Wszystkie rośliny były zasiedlone w postaci min przez jakąś muchówkę jak mniemam i był to zdecydowany dominant jeśli chodzi o miny na liściach.
Udało mi się też wyszukać miny motyli - na spodniej stronie liści, z rodziny Gracillariidae, prawdopodobnie to jest Phyllonorycter emberizaepenella. Miny były nieliczne, trzeba było ich intensywnie szukać.
Po przyjeździe do domu wśród tych min znalazłem jeszcze dwa liście wiciokrzewu z minami od góry i wychodzi na to, że to są żerowiska Perittia obscurepunctella z rodziny Elachistidae.
Z motyli większych znalazłem tylko jedną gąsienicę sówki, ok. 5cm dł. ciała, ale na razie nie mam koncepcji co to za gatunek.
Ogólnie teren dla mnie bardzo ciekawy, znalazłem gatunki których nie ma na południu Polski, ale o tym napiszę już w innym poście