Mam mały problem z preparowaniem błonkówek, właściwe to problem trwa od dawna. Po wysuszeniu błonkówki - wcześniej miałem to z pszczołami i osami - wciąga im się teleskopowo odwłok. Rowiązałem to, tymczasowo, poprzez wbijanie w koniec odwłoka minucji, następnie nabijanie jej na piankowy bloczek, który umieszczałem za odwłokiem tak, że odwłok podczas suszenia cały czas pozostawał rozciągnięty. Teraz zająłem się mrówkami i tutaj już mój patent z minucją nie działa, bo małe te cholerstwo, nawet gdy preparuję mrówkę rudnicę, a co dopiero jakiś milimetrowego mikrusa. A to jak wyglądają ostanie człony odwłoka to czasem cecha rozpoznawcza w kluczu. Może ma ktoś jakiś pomysł na rozwiązanie tego.
Pozdrawiam
Łukasz