Od jakiegoś czasu w domu pojawiają się nieproszeni goście. Na początku myślałem, że to pojedynczy przypadek przyniesiony z podwórka. Jednakże okazuje się, że najprawdopodobniej gdzieś mi się to zalęgło w domu, tylko jeszcze nie zlokalizowałem gdzie.
Insekt jest na tyle uciążliwy, że nawet się go boi mój kot. Raz mu się przyczepił do ogona i kot tak się od tamtej pory ich boi, że na widok dziadostwa ucieka i dziwnie potrząsa całym ciałem. Insekta jest BARDZO trudno zabić, ciężko jest go zgnieść (jest bardzo twardy), a ten co jest na zdjęciach pół godziny był zanurzony w wodzie, nie dawał oznak życia, po 15 minutach zaczął znowu łazić!! STRASZNE!! To chyba jakiś obcy
Proszę pomóżcie w analizie co to jest, czy to jest szkodnik domowy czy tylko przypadkiem się tego kilka sztuk do mnie przypałętało (zabiłem już z 8 osobników). W załączeniu fotki od dołu i od góry.
Bardzo dziękuję za pomoc
Pozdrawiam
Szymon