Co to za robaczki?

Owady żyjące w mieszkaniach czyli "coś mi chodzi po domu". Owady synantropijne.
Regulamin forum
Przy zamieszczaniu zdjęć wymagane jest podanie daty oraz miejsca wykonania zdjęcia.
Posty ze zdjęciami bez danych jak również linkowanych spoza serwisu mogą być usuwane.

Linkowanie do zdjęć spoza Forum jest nieregulaminowe (§ 2.1)
p-opala
Posty: 2
Rejestracja: 09 października 2007, 11:19 - wt

Co to za robaczki?

Post autor: p-opala »

Witam.
Od pewnego czasu w swoim mieszkaniu znajduję takie robaczki jak na zdjęciu - może ktos mi powiedzieć co to jest i czy jest to groźny owad?
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam.
Załączniki
Obraz 0012.jpg
Przejrzano 2007 razy
Obraz 0011.jpg
Przejrzano 2009 razy
Awatar użytkownika
Aneta
Posty: 16735
Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
UTM: CC88
Lokalizacja: Kutno
Has thanked: 1 time
Been thanked: 32 times

Post autor: Aneta »

To pluskwiak Rhyparochromus vulgaris - nic groźnego, żaden szkodnik ani pasożyt.
p-opala
Posty: 2
Rejestracja: 09 października 2007, 11:19 - wt

Post autor: p-opala »

Bardzo dziękuję za odpowiedź - trochę mnie to uspokoiło.
A czy mogła bysmi powiedzieć coś więcej na jego temat lub gdzie mogę znaleźć coś wiecej o nim?
Skąd on się bierze u mnie w mieszkaniu - mozliwe że przez otwarte okno?
Awatar użytkownika
Aneta
Posty: 16735
Rejestracja: 06 maja 2004, 12:14 - czw
UTM: CC88
Lokalizacja: Kutno
Has thanked: 1 time
Been thanked: 32 times

Post autor: Aneta »

To pospolity owad - najczęściej można go znaleźć (w naturze) w raczej wilgotnych, zacienionych miejscach (pod kamieniami, pniakami itp.). Występuje zazwyczaj w skupiskach, jest przede wszystkim roślinożerny (nasiona różnych roślin). Rzeczywiście stosunkowo często można go spotkać w mieszkaniach czy innych pomieszczeniach (w Ameryce Płn., dokąd został zawleczony, potrafi pojawiać się w domach w naprawdę poważnych ilościach). Jeśli u Ciebie pojawiają się tylko pojedyncze osobniki, nie przejmowałabym się tym, najwyżej wyrzucałabym złapane owady na dwór - co innego w przypadku bardziej masowej inwazji, wtedy można by pomyśleć o zastosowaniu chemii.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Domowe robaczki.”