Kartoniki - jakie rozmiary wybrać?

Metody preparowania, usypiania, problemy, sposoby.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mg1111
Posty: 307
Rejestracja: 14 kwietnia 2008, 21:22 - pn
UTM: DD59
Lokalizacja: Białuty
Has thanked: 10 times

Kartoniki - jakie rozmiary wybrać?

Post autor: mg1111 »

Mam pytanie - jakich rozmiarów kartoników używacie. Oferta w entomonie jest bardzo bogata, nie wiem co wybrać?
brakkonta

Post autor: brakkonta »

to zależy do jakiej grupy chrząszczy potrzebujesz tychże. Kózki co innego, biedronki co innego, mikrokusaczki jeszcze co insze.
Bartek Pacuk
Posty: 3316
Rejestracja: 09 października 2007, 22:25 - wt
Lokalizacja: Bydgoszcz
Has thanked: 3 times
Been thanked: 1 time

Post autor: Bartek Pacuk »

W moim przypadku większość kartoników idzie do biegaczy, i to już wystarczy, żeby potrzebować dość szerokiego spektrum rozmiarów. Począwszy od tych 8x4, skończywszy na bodajże 32x13, w sumie z 10-12 różnych rozmiarów. A oprócz biegaczy mam też przecież trochę innych chrząszczy. Nie wszystkich kartoników jeszcze używałem, najmniejsze osobniki (przedział 2-10mm) mam jeszcze nie popreparowane, ale i na nie przyjdzie czas - wtedy małe kartoniki będą jak znalazł :smile:
Awatar użytkownika
mg1111
Posty: 307
Rejestracja: 14 kwietnia 2008, 21:22 - pn
UTM: DD59
Lokalizacja: Białuty
Has thanked: 10 times

Post autor: mg1111 »

Po długim namyśle wybrałem cztery, jak mi się zdaje uniwersalne rozmiary - 11x5, 18x9, 22x11 oraz 30x15. Mam nadzieję że mój wybór był słuszny, ale to "wyjdzie w praniu" :smile:
Awatar użytkownika
Aneta
Posty: 16787
Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
UTM: CC88
Lokalizacja: Kutno
Has thanked: 1 time
Been thanked: 35 times

Post autor: Aneta »

Używam sześciu rozmiarów - 18x7, 18x9, 20x12, 25x9, 25x13 i 32x13 (zbieram różne rodziny, od małych ryjków po duże kozy i żukowate, plus jeszcze Heteroptera). A z tego najwięcej schodzi 18x7 i 20x12.
Awatar użytkownika
Jacek Kalisiak
Posty: 3441
Rejestracja: 24 sierpnia 2004, 14:50 - wt
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 17 times
Been thanked: 9 times

Post autor: Jacek Kalisiak »

W zasadzie, to można by używać jednego rodzaju kartoników :mrgreen:
Dlaczego używacie różnych rodzajów? Jakie warunki muszą być spełnione, żeby uznać, że kartonik jest odpowiedni dla danego chrząszcza?

Kiedyś używałem jednego rodzaju kartoników, 10x20. Nie był to mój jedyny błąd w życiu :mrgreen: Zdarzyły mi się poważniejsze :twisted:
Awatar użytkownika
Aneta
Posty: 16787
Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
UTM: CC88
Lokalizacja: Kutno
Has thanked: 1 time
Been thanked: 35 times

Post autor: Aneta »

Nie wiem jak Ty, Jacku, ale ja sobie nie wyobrażam małego Cryptocephalusa na kartoniku takiej samej wielkości, na jaki przyklejam Corymbię :mrgreen: Za duży dysonans estetyczny :wink:
Awatar użytkownika
Jacek Kalisiak
Posty: 3441
Rejestracja: 24 sierpnia 2004, 14:50 - wt
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 17 times
Been thanked: 9 times

Post autor: Jacek Kalisiak »

OK. Ja ze względów estetycznych używam dużo różnej wielkości kartoników :???:
Obecnie głównie dużych ilości 4x11!

A są jakieś inne powody, którymi trzeba się kierować?
Bartek Pacuk
Posty: 3316
Rejestracja: 09 października 2007, 22:25 - wt
Lokalizacja: Bydgoszcz
Has thanked: 3 times
Been thanked: 1 time

Post autor: Bartek Pacuk »

Aneta pisze:ja sobie nie wyobrażam małego Cryptocephalusa na kartoniku takiej samej wielkości, na jaki przyklejam Corymbię
Otóż i sedno :!: Estetyka swoją drogą, ale ważniejsza jest myślę oszczędność miejsca w gablocie. Mały chrząszcz na zbyt dużym kartoniku to utrata przestrzeni, na której by się inny chrząszcz mógł zmieścić (albo i ze 2). A gabloty trochę jednak kosztują. W końcu zbieramy chrząszcze, nie kartoniki :wink:
Oczywiście jest jeszcze kwestia etykietki, która przy bardzo małym okazie spod kartonika będzie wystawać. W takim przypadku użycie kartonika nieco większego niż wynikałoby to z rozmiaru okazu nie będzie niczym nadzwyczajnym.
Ale przyklejanie np. jakiegoś Bembidiona na kartonik tego samego rozmiaru, co dajmy na to Pterostichus niger (no, może przykład trochę zbyt skrajny), to zwyczajnie marnowanie miejsca i chyba nikomu by to do głowy nie przyszło.
Awatar użytkownika
M. Stachowiak
Posty: 1831
Rejestracja: 14 kwietnia 2005, 23:45 - czw
Lokalizacja: Bydgoszcz
Been thanked: 1 time

Post autor: M. Stachowiak »

Przy doborze wielkości kartoników prostokątnych należy przyjąć zasadę, że kartonik powinien być na tyle duży, aby chronił chrząszcza przed obłamaniem nóg, czułków i głaszczek, ale ze względów, o których pisał Bartek (oszczędność miejsca i estetyka) nie powinien być zbyt duży. Zresztą z jakich kartoników korzystać jest tylko kwestią pragmatyki i gustu. Ostatnio na przykład dość często używam kartoników trójkątnych. Wprawdzie nie zabezpieczają one okazów tak, jak prostokątne, ale umożliwiają oglądanie cech zlokalizowanych na spodniej stronie ciała bez potrzeby odklejania chrząszcza.
Przemek Zięba

Post autor: Przemek Zięba »

M. Stachowiak pisze: ale umożliwiają oglądanie cech zlokalizowanych na spodniej stronie ciała bez potrzeby odklejania chrząszcza.
a tyczy się to nie tylko chrząszczy, w niektórych grupach to wręcz zalecenie
Awatar użytkownika
Jacek Kalisiak
Posty: 3441
Rejestracja: 24 sierpnia 2004, 14:50 - wt
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 17 times
Been thanked: 9 times

Post autor: Jacek Kalisiak »

To doszło nam kilka innych kryteriów: zabezpieczenie okazu, dostęp do cech, miejsce w gablocie.

Ja używam etykiet na szpilkę 8X16 i one wyznaczają miejsce, ale małe chrząszcze i tak idą na kartoniki 4x11.

Moglibyście do swoich wypowiedzi dodać jak dużo rodzajów kartoników używacie :!:
Ja wyznaczyłem sobie trzy linie kartoników:
m x 2m+4 : 4x11, 6x16, 8x20 , ... używam najczęściej!!!
m x 2m : 6x12, 8x16, 10x20, ... Scaranaeieae, Histeridae, ...
m x 3m : 7x21, 8x25, 10x30, .... Cerambycidae, Oedemeridae, ....
i pomocniczo:
m x 1,5m : 6x9, 8x13, 10x15, .... tej prawie nie używam (biedronki?)

Przyznam, że byłem nieco rozrzutny, kiedy wybierałem kartoniki, ale i tak podjąłem te decyzje trochę za późno. Teraz używam głównie kartoników małych!

Oczywiście używam kartoników trójkątnych. Zastanowiłbym się nad używaniem kartoników wycinanych ( w U - Histeridae lub z dziurką O - Cetonii), gdyby były dostępne gotowe.

Oczywiście podstawą jest zabezpieczenie okazu i udostępnienie cech do oznaczania, na co składa się staranne preparowanie, używanie oszczędnie dobrego kleju, zabezpieczenie przed uszkodzeniem, udostępnienie cech poprzez dobór odpowiedniego kartonika.
Awatar użytkownika
Grzegorz Banasiak
Posty: 4585
Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
UTM: DC45
Lokalizacja: Skierniewice
Has thanked: 14 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: Grzegorz Banasiak »

Może nie powinienem zabierać głosu, jako motylarz, ale temat jest natury ogólnej, więc jakby "z boku" wtrącę swoje trzy grosze.
Moim zdaniem, minimalny rozmiar etykiety (z opisem) pod okaz - to 7 x 14 mm, umożliwia on czytelny wydruk czterech linijek tekstu, dlatego kartoniki mniejsze i tak oszczędności miejsca w gablocie nie zapewnią. Pozwolą za to łatwiej odczytać to co na etykiecie jest napisane. Przy dużych kartonikach logiczne i pragmatyczne zarazem wydaje się to co napisał Mietek. Nie ma co komplikować rzeczy stosunkowo prostych.
Ponadto ceny kartoników są symboliczne i warto mieć w zapasie rozmiary, których zwykle się nie stosuje na tzw. "wszelki wypadek".
Bartek Pacuk
Posty: 3316
Rejestracja: 09 października 2007, 22:25 - wt
Lokalizacja: Bydgoszcz
Has thanked: 3 times
Been thanked: 1 time

Post autor: Bartek Pacuk »

Jacek Kalisiak pisze:Przyznam, że byłem nieco rozrzutny, kiedy wybierałem kartoniki
Czasem też odnoszę takie wrażenie, że niektóre rozmiary mogłem sobie odpuścić. Z drugiej strony Grzegorz pisze:
Grzegorz Banasiak pisze:Ponadto ceny kartoników są symboliczne i warto mieć w zapasie rozmiary, których zwykle się nie stosuje na tzw. "wszelki wypadek".
I też w sumie ma rację. Pozatym zawsze się można takimi nadmiarowymi kartonikami z kimś podzielić, jeśli potrzebny mu jakiś mniej standardowy rozmiar :mrgreen:
Grzegorz Banasiak pisze:dlatego kartoniki mniejsze i tak oszczędności miejsca w gablocie nie zapewnią. Pozwolą za to łatwiej odczytać to co na etykiecie jest napisane.
Też prawda-kolejny plus mniejszych kartoników. Niby oczywiste, ale pod tym kątem na to nie spojrzałem, pisząc wcześniejszego posta :smile:
Awatar użytkownika
Jacek Kalisiak
Posty: 3441
Rejestracja: 24 sierpnia 2004, 14:50 - wt
Lokalizacja: Łódź
Has thanked: 17 times
Been thanked: 9 times

Post autor: Jacek Kalisiak »

Grzegorz Banasiak pisze:Moim zdaniem, minimalny rozmiar etykiety (z opisem) pod okaz - to 7 x 14 mm
To kwestia decyzji, ale właśnie o tym głównie piszę w tym wątku. Takie decyzje mają wpływ na prowadzenie zbioru przez wiele następnych lat.
Kiedy ja robiłem pierwsze etykiety, jakiekolwiek drukarki były poza zasięgiem :mrgreen: Były to etykiety robione i powielane fotograficznie. Od czasu, kiedy mam drukarkę laserową, robię nadal etykiet tego samego rozmiaru, ale z 5-cioma liniami tekstu.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Preparowanie, chemia.”