Łowy wbrew aurze
-
Marek Hołowiński
- Posty: 5109
- Rejestracja: 04 grudnia 2007, 13:09 - wt
- UTM: FB68
- Specjalność: Sesiidae
- Lokalizacja: Hańsk
- Been thanked: 13 times
Łowy wbrew aurze
Wieczór był jako taki. Pochmurno, leciutki prawie nieodczuwalny wiatr, temperatura około 15 stopni. Wyjechałem na łowy. Stanowisko - dawniej kserotermy na nieużytkach porolnych, obecnie plantacja orzecha. Jednak zaniedbana i sporo łaty roślinności kserotermicznej się zachowało. Przed laty w lipcu obserwowałem tu na ekranie kilkanaście osobników Proserpinus proserpina. Byłem ciekaw czy jeszcze tu się utrzymują.
Jak tylko zaczęło się robić ciemno, nasilił się wiatr i zaczął padać deszcz. Sieciłem jeszcze ponad godzinę, ale wiatr już był na tyle silny że musiałem skończyć tę zabawę. Jednak i tak warto było, choć do preparowania nie było prawie co brać, ale sfotografowałem kilka fajnych gatunków, m.in P proserpina.
Jak tylko zaczęło się robić ciemno, nasilił się wiatr i zaczął padać deszcz. Sieciłem jeszcze ponad godzinę, ale wiatr już był na tyle silny że musiałem skończyć tę zabawę. Jednak i tak warto było, choć do preparowania nie było prawie co brać, ale sfotografowałem kilka fajnych gatunków, m.in P proserpina.
- Załączniki
- Marcin Kutera
- Posty: 1176
- Rejestracja: 10 października 2004, 17:08 - ndz
- UTM: EB24, EC18
- Specjalność: Lepidoptera, Odonata, Orthoptera,
- Lokalizacja: okolice Ostrowca św
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Re: Łowy wbrew aurze
[quote="Marek Hołowiński] Przed laty w lipcu obserwowałem tu na ekranie kilkanaście osobników Proserpinus proserpina. [/quote]
Jak widać populacja się utrzymuje w tym miejscu
znany mi jest z popołudniowych obserwacji, nigdy w nocy (ale z innych zawisaków obserwowanych w dzień, obserwowałem niekiedy je chmarami pod ekranem w nocy).
Deszcze deszczami, a Matka Natura nie pozwala się dać oszukać, czy leniuchować...
Jak widać populacja się utrzymuje w tym miejscu
Deszcze deszczami, a Matka Natura nie pozwala się dać oszukać, czy leniuchować...
-
jon
Nie bardzo rozumiem dlaczego w lipcu proserpina?? Ja u siebie widuję to zawsze w maju i to kiedy jeszcze nie jest ciemno. Trzy dni temu też świeciłem i faktycznie wbrew aurze, bo księżyc świecił jak latarnia. Mimo to zaryzykowałem i wtargałem sprzęt pod górę jakieś 1,5 km. Przyleciało mnóstwo fajnych gatunków. Np. D. obliterata, samice N. tritophus i samce bicolorii, samiczka E. sororcula o co nie jest tak łatwo wcale, bo same samce lecą. Mnóstwo innych siadało. Jak na bezchmurną pogodę super.
-
Marek Hołowiński
- Posty: 5109
- Rejestracja: 04 grudnia 2007, 13:09 - wt
- UTM: FB68
- Specjalność: Sesiidae
- Lokalizacja: Hańsk
- Been thanked: 13 times
-
Marek Hołowiński
- Posty: 5109
- Rejestracja: 04 grudnia 2007, 13:09 - wt
- UTM: FB68
- Specjalność: Sesiidae
- Lokalizacja: Hańsk
- Been thanked: 13 times
Re:
ostatnia informacja na forum - temat: "Łódzkie niespodzianki" cytuję: "Z dnia wczorajszego Proserpinus proserpina i Zygaena carniolica na terenach kolejowych Łódź-Widzew. Nigdy bym się ich tu nie spodziewał."jon pisze:Nie bardzo rozumiem dlaczego w lipcu proserpina?? Ja u siebie widuję to zawsze w maju i to kiedy jeszcze nie jest ciemno.