Portret pamięciowy: czarny, smukły muchówko-motylek (chruścik?), dosyć długie, lekko pogrubione na końcach czułki, długość ~2cm (bez czułek), no i rzecz najistotniejsza - szkrzydła były dosyć gęsto pokryte jaskrawoczerwonymi plamkami o średnicy 1-2mm. W locie przypominał trochę przerośnięta biedronkę (przy czym czerwień nie była "biedronkowata", ale bardziej karminowa).
Aha, jeśli to istotne - siedziało sobie to to na fioletowej koniczynce.