Strona 1 z 1

Evodinus borealis 2012

: czwartek, 3 maja 2012, 13:29
autor: Jacek Kurzawa
W tym roku cieplo nadeszlo nieco później za to przyszły prawdziwe upały. Zawilce szybko dostały dużą dawkę słońca i ciepła i przez to rójka była krotka. Co więcej przez ten upał borealisy trzymały się cienia a nie słońca, jak zazwyczaj.
Teren penetrowałem inaczej niz inni - szedłem caly czas przed siebie, krążąc po kilkui oddziałach (wewnątrz też). Chciałem się przekonać czy jest wszędzie. Jest tylko miejscami a w wiekszosci miejsc go nie ma lub sporadycznie spotyka sie pojedyncze okazy. Okazy widac w locie od godzin rannych (10.00, moze wczesniej tez są) do późnego popołudnia. Z przemęczenia (kierowca) widzialem w wiekszości owady siedzące ale koledzy łowili częściej w locie, nisko nad kwiatami.

Wyjazd do Puszczy był dobrą okazją na spotkania z Kolegami (A.Woźniak, Eligiusz Nowakowski, Tomasz Popławski, Krzysztof Sikorski, Mateusz Dworakowski, odwiedziny i posiedzenie przy zbiorach z Jerzym Ługowojem i z Dariuszem Łupińskim przy okazji penetracji Mielnika pod katem Xylorechus panherinus). Z kilkoma osobami dopiero mielismy okazję się poznać :birra:

Kilka okazow Evodinus borealis sfotografowalem, załaczam też kilka fotek zawilców do wirtualnego poszukania borealisa :D

Re: Evodinus borealis 2012

: czwartek, 3 maja 2012, 16:40
autor: Krzysztof S.
Piękny owad!
Jakie kózki jeszcze były obserwowane w puszczy w tym okresie?

Re: Evodinus borealis 2012

: czwartek, 3 maja 2012, 17:00
autor: Jacek Kurzawa
To pytanie raczej do tych osób, które rozglądają się w Puszczy za innymi owadami. Gdy chodzi się za borealisem to ma się w oczach tylko zawilce, zawilce... i nic więcej się nie widzi. Zresztą innych kózek za bardzo nie ma w tym środowisku. Nie ma też innych kwiatów (odpowiednich dla kozek). Ja nie widziałem żadnej innej kozki. Był zgniotek, bo akurat usiadł mi na plecaku, był bardzo ruchliwy.

PS. Można rozejrzeć się za żerowiskami np L.thoracica lub larwami różnych innych gatunków.