizać
. Przyznać się kto tak ucztuje
. A tu cytat ze strony którą podał Angellus:
* jak polować na koniki polne,
* czy można jeść mrówki,
* że w Rumunii jedzono chrabąszcze,
* jak przyrządzić ślimaki,
* czy nie zatrujesz się gąsienicą,
* które chrząszcze zwiększają przyjemność z seksu,
* i jakie to może mieć konsekwencje,
* czy dzieci mogą jeść dżdżownice,
* jak należy polować na osy z odkurzaczem,
* które stonogi smakują najlepiej,
* dlaczego cesarz Hirochito jadł głównie osy,
* jak smakują wszy,
* i które larwy much jada się w Chinach.
Ja tego nie komentuje.
* jak polować na koniki polne,
* czy można jeść mrówki,
* że w Rumunii jedzono chrabąszcze,
* jak przyrządzić ślimaki,
* czy nie zatrujesz się gąsienicą,
* które chrząszcze zwiększają przyjemność z seksu,
* i jakie to może mieć konsekwencje,
* czy dzieci mogą jeść dżdżownice,
* jak należy polować na osy z odkurzaczem,
* które stonogi smakują najlepiej,
* dlaczego cesarz Hirochito jadł głównie osy,
* jak smakują wszy,
* i które larwy much jada się w Chinach.
Ja tego nie komentuje.
-
- Podobne tematy
- Odpowiedzi
- Odsłony
- Ostatni post