1. Dlaczego kiedyś używało się potocznie określenia "usypiamy owady chloroformem" ?
2. Czy rzeczywiście używano tego środka do usypiania owadów?
3. Jeśli tak (a znam takie przypadki, ale to temat s-f na kolejny post) to dlaczego przestano go używać? Czy rzeczywiście jest szkodliwy? (w naszym kraju trujące są muchomory czerwone, które ponoć są halucynogenne a nie trujące, może i chloroform nie jest aż tak "trujący" co narkotyczny?...
Nie interesuje mnie narkotyczna strona tego związku lecz jego
możliwość zastosowania zamiast octanu etylu do usypiania owadów.
A mam podstawy sądzić, że działa bardzo dobrze... tylko, dlaczego nikt tego dzisiaj już nie używa?