Kolejna inwazja
Regulamin forum
Przy zamieszczaniu zdjęć wymagane jest podanie daty oraz miejsca wykonania zdjęcia.
Posty ze zdjęciami bez danych jak również linkowanych spoza serwisu mogą być usuwane.
Linkowanie do zdjęć spoza Forum jest nieregulaminowe (§ 2.1)
Przy zamieszczaniu zdjęć wymagane jest podanie daty oraz miejsca wykonania zdjęcia.
Posty ze zdjęciami bez danych jak również linkowanych spoza serwisu mogą być usuwane.
Linkowanie do zdjęć spoza Forum jest nieregulaminowe (§ 2.1)
-
gzr
- Posty: 7
- Rejestracja: 29 października 2009, 09:08 - czw
- Lokalizacja: Lębork
Kolejna inwazja
Witam
Po ubiegłomiesięcznej inwazji złotooków przeżywam kolejny nalot.
Żuczki, malutkie, zdjęcia ich poniżej. Są na ścianach i oknach. Dość ciągną do światła, przy jedzieniu raczej się nie kręcą, w łazience ich też nie ma.
Ogólnie nie szkodzą, ale łażą wszędzie i to wnerwia - co to jest?
Będę wdzięczny za odpowiedź.
Po ubiegłomiesięcznej inwazji złotooków przeżywam kolejny nalot.
Żuczki, malutkie, zdjęcia ich poniżej. Są na ścianach i oknach. Dość ciągną do światła, przy jedzieniu raczej się nie kręcą, w łazience ich też nie ma.
Ogólnie nie szkodzą, ale łażą wszędzie i to wnerwia - co to jest?
Będę wdzięczny za odpowiedź.
- Załączniki
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2009:12:05 14:27:50Image taken on:05 grudnia 2009, 13:27 - sobFocus length:5 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/2.8ISO speed rating:80Camera-model:Canon PowerShot SX10 IS
-
-> Pokaż EXIFOriginal image recording time:2009:12:05 14:06:07Image taken on:05 grudnia 2009, 13:06 - sobFocus length:5 mmShutter speed:1/60 SecF-number:f/2.8ISO speed rating:200Camera-model:Canon PowerShot SX10 IS
- Kamil Mazur
- Posty: 1921
- Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:14 - ndz
- Specjalność: Psychidae
- Lokalizacja: Rzeszów
- Kontakt:
- Tomek Klejdysz
- Posty: 403
- Rejestracja: 27 lutego 2005, 19:10 - ndz
- Lokalizacja: Bochnia/Poznań
- Tawulec
- Posty: 1745
- Rejestracja: 13 września 2005, 19:00 - wt
- Lokalizacja: Wrocław
-
gzr
- Posty: 7
- Rejestracja: 29 października 2009, 09:08 - czw
- Lokalizacja: Lębork
Dzięki za odpowiedzi.
Jutro lub w poniedziałek przekopię cały dom w poszukiwaniu źródeł inwazji.
Ostatnimi czasy w sumie nic mi z podejrzanych produktów w których te owady żyją nie przybyło. Pięć lat mieszkam w tym mieszkaniu i nigdy ich nie widziałem dotąd.
Może do tego się przyczyniła ostatnimi czasy wymiana okien na plastikowe i malowanie elewacji bloku na kolor żółty?
PS.
Jestem zaskoczony bo ktoś prosi mnie o parę okazów tego żyjątka do kolekcji. Jeśli ktoś również chce je otrzymać to mogę nieodpłatnie przesłać. Może komuś się bardziej przydadzą niż mi. Jakby co - proszę pisać na maila.
pozdrawiam.
Jutro lub w poniedziałek przekopię cały dom w poszukiwaniu źródeł inwazji.
Ostatnimi czasy w sumie nic mi z podejrzanych produktów w których te owady żyją nie przybyło. Pięć lat mieszkam w tym mieszkaniu i nigdy ich nie widziałem dotąd.
Może do tego się przyczyniła ostatnimi czasy wymiana okien na plastikowe i malowanie elewacji bloku na kolor żółty?
PS.
Jestem zaskoczony bo ktoś prosi mnie o parę okazów tego żyjątka do kolekcji. Jeśli ktoś również chce je otrzymać to mogę nieodpłatnie przesłać. Może komuś się bardziej przydadzą niż mi. Jakby co - proszę pisać na maila.
pozdrawiam.
-
gzr
- Posty: 7
- Rejestracja: 29 października 2009, 09:08 - czw
- Lokalizacja: Lębork
Źródło znalezione!!!
Przekopałem z żonką całą kuchnię i znaleźliśmy źródło naszego zła: okazały się nim małe czerwone papryczki przywiezione z Asuanu w południowym Egipcie. Przywieźliśmy je ponad rok temu a w mieszkaniu dopiero teraz się pojawiły.
Trochę ich biegało również w innych przyprawach paprykopodobnych więc wszystko co nie było hermetycznie zamknięte wyrzuciliśmy. Wiórki kokosowe też były naznaczone i japońskie grzyby Shitake.
Najbardziej szkoda papryczek (piekielnie ostre) i tych grzybków
a Wam żuczków
Przekopałem z żonką całą kuchnię i znaleźliśmy źródło naszego zła: okazały się nim małe czerwone papryczki przywiezione z Asuanu w południowym Egipcie. Przywieźliśmy je ponad rok temu a w mieszkaniu dopiero teraz się pojawiły.
Trochę ich biegało również w innych przyprawach paprykopodobnych więc wszystko co nie było hermetycznie zamknięte wyrzuciliśmy. Wiórki kokosowe też były naznaczone i japońskie grzyby Shitake.
Najbardziej szkoda papryczek (piekielnie ostre) i tych grzybków
a Wam żuczków
- Brachytron
- Posty: 4411
- Rejestracja: 18 lutego 2005, 01:39 - pt
- Specjalność: Acu, Odo
- profil zainteresowan: Jacek Wendzonka
- Lokalizacja: Poznań
- Kontakt:
Szkoda, że wyrzucone. Można było na bieżąco wykorzystać... Ja tam wierzę w moc wysokiej temperatury 
Ostatnio zmieniony 07 grudnia 2009, 23:14 - pn przez Brachytron, łącznie zmieniany 1 raz.