No a teraz do konkretów.
Udało mi się już znaleźć przekształcone w kolebce Saperda perforata (był gotowy do wyjścia)... czy to nie aby troche za wcześnie;) Ale cóż zima była jaka była. Jedno mnie tylko zastanawia, dlaczego na bazie danych od Jacka nie ma potwierdzenia, że występuje na ślaśku:)