Hodowla kokonicy jeżynówki (Macrothylacia rubi)

Hodowla owadów
Awatar użytkownika
Krystian Lewandowski
Posty: 94
Rejestracja: 19 maja 2004, 19:39 - śr
Lokalizacja: Starogard Gdański

Hodowla kokonicy jeżynówki (Macrothylacia rubi)

Post autor: Krystian Lewandowski »

Udało się Wam moze wyhodować imago jeżynówki?W zeszłym roku hodowałem 4 gąsienice z których tylko 2 przezimowały,jednak do przepoczwarzenia nie doszło i w końcu mi padły.Wczoraj będąc na grzybach znalazłem kilka owych gąsienic więc spróbuję ponownie.Wyczytałem w atlasie motyli polski J.Hentze ,ze po przezimowaniu gąsienice wędrują kilka tygodni nie pobierając pokarmu aż do przepoczwarzenia.Zeszłoroczne gąsienice po przezimowaniu faktycznie nic dostępnego nie jadły jednak nie zbudowały oprzędu i padły.Może komuś z was udało się tego dokonać?Dodam jeszcze ,ze trzymałem je w akwarium trzymanym na dworzu i zakrytym gazą .
Awatar użytkownika
Damian Bruder
Posty: 791
Rejestracja: 25 marca 2004, 15:15 - czw
UTM: WT43
Lokalizacja: Nowa Sól/Poznań

Post autor: Damian Bruder »

Witam!
Jakieś dwa lata temu również hodowałem Gąsienice Makrothylacia rubi.Kiedy po przezimowaniu miały opóścić ziemię i wędrować sobie do czasu przepoczwarczenia ,to one również wyschły tak jak w twoim wypadku.
Myśle, że raczej mojej winy w tym nie było.
Czy może są jakieś szczególne wskazówki co do hodowli tego gatunku?
Awatar użytkownika
Jacek Kurzawa
Posty: 9723
Rejestracja: 02 lutego 2004, 19:35 - pn
UTM: DC30
Specjalność: Cerambycidae
profil zainteresowan: Muzyka informatyka makrofotografia
Lokalizacja: Tomaszów Mazowiecki
Has thanked: 28 times
Been thanked: 11 times
Kontakt:

Post autor: Jacek Kurzawa »

Ja kiedyś wielokrotnie hodowałem te gąsienice, ale zawsze po zimie mi zdychały (poczwarki) albo gąsienice miały pasożyty i ani razu nie udało mi się uzyskać imago. Może do przezimowania potrzebny jest jakiś "trick"?
Awatar użytkownika
Damian Bruder
Posty: 791
Rejestracja: 25 marca 2004, 15:15 - czw
UTM: WT43
Lokalizacja: Nowa Sól/Poznań

Post autor: Damian Bruder »

To dziwne.....niby na początku jest wszystko ok:Gatunek w cale nie rzadki , gąsienica potrafi zimować w lodzie ,a w hodowli w dogodnych warunkach trudno uzyskać imago- co należy robić i jak postępować z tym gatunkiem ,aby wszystko dobrze przebiegało?
Może ktoś akurat częściej zajmował się tym motylem i zana jakieś tajniki w hodowli.
Pozdrawiam
Damian
Awatar użytkownika
Piotr Sroka
Posty: 177
Rejestracja: 03 lutego 2004, 11:30 - wt
UTM: FV18
Lokalizacja: Ropienka

Post autor: Piotr Sroka »

zimowałem kilkanaście larw - z tego 90 % szczęśliwie . Potem kilka zdechło nim zbudowały kokon , lub w jego wnętrzu nie przeobrażając się w poczwarkę . Następnie część poczwarek się nie wyległa , ostatecznie miałem tylko kilka motyli , same samiczki . Samce ładnie się do nich wabią , ale często już zlatane . W przypadku larw Lasiocampa quercus jest loatwiej , ale też część poczwarek się nie wyległa , lub motyle nie napompowąły skrzydeł . Wnioski : MOIM zdaniem - rubi zdychały od nadmiernego nasłonecznienia w stadium larwy i od nadmiernej wilgoci w stadium poczwarki . Quercus - poczwarki padły prawdopodobnie przez moją niecierpliwość - pootwierałem niektóre kokony .
Rubi na bank przepoczwarzają się w miejscach suchych , piaszczystych , nasłonecznionych . Ja chyba niepotrzebnie je zraszałem . W czasie kiedy samiczki się lęgły , część poczwarek wciąż była nienaturalnie miękkka , a w środku był płyn o aromacie amaretto .:)
Najłatwiej hoduje się Malacosoma neustrium - to żre jak głupie i szybko i łatwo się przepoczwarza , potem zaś rzadko lęgną się ''kalekie'' osobniki .
Więcej nie wiem , lubię te rodzinę , ale hodowla ich to duże ryzyko rozczarowania :)
Awatar użytkownika
Krystian Lewandowski
Posty: 94
Rejestracja: 19 maja 2004, 19:39 - śr
Lokalizacja: Starogard Gdański

Post autor: Krystian Lewandowski »

Czytałem jeszcze ,ze po ostatniej wylince brązowe pierścienie na grzbiecie całkowicie giną.Moje gąsienice (zeszłoroczne) mimo dużych rozmiarów ;od góry:były praktycznie całe brązowe.Te które znalazłem teraz niektóre mają wązkie pierście niektóre zaś są od góry całe brązowe-z pewnością są wróznym stadium rozwoju bo widać to choćby po rozmiarach.Piotr wnioskuje,ze przyczyna nieudanej hodowli leży w zbyt dużym nasłonecznieniu w stadium larwy.Może to być tez jednak ja moje przed zimowaniem trzymałem w domu-akwarium wyniosłem na dwór dopiero wiosną.Zimą trzymałem je w blaszanym garażu.Teraz chyba spróbuję kilka róznych metod.
Awatar użytkownika
Adam
Posty: 11
Rejestracja: 29 października 2004, 20:26 - pt
Lokalizacja: Wieliczka
Kontakt:

Post autor: Adam »

Chyba jeszcze nie jest za późno na dołączenie do dyskusji o rubi. Kilkakrotnie je hodowałem i z zimowaniem nie ma problemu. Umieszczam je w plstikowym dużym pudełki podziurkowanym od spodu i wierzchu, wyścielam torfem i wysypuje liścmi jezyny, króre do przymrozków zmieniam, bo gąsienice sobie trochę podgryzają. Wiosną, gdy staja się aktywne trzeba je wrzucić na kilka minut do wody, aby się opiły. Trzeba to kontrolować, żeby się nie utopiły całkiem, ale muszą wypełnić przewód pokarmowy wodą, żeby się wypróżnić przed przepoczwarczeniem. Wiosną w naturze spacerują, szukając rosy i żerują na bogarych w wodę roślinach.
Przyznam, że do samicy (Wieliczka) samce leciały rzadko, ale może tam gdzie mieszkam to nie najlepsze miejsce do ich występowania. W Puszczy Niepołomickiej zawsze wiosną spotykam samice na trawach.
Pozdrowienia,
Adam
Awatar użytkownika
Marcin Kutera
Posty: 1172
Rejestracja: 10 października 2004, 17:08 - ndz
UTM: EB24, EC18
Specjalność: Lepidoptera, Odonata, Orthoptera,
Lokalizacja: okolice Ostrowca św
Has thanked: 2 times
Been thanked: 1 time
Kontakt:

Hodowla kokonicy jeżynówki (Macrothylacia rubi)

Post autor: Marcin Kutera »

Powiem Wam, że nie hodowałem M rubi i wogóle żadnych barczatek. Co ciekawe zwróciłęm na jezynówkę uwagę u siebie w przyrodzie. Tutaj tez warto połaczyć wnioski Piotrka i Adama co jest z nimi nie tak... Ja zauważyłem, że one wylęgaja sie w parne, wilgotne, niekiedy zaraz podeszczowe wieczory. Kiedys po deszczu tj: 1999 rok latało ich masę w moich okolicach (Ostrowiec Swiętokrzyski). Może tak b dębówka najczęściej lubi liście dębu, b sosnówka lubi igły sosny natomiast b jeżynówka rośliny rubus sp. W zasadzie te rośliny nie potrzebują bardzo dobrych gleb. Może to również zalezy od genów populacji, badź temperatury oraz wilgotności podczas przeobrażenia (metamorfozy). W momencie głęboko zachodzacej histolizy, włąsnie kiedy sa wydzielane hormony. Może wtedy brakuje jakiegos pierwiastka luz związku chemicznego towarzyszącemu przy jak najbardziej poprawnej i pomyślnej metamorfozie. To tez może byc skutkiem niedoboru tego czegos kiedy gąsienica nie odżywia się odpowiednio, lub nie ma czym tego zastąpić... Powiem że zaskoczyliście mnie z ta barczatka (kokonicą) jeżynówką........
bajab@hot.pl

Post autor: bajab@hot.pl »

Piotr Sroka, jestem zainteresowany amatorską hodowlą motyli krojowych gdzie mogę kupić jajeczka lub gąsienice i jakąs literature na temat hodowli byłbym wdzięczny za odpowiedż bajab@hot.pl
Awatar użytkownika
Robert Rosa
Posty: 412
Rejestracja: 26 lutego 2005, 16:46 - sob
Lokalizacja: Piła

Post autor: Robert Rosa »

Czołgiem,
M.rubi wogóle spotyka się częściej w naturze w stadium larwy niż motyla. Widocznie ten typ tak ma, a co dopiero w hodowli. Za młodu też próbowałem i z podobnym rezultatem czyli "0". Podobnie "kapryśny" gatunek to E.potatoria - wszystko pięknie do przepoczwarczenia (z właściwą wilgotnością nie nadążysz) - rezultaty jw.
Ale próbujta chopy, może ktoś dojdzie do konkretów.
Pozdro.
Awatar użytkownika
PiotrekGuzik
Posty: 222
Rejestracja: 11 czerwca 2004, 21:25 - pt
Lokalizacja: Krosno

Post autor: PiotrekGuzik »

Rosa Robert pisze: Podobnie "kapryśny" gatunek to E.potatoria - wszystko pięknie do przepoczwarczenia (z właściwą wilgotnością nie nadążysz) - rezultaty jw.
Robert, potatorię hodowałem niejednokrotnie i zawsze jedynym problemem który się pojawiał były pasożyty... Zawsze około 70-80% gąsienic było spasożytowanych i z kokonów zamiast motyla wychodziły muchy :(

Pozdrawiam
Piotrek
Awatar użytkownika
Robert Rosa
Posty: 412
Rejestracja: 26 lutego 2005, 16:46 - sob
Lokalizacja: Piła

Post autor: Robert Rosa »

Nie było mi dane stwierdzić, czy to była wina pasożytów. U mnie zasadniczym problemem była odpowiednia wilgotność - przyczyna prosta: w moim starym internacie ogrzewanie centralne chodziło na parę (obecnie stosuję się je chyba tylko do naparzania elementów prefabrykowanych w tunelach - to tzw. para przesycona)
- kto nie wie co to znaczy dla zwykłych pomieszczeń przeznaczonych na stały pobyt ludzi, ten niech lepiej nie chce się dowiedzieć. Wilgoność powietrza waha się w granicach 35-45% przy temp. ok.27 st. - nawet pasożyty wymiękają, a zraszanie wodą daje efekt na 5-10min. Jeśli powstały więc niedomówienia - mea culpa,
sorki.
Pozdro
Awatar użytkownika
Trpaslik
Posty: 204
Rejestracja: 26 maja 2011, 22:31 - czw
UTM: CA51
Lokalizacja: Beskidy Zachodnie, UTM CA51

Re: Hodowla kokonicy jeżynówki (Macrothylacia rubi)

Post autor: Trpaslik »

Kilka dni temu zaczęły mi wychodzić z jajeczek gąsienice Macrothylacia rubi. Pełen optymizmu postanowiłem je hodować. jednak po tym co przeczytałem w archiwalnych notkach na forum, widzę, że czeka mnie niezła gimnastyka z nimi. Zobaczymy czy sobie poradzę.
Załączniki
Macrothylacia rubi.jpg
Przejrzano 2763 razy
Original image recording time:
2011:06:19 10:14:17
Image taken on:
19 czerwca 2011, 08:14 - ndz
Focus length:
5 mm
Shutter speed:
1/200 Sec
F-number:
f/2.8
ISO speed rating:
80
Camera-model:
Canon PowerShot SX20 IS
ODPOWIEDZ

Wróć do „Hodowla”