Fotografowałem to cudeńko i tak się zastanawiałem; stanowisko na którym on występuję tu pod Rzeszowem to bardzo atrakcyjnie usytuowana działka przy głównej wylotówce z miasta, jest kwestią czasu aż ktoś zrówna ten teren i postawi jakieś gówniane tesco albo blokowisko – aż dziw że jeszcze tu nic nie stoi…. I tu nasuwa się właśnie moje pytanie: czy jest możliwość zgłoszenia tego obszaru jakimś np. „zielonym” żeby urządzić tu jakiś mały obszar ochrony czy tylko pozostaje czekać i mieć nadzieje że nikt się nie zainteresuje tym kawałkiem ziemi…
Lycaena helle
- Piotr Glac
- Posty: 162
- Rejestracja: 22 kwietnia 2007, 23:07 - ndz
- Lokalizacja: RZESZÓW
Lycaena helle
Pierwszy w tym roku fioletek
, w tamtym roku pojawiły się dobre 2 tygodnie wcześniej.
Fotografowałem to cudeńko i tak się zastanawiałem; stanowisko na którym on występuję tu pod Rzeszowem to bardzo atrakcyjnie usytuowana działka przy głównej wylotówce z miasta, jest kwestią czasu aż ktoś zrówna ten teren i postawi jakieś gówniane tesco albo blokowisko – aż dziw że jeszcze tu nic nie stoi…. I tu nasuwa się właśnie moje pytanie: czy jest możliwość zgłoszenia tego obszaru jakimś np. „zielonym” żeby urządzić tu jakiś mały obszar ochrony czy tylko pozostaje czekać i mieć nadzieje że nikt się nie zainteresuje tym kawałkiem ziemi…
Fotografowałem to cudeńko i tak się zastanawiałem; stanowisko na którym on występuję tu pod Rzeszowem to bardzo atrakcyjnie usytuowana działka przy głównej wylotówce z miasta, jest kwestią czasu aż ktoś zrówna ten teren i postawi jakieś gówniane tesco albo blokowisko – aż dziw że jeszcze tu nic nie stoi…. I tu nasuwa się właśnie moje pytanie: czy jest możliwość zgłoszenia tego obszaru jakimś np. „zielonym” żeby urządzić tu jakiś mały obszar ochrony czy tylko pozostaje czekać i mieć nadzieje że nikt się nie zainteresuje tym kawałkiem ziemi…
- Paweł Babula
- Posty: 212
- Rejestracja: 03 stycznia 2006, 21:21 - wt
- Lokalizacja: Rzeszów
- Paweł Czudec
- Posty: 350
- Rejestracja: 02 lutego 2005, 16:42 - śr
- UTM: XC17
- Lokalizacja: Banbury(UK), Rzeszów
- Piotr Glac
- Posty: 162
- Rejestracja: 22 kwietnia 2007, 23:07 - ndz
- Lokalizacja: RZESZÓW
Teoretycznie masz dużo racji, ale….cała druga strona rzeczki jest zabudowana, więc kwestią czasu jest żeby i na „fioletowych łąkach” coś stanęło. Jeżeli nawet obszar ten jest niewielką depresją to w dzisiejszych czasach, możliwościach i bumie budowlanym to żaden problem.Paweł Czudec pisze:Chyba dlatego, ze jest tam rzeka. Raz widzialem jak poziom wody po deszczach byl prawie rowny z tymi lakami. Wydaje mi sie, ze sa one za bardzo narazone na zalanie ale w tych czasach "budowlancom" nic nie stoi na przeszkodzie...Piotr Glac pisze:– aż dziw że jeszcze tu nic nie stoi…
Zdjecia ladne...
Poza tym Pawle znasz przecież oba stanowiska fioletka u nas bo sam je przecież znalazłeś
A co do zdjęć to dziękuję …testuje nowy nabytek
-
Konto_usuniete
- Posty: 1116
- Rejestracja: 04 lutego 2004, 13:36 - śr
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4585
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Nie przesadzajcie z ochroną kazdego stanowiska L. helle. Gdyby chcieć wszystko chronić to całe okolice Skierniewic trzeba wziąć pod ochronęgrzegorzb pisze:zielony pomoże tyle co czerwony - daj znać na priva albo zadzwoń 501-678-446 powiem Ci jak to zrobić - trochę zachodu jest ale jest to do przejściaPiotr Glac pisze:czy jest możliwość zgłoszenia tego obszaru jakimś np. „zielonym
Helle staje się z roku na rok pospolitszy - to jest dobry znak ... i w sumie to jest najważniejsze.
- Piotr Glac
- Posty: 162
- Rejestracja: 22 kwietnia 2007, 23:07 - ndz
- Lokalizacja: RZESZÓW
Grzegorz Banasiak pisze: Nie przesadzajcie z ochroną kazdego stanowiska L. helle. Gdyby chcieć wszystko chronić to całe okolice Skierniewic trzeba wziąć pod ochronę![]()
Dziwne słowa jak na stałego bywalca tego forum...osobiście uważam że warto chociaż spróbować walczyć o każdy kawałek niezaoranej ziemi...
- Dispar
- Posty: 1391
- Rejestracja: 04 kwietnia 2007, 21:55 - śr
- UTM: FC18
- Specjalność: Geometridae
- Lokalizacja: Łosice
Tak się składa, że obok mojego bloku ten motyl występuje na takiej podmokłej łączce przy rzece. Kilka lat temu zgłosiłem ten fakt dla TP Bocian i rok póżniej to stanowisko było już użytkiem przyrodniczym
. Okazało się też, że oprócz L. helle jest tam sporo strorczyków a także starodub łąkowy. O takie miejsca zawsze warto powalczyć, żeby stworzyć tam jakąkolwiek formę ochrony.
- Piotr Glac
- Posty: 162
- Rejestracja: 22 kwietnia 2007, 23:07 - ndz
- Lokalizacja: RZESZÓW
i o to mi właśnie chodzi!!!!!Dispar pisze:Tak się składa, że obok mojego bloku ten motyl występuje na takiej podmokłej łączce przy rzece. Kilka lat temu zgłosiłem ten fakt dla TP Bocian i rok póżniej to stanowisko było już użytkiem przyrodniczym. Okazało się też, że oprócz L. helle jest tam sporo strorczyków a także starodub łąkowy. O takie miejsca zawsze warto powalczyć, żeby stworzyć tam jakąkolwiek formę ochrony.
-
Konto_usuniete
- Posty: 1116
- Rejestracja: 04 lutego 2004, 13:36 - śr
widzisz helle to tylko "dodatek" skoro on tam jest to zapewne rośnie tam i kupa fajnego zielska - nie mylić z ziołemGrzegorz Banasiak pisze:Nie przesadzajcie z ochroną kazdego stanowiska L. helle
- Paweł Babula
- Posty: 212
- Rejestracja: 03 stycznia 2006, 21:21 - wt
- Lokalizacja: Rzeszów
- Piotr Glac
- Posty: 162
- Rejestracja: 22 kwietnia 2007, 23:07 - ndz
- Lokalizacja: RZESZÓW
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4585
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Istotą ochrony nie jest branie "w ochronę" każdego kawałka ziemi, na której lata coś ciekawego. Jeśli bardziej szczegółowo zbadamy teren, to może się okazać, że niechronione zostaną tylko centra miast.Piotr Glac pisze:Grzegorz Banasiak pisze: Nie przesadzajcie z ochroną kazdego stanowiska L. helle. Gdyby chcieć wszystko chronić to całe okolice Skierniewic trzeba wziąć pod ochronę![]()
Dziwne słowa jak na stałego bywalca tego forum...osobiście uważam że warto chociaż spróbować walczyć o każdy kawałek niezaoranej ziemi...
Dla mnie znacznie bardziej istotne są informacje dlaczego gatunek pojawia się w jednym miejscu, a w innym nie, albo zanika w miejscach, w których zawsze występował. I dotyczy to większości gatunków, a nie tylko tych wybranych, chronionych. A czy zastanawialiście się dlaczego nie chronimy bardzo rzadkich microlepidoptera ? Dlaczego chroni się tylko (w większości) te pożądane przez kolekcjonerów ? Moim zdaniem dlatego, że chroni się gatunki głównie przed zbieraczami (czyli nami), a prawdziwa istota ochrony pozostaje gdzieś daleko w tyle.
P. machaon nie jest już pod ochroną, wiele lat był. Dlaczego stał się pospolity ? Czy dlatego, że był chroniony ? Nic podobnego ! Niestety nie wiemy dlaczego stał się pospolity, bo zbyt mało o nim wiemy. Jeśli będziemy bardziej wnikliwi w obserwacjach, będziemy stawiać właściwe tezy w badaniach, z całą pewnością będzie nam łatwiej podejmować odpowiednie decyzje ochronne, zamiast administracyjnej ochrony terenu, która wydaje nam się taka bohaterska i słuszna ... do takiej ochrony oczekiwałbym sensownego uzasadnienia - jeśli takie macie - chętnie poczytam, a później możecie krytykować.
-
Stysz
- Posty: 367
- Rejestracja: 25 lutego 2008, 23:14 - pn
- Lokalizacja: Kościeliska
Najwyraźniej programy ochrony „zawadzają” zbieraczom.
Są tworzone przeciw nim – ciekawe potraktowanie sprawy.
Tyko, aby, gdy będzie już wiadomo, dlaczego zanikają jakieś gatunki było jeszcze, co chronić.
A tak swoją drogą, z podobnym rozumowaniem zbieraczy już się spotkałem.
Cóż, zatem jest istotą ochrony cennych zasobów przyrody? Obserwacja i monitorowania wymierania?
Ale jeśli już szukamy sensu i czegoś od kogoś oczekujemy.
Mogę prosić o sensowne uzasadnienie nabijania na szpilki chronionych, czy też rzadkich i ustępujących gatunków motyli? Zdążyć nabić, póki jeszcze można takiego złapać? Jaki w tym sens?
Są tworzone przeciw nim – ciekawe potraktowanie sprawy.
Tyko, aby, gdy będzie już wiadomo, dlaczego zanikają jakieś gatunki było jeszcze, co chronić.
A tak swoją drogą, z podobnym rozumowaniem zbieraczy już się spotkałem.
Cóż, zatem jest istotą ochrony cennych zasobów przyrody? Obserwacja i monitorowania wymierania?
Ale jeśli już szukamy sensu i czegoś od kogoś oczekujemy.
Mogę prosić o sensowne uzasadnienie nabijania na szpilki chronionych, czy też rzadkich i ustępujących gatunków motyli? Zdążyć nabić, póki jeszcze można takiego złapać? Jaki w tym sens?
- Piotr Glac
- Posty: 162
- Rejestracja: 22 kwietnia 2007, 23:07 - ndz
- Lokalizacja: RZESZÓW
Nie wydaje mi się żeby w naszym kraju było aż tak dużo terenów chronionych - ja raczej postrzegam Polskę jako pola, pola i jeszcze raz pola, czasem las który zazwyczaj zresztą jest też jakby nie patrzeć formą pola uprawnego.Istotą ochrony nie jest branie "w ochronę" każdego kawałka ziemi, na której lata coś ciekawego. Jeśli bardziej szczegółowo zbadamy teren, to może się okazać, że niechronione zostaną tylko centra miast.
Dla mnie znacznie bardziej istotne są informacje dlaczego gatunek pojawia się w jednym miejscu, a w innym nie, albo zanika w miejscach, w których zawsze występował. I dotyczy to większości gatunków, a nie tylko tych wybranych, chronionych.
Grzegorzu! oczywiście należy odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego wymiera gatunek skoro stanowisko pozostaje bez zmian, ale chyba zgodzi się ze mną większość że najłatwiejszą i najpopularniejszą formą ochrony jest ochrona stanowiska przed człowiekiem i ewentualnymi zmianami środowiskowymi.
Microlepidoptera się nie chroni bo mało kto je w ogóle rozpoznaje….A czy zastanawialiście się dlaczego nie chronimy bardzo rzadkich microlepidoptera ?
…a dlaczego są pożądane prze kolekcjonerów? bo wymierają? a wymierają bo niszczy się ich stanowiska?!?Dlaczego chroni się tylko (w większości) te pożądane przez kolekcjonerów ? Moim zdaniem dlatego, że chroni się gatunki głównie przed zbieraczami (czyli nami), a prawdziwa istota ochrony pozostaje gdzieś daleko w tyle.
P.machaon chroniony był ale rzadki to nie bardzo...poza tym tłumaczyć Ci chyba nie muszę że niektóre gatunki mają skłonności migracyjne inne nie, nie wspominam już nawet o występowaniu roślin żywicielskich gąsienic poszczególnych gatunków np. P.machaon i L.helle!P. machaon nie jest już pod ochroną, wiele lat był. Dlaczego stał się pospolity ? Czy dlatego, że był chroniony ? Nic podobnego ! Niestety nie wiemy dlaczego stał się pospolity, bo zbyt mało o nim wiemy.
taaa, jak będzie jeszcze co obserwować i chronić. Poza tym wymagało by to zaangażowania całego tłumu naukowców nie wspominając już o środach i czasie który należało by na to przeznaczyć.Jeśli będziemy bardziej wnikliwi w obserwacjach, będziemy stawiać właściwe tezy w badaniach, z całą pewnością będzie nam łatwiej podejmować odpowiednie decyzje ochronne, zamiast administracyjnej ochrony terenu, która wydaje nam się taka bohaterska i słuszna ...
- Jarosław Bury
- Posty: 3567
- Rejestracja: 19 lutego 2006, 20:28 - ndz
- Lokalizacja: Podkarpacie
- Kontakt:
Ponieważ wiosna szybko mija, wybrałem się również na poszukiwanie L. helle w mojej okolicy - wydaje się, że jest to gatunek u nas często spotykany, co nie oznacza, że nie należy chronić jego siedlisk, szczególnie tych w pobliżu, lub na terenie miast. Postępująca urbanizacja jest sporym zagrożeniem dla tego lokalnie występującego gatunku...
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:05:10 11:32:56Image taken on:10 maja 2008, 09:32 - sobFocus length:130 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/22Camera-model:NIKON D70
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:05:10 11:43:25Image taken on:10 maja 2008, 09:43 - sobFocus length:85 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/20Camera-model:NIKON D70
- Jarosław Bury
- Posty: 3567
- Rejestracja: 19 lutego 2006, 20:28 - ndz
- Lokalizacja: Podkarpacie
- Kontakt:
Nie spotkałem dzisiaj imago tego gatunku, ale kilka fotogarafi stadiów preimaginalnych...
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:06:01 21:39:39Image taken on:01 czerwca 2008, 19:39 - ndzFocus length:210 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/22Camera-model:NIKON D70
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:06:01 21:41:40Image taken on:01 czerwca 2008, 19:41 - ndzFocus length:210 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/22Camera-model:NIKON D70
- Jarosław Bury
- Posty: 3567
- Rejestracja: 19 lutego 2006, 20:28 - ndz
- Lokalizacja: Podkarpacie
- Kontakt:
Gąsienice L. helle znacznie podrosły, a w sprzyjających biotopach rdest jest po prostu oblepiony jajkami... czerwończyków!
Pierwotnie myślałem, że to jajka L. tityrus, ale bardziej odpowiadają chyba jajkom L. dispar - może hodowla da odpowiedź co to faktycznie jest?
Pierwotnie myślałem, że to jajka L. tityrus, ale bardziej odpowiadają chyba jajkom L. dispar - może hodowla da odpowiedź co to faktycznie jest?
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:06:11 15:31:14Image taken on:11 czerwca 2008, 13:31 - śrFocus length:135 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/32Camera-model:NIKON D70
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:06:11 15:39:08Image taken on:11 czerwca 2008, 13:39 - śrFocus length:300 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/32Camera-model:NIKON D70
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4585
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
Odniosę się tylko do dwóch wypowiedzi.Piotr Glac pisze:Microlepidoptera się nie chroni bo mało kto je w ogóle rozpoznaje….A czy zastanawialiście się dlaczego nie chronimy bardzo rzadkich microlepidoptera ?![]()
…a dlaczego są pożądane prze kolekcjonerów? bo wymierają? a wymierają bo niszczy się ich stanowiska?!?Dlaczego chroni się tylko (w większości) te pożądane przez kolekcjonerów ? Moim zdaniem dlatego, że chroni się gatunki głównie przed zbieraczami (czyli nami), a prawdziwa istota ochrony pozostaje gdzieś daleko w tyle.
Microlepidoptera: to, że mało kto je rozpoznaje, nie oznacza, że wybranych gatunków nie warto chronić. Mikra są znacznie większym ilościowo składnikiem bioróżnorodności i patrząc całościowo - mają zdecydowanie większe znaczenie w biocenozach.
To, czy umie ktoś mikra oznaczać, czy nie nie ma tu żadnego znaczenia. Istotne jest, żeby rozumieć na czym polega znaczenie gatunku i wiedzieć, jakie czynniki decydują o "pokojowym" współistnieniu z człowiekiem.
Jeśli zaś chodzi o kolekcjonerów, to jestem zwolennikiem określenia jasnych reguł. Kolekcji nie powinno się tworzyć dla samej chęci posiadania,ale powinna ona służyć celom naukowym (jakkolwiek je zdefiniujemy). Szkodę w składzie ilościowym i gatunkowym wyrządzają głównie snobistycznie nastawieni "posiadacze" zbiorów.
Określenie "pożądane przez kolekcjonerów, bo wymierają" jest co najmniej przykre i jego praktyczna realizacja godna napiętnowania, podobnie jak wszelkiej maści handel okazami.
Każdy z nas ma jakieś spojrzenie na otaczającą rzeczywistość przyrodniczą, wynika ono z doświadczenia, wiedzy, poglądów, często lokalnych uwarunkowań, dlatego proponuję pozostać przy swoich poglądach, bo kwestia ochrony gatunków, czy kolekcjonowania owadów jest na tyle szeroka, że najdłuższa nawet dyskusja nie doprowadzi do jednoznacznych wniosków.
Ważne jest, żeby każdy miłośnik owadów chronił je najlepiej jak umie, niekoniecznie tworząc rezerwaty i ogrodzone drutem kolczastym obszary chronione.
- Jarosław Bury
- Posty: 3567
- Rejestracja: 19 lutego 2006, 20:28 - ndz
- Lokalizacja: Podkarpacie
- Kontakt:
Ochronę gatunku można faktycznie realizować na różne sposoby, ale wydaje się, że ochrona siedlisk, czy wręcz uczynienie z obecności tego motyla na określonym terenie np. miasta, gminy itp - pewnego rodzaju miejscowej atrakcji, z której można być dumnym, i którą można się w pewien sposób chwalić - mogłoby przynieść najlepsze efekty...
W podobny sposób chroni się z powodzeniem M. alcon rebeli w Przemyślu, stanowiska jest wręcz rozreklamowane, zmieniono nawet dla tego motyla plan dużej inwestycji o charakterze kulturalno-rozrywkowym! W dużej mierze przyczynił się do tego również film o tym motylu, ze słynnej już serii propagującej wiedzę przyrodniczą, której narratorem jest David Attenborough...
Myślę, że takie działania przynoszą wzrost świadomości ekologicznej, pozwalają szerszemu gronu ludzi poznać i docenić bioróżnorodność własnej, najbliższej okolicy i w pewien sposób czuć się odpowiedzialnym za utrzymanie tego dziedzictwa w nienaruszonym stanie...
W podobny sposób chroni się z powodzeniem M. alcon rebeli w Przemyślu, stanowiska jest wręcz rozreklamowane, zmieniono nawet dla tego motyla plan dużej inwestycji o charakterze kulturalno-rozrywkowym! W dużej mierze przyczynił się do tego również film o tym motylu, ze słynnej już serii propagującej wiedzę przyrodniczą, której narratorem jest David Attenborough...
Myślę, że takie działania przynoszą wzrost świadomości ekologicznej, pozwalają szerszemu gronu ludzi poznać i docenić bioróżnorodność własnej, najbliższej okolicy i w pewien sposób czuć się odpowiedzialnym za utrzymanie tego dziedzictwa w nienaruszonym stanie...
- Grzegorz Banasiak
- Posty: 4585
- Rejestracja: 02 lutego 2004, 23:27 - pn
- UTM: DC45
- Lokalizacja: Skierniewice
- Has thanked: 14 times
- Been thanked: 11 times
- Kontakt:
To o czym piszesz jest rzeczywiście pozytywnym przykładem ochrony, którą można "poczuć", można zobaczyć co chronimy i mieć na to realny wpływ.Jarosław Bury pisze:Ochronę gatunku można faktycznie realizować na różne sposoby, ale wydaje się, że ochrona siedlisk, czy wręcz uczynienie z obecności tego motyla na określonym terenie np. miasta, gminy itp - pewnego rodzaju miejscowej atrakcji, z której można być dumnym, i którą można się w pewien sposób chwalić - mogłoby przynieść najlepsze efekty...
W podobny sposób chroni się z powodzeniem M. alcon rebeli w Przemyślu, stanowiska jest wręcz rozreklamowane, zmieniono nawet dla tego motyla plan dużej inwestycji o charakterze kulturalno-rozrywkowym! W dużej mierze przyczynił się do tego również film o tym motylu, ze słynnej już serii propagującej wiedzę przyrodniczą, której narratorem jest David Attenborough...
Myślę, że takie działania przynoszą wzrost świadomości ekologicznej, pozwalają szerszemu gronu ludzi poznać i docenić bioróżnorodność własnej, najbliższej okolicy i w pewien sposób czuć się odpowiedzialnym za utrzymanie tego dziedzictwa w nienaruszonym stanie...
Ostatni akapit o świadomości jest wręcz fundamentalny dla wszelkiej ochrony i utrwalenie go w umysłach ludzi przyniesie więcej dobrego niż tworzenie kolejnych rezerwatów czy terenów chronionych, a które za 2-3 lata mogą być już pozbawione tego co chcieliśmy chronić (w przypadku L. helle jest to bardzo prawdopodobne).
- Jarosław Bury
- Posty: 3567
- Rejestracja: 19 lutego 2006, 20:28 - ndz
- Lokalizacja: Podkarpacie
- Kontakt:
Z jajka na zdj. DSC_2548a(8x6)08b.jpg (L.dispar ? - jajo - Podkarpacie, 11.06.2008.) właśnie wyszła gąsieniczka - ma ok. 1.5mm dł. wobec czego proszę o wyrozumiałość w kwestii jakości zdjęć...
PS. proszę osoby, które posiadają doświadczenie w hodowli czerwończyków o ew. sugestie na temat tego znaleziska !
PS2. L. helle - gąsienice mają po ok. 8mm dł...
PS. proszę osoby, które posiadają doświadczenie w hodowli czerwończyków o ew. sugestie na temat tego znaleziska !
PS2. L. helle - gąsienice mają po ok. 8mm dł...
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:06:17 13:15:49Image taken on:17 czerwca 2008, 11:15 - wtFocus length:130 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/22Camera-model:NIKON D70
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:06:17 13:12:10Image taken on:17 czerwca 2008, 11:12 - wtFocus length:130 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/32Camera-model:NIKON D70
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:06:17 12:36:17Image taken on:17 czerwca 2008, 10:36 - wtFocus length:85 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/32Camera-model:NIKON D70
- Jarosław Bury
- Posty: 3567
- Rejestracja: 19 lutego 2006, 20:28 - ndz
- Lokalizacja: Podkarpacie
- Kontakt:
Poczwarka L. helle...
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:06:30 17:17:19Image taken on:30 czerwca 2008, 15:17 - pnFocus length:112 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/32Camera-model:NIKON D70
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2008:06:30 17:18:13Image taken on:30 czerwca 2008, 15:18 - pnFocus length:122 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/32Camera-model:NIKON D70
-
Paweł Walkiewicz
- Posty: 488
- Rejestracja: 08 sierpnia 2009, 11:01 - sob
- Lokalizacja: Otwock
- Kontakt:
- Marcin Kutera
- Posty: 1176
- Rejestracja: 10 października 2004, 17:08 - ndz
- UTM: EB24, EC18
- Specjalność: Lepidoptera, Odonata, Orthoptera,
- Lokalizacja: okolice Ostrowca św
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
Jarku miałem Ci napisać po obejrzeniu tego zdjęcia, że to będzie jajo L. dispar. Kilkakrotnie je obserwowałem np. na Rumex hydrlopathum. Prócz tego w wielu opracowaniach obcojęzycznych, są identyczne zdjecia jajka L. dispar.Jarosław Bury pisze:Z jajka na zdj. DSC_2548a(8x6)08b.jpg (L.dispar ? - jajo - Podkarpacie, 11.06.2008.) właśnie wyszła gąsieniczka - ma ok. 1.5mm dł. wobec czego proszę o wyrozumiałość w kwestii jakości zdjęć...
Co do fotografi gąsienic L. helle to zdecydowanie takie same w środowiskach widziałem na Polygonum bistorta.
Ostatnio zmieniony 26 kwietnia 2010, 01:16 - pn przez Marcin Kutera, łącznie zmieniany 2 razy.
- Marcin Kutera
- Posty: 1176
- Rejestracja: 10 października 2004, 17:08 - ndz
- UTM: EB24, EC18
- Specjalność: Lepidoptera, Odonata, Orthoptera,
- Lokalizacja: okolice Ostrowca św
- Has thanked: 2 times
- Been thanked: 1 time
- Kontakt:
czy ja wiem... na Całowaniu notuję je od kilku lat od 24 kwietniaPaweł Walkiewicz pisze:W tym roku pojawiły się wcześnie. Zdjęcia dzisiejsze, choć obserwowałem je już tydzień temu. Teren Bagna Całowanie.
Dzis byłem na Całowaniu, ale w środkowej części i ich nie widziałem